1

Temat: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Bo ja i chciałabym i nie chciałabym wiedzieć, ile tej reszty jeszcze zostało. Chciałabym dlatego, żeby wiedzieć czego już nie zdążę zrobić, czego już nie naprawię, czego nie zmienię, co mnie ominęło przez całe moje życie kiedy byłam skoncentrowana na szukaniu siebie i nie robiłam tego co wszyscy. Nie chodziłam na imprezy, nie zaliczałam przelotnych romansów ani przypadkowych numerków,  nie nauczyłam się wszystkiego czego chciałam, nie zrobiłam wszystkich spontanicznych rzeczy, nie założyłam rodziny, nie wykwalifikowałam się we wszystkim czego chciałam, nie dogadałam się z ludźmi, z którymi mogłam, żeby dzisiaj „siedzieć i pachnieć”, nie spełniłam marzeń, nie poczułam wielkiego szczęścia, nie nauczyłam się inteligencji finansowej tak jakbym chciała...
A Wy...?

2

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Nie chciałabym wiedzieć głównie dlatego, żeby sobie nie zniszczyć perspektyw. Nie przebrnąć resztki tego życia na zmierzaniu donikąd bo niby po co, skoro i tak zaraz umrę. Codziennie mówimy  -„mamy przecież jeszcze czas”. Ale czyżby? Skąd takie przekonanie u ludzi? Przecież tego nigdy nie będziemy wiedzieć. I nikt nigdy nam tego nie zagwarantuje.

3

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Prawda jest taka, że nie mamy czasu na nic. A jednak chcemy wierzyć, że na wszystko przyjdzie odpowiednia chwila. A ja nie chcę czekać na to kiedy nastąpi ten upragniony przełom na lepsze jutro.
Nie chcę czekać na to, kiedy w końcu obudzę się z uśmiechem na twarzy witając nowy dzień. Nie chcę czekać na to, kiedy przyjdzie w końcu szczęście bo mogę się nie doczekać i zaczynam już powoli myśleć, że się już go nie doczekam. Chcę być szczęśliwa teraz i tu, by w razie jutrzejszego końca chociaż nie żałować tego życia, które było mi dane przeżyć. Ani nie umierać z poczuciem, że życie minęło mi na permanentnej walce z wiatrakami. Na uszczęśliwianiu i  spełnianiu czyichś zachcianek, a nie moich. Na spełnianiu czyichś oczekiwań, a nie moich.

4

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Fakt, podobno najbardziej się żałuje tego, czego nie zdążyło się zrobić...

5

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Czytam to, co napisałyście, i każda z Was ma bardzo ciekawe spostrzeżenia na temat, nad którym ja chyba się nawet nie zastanawiałam. Nie boję się śmierci, choć pewnie w chwili niebezpieczeństwa ten gdzieś głęboko zakodowany pociąg do życia kazałby mi się odruchowo bronić i walczyć o przetrwanie.

Nie chciałabym wiedzieć, kiedy umrę, bo nie jest mi to do niczego zupełnie potrzebne. Są pewne sprawy, które dobrze byłoby zamknąć przed śmiercią, żeby inni nie mieli z nimi kłopotu, ale nie są na tyle poważne, żeby próbować je uregulować je jeszcze za życia. Gdybym miała firmę i majątek, to z pewnością zabezpieczyłabym je na taką ewentualność.

Katasia... czy to wszystko, co wymieniłaś, jest Ci naprawdę do czegoś potrzebne, nawet jeśli inni to robili, a Ty nie? Nie wszystkiego trzeba w życiu spróbować, wbrew popularnemu powiedzonku. Nie zrobiłaś tego, bo robiłaś co innego. Czy żałujesz? Doceniajmy nasze indywidualne doświadczenie i to, że ciągnie nas do nieco innych rzeczy, że nie wszystko możemy mieć, a to, czego nie mieliśmy, czasami wpływa na nas równie silnie jak to, co w życiu dostaliśmy.
Wyjątkiem na Twojej liście niech będą te rzeczy, których Ci naprawdę brakuje i które naprawdę chciałabyś przeżyć.
Tu pytanie: czy musisz wiedzieć, że masz na nie czas, pewność, że zdążysz? Przecież samo dążenie do czegoś bywa najciekawszym etapem procesu osiągania, zwłaszcza jeśli na koniec okazuje się, że ten cel to tylko wydawał się fajny i naprawdę to nic specjalnego i wartego zachodu.
Trzymam kciuki za to, że zaczniesz realizować to, czego chciałabyś spróbować. Bez oglądania się na czas.

Podoba mi się uwaga Voyage. Rzeczywiście, gdybyśmy wiedzieli, to może wiele rzeczy byśmy sobie darowali, bo po co?
W filmach widziałam ludzi, którzy usłyszawszy diagnozę typu "ma pan/pani raka, zostało pani kilka miesięcy" zaczynali intensywnie czerpać z życia, w artykułach czytałam o ludziach podejmujących walkę o wyzdrowienie, a w realu ludzi, którzy słysząc, że umrą, przestawali korzystać ze swojej codzienności. Nie wiem, co stałoby się, gdybym się dowiedziała, że umrę za 6 miesięcy, ale nie sądzę, żebym spędziła ten czas inaczej niż na szukaniu możliwości przedłużenia go, zamiast na... życiu.

Kalinko, doczekasz się tego szczęścia smile Możesz to odbierać jako takie naiwne moje myślenie, coś jak "nie mamy czasu na nic, a chcemy wierzyć, że na wszystko przyjdzie odpowiednia chwila", ale ja wierzę, że szczęście przychodzi w życiu co jakiś czas. Nie na zawsze. Nie regularnie. Na pewno jednak przychodzi.

6

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Mówi się, że pełnia życia to próbowanie różności, że rezygnowanie z czegoś to jakby zaprzeczanie swojej ludzkiej naturze. Trochę czuję się jakby na marginesie spraw tego świata, nie żeby mi brakowało mocnych wrażeń, ale kiedyś między duszami w czyśćcu nie chciałabym, żeby mój życiorys wypadł blado i nieciekawie:) Poza tym na starość co będę wspominać?...

7

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Może Twoja starość nie ograniczy się do wspominania? Teraz babki skaczą na spadochronach i jeżdżą po świecie.
Z tym rezygnowaniem rzeczywiście coś jest na rzeczy, bo rezygnując z czegoś też czasami czuję się, jakbym ograbiała sama siebie.

8

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Granica starości sporo się przesunęła, ale czasem zdrowie dziadkom nie pozwala poszaleć, choć chęci pewnie by były...

9

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Ja nie chciałabym wiedzieć, bo wtedy nie umiałabym normalnie żyć...

10

Odp: Czy chcielibyście wiedzieć, ile życia Wam jeszcze zostało?

Tak w przybliżeniu chciałabym wiedzieć... Obstawiam, że ok. 30 lat jeszcze przede mną:)