1

Temat: Jaki kierunek studiów wybrać?

Za rok wybieram się na studia ale już teraz chcę się do nich choć mentalnie przygotować. Mój wybór padł na specjalność służby specjalne i policyjne jak na ten moment na WSB  bo w przyszłości chcę podjąć pracę w służbach mundurowych sektora publicznego. Chcę dobrze być przygotowana do pełnienia obowiązków funkcjonariuszy policji, służb wywiadowczych i kontrwywiadowczych, CBA, BOR czy CBŚ. Czy ktoś z Was studiuje taki kierunek i może coś podpowiedzieć jak wyglądają takie studia?

2

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

moi bracia skończyli uczelnie wojskowe, bardzo dobrze trafili z pracą i są zadowoleni więc takie kierunki są warte uwagi

3

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Ja właśnie studiuję kryminologię i kryminalistykę. Zamierzam ubiegać się o pracę w policji dlatego wybór padł na ten kierunek. Bardzo mi się podoba bo studia nie polegają na siedzeniu plackiem i słuchaniu przydługich wykładów tylko mamy bardzo dużo zajęć praktycznych dzięki czemu nabytą wiedzę będzie można wykorzystać później w pracy. Co przyszłoby mi ze znajomości teorii jeśli nie wiedziałabym jak czego użyć smile Wykładowcy są super, opowiadają bardzo ciekawie, dużo wynosi się z samej obecności na zajęciach. Mam już za sobą kolokwia, poszło mi doskonale smile Mam nadzieję, że będzie tak dalej smile

4

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

> Registe napisał/a:

> moi bracia skończyli uczelnie wojskowe, bardzo dobrze trafili z pracą i są zadowoleni więc takie kierunki są warte uwagi

O tak, mój kuzyn też nigdy nie narzekał, bo dość dobrze się dzięki takiemu wykształceniu i pracy w armii ustawił. Niemiłe jest to, co napisze, ale to gość, który potrafi zwęszyć interes wink Gdyby się nie opłacało, to by tego nie zrobił, mimo że wojskowość to również jego pasja. Dla samej pasji by tego nie zrobił.

5

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Kurczę. Kryminalistyka brzmi tak ciekawie... Aż poszłabym na studia jeszcze raz big_smile

6

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Tak, wojsko to dobra opcja dla ludzi po studiach, bo od razu są podoficerami, więc nie zaznają kurzu i błota z poligonu, jak szeregowi, pensja nie najgorsza, emeryturka ciągle po 15 latach dla zatrudnionych tam wcześniej niż chyba 2013 r., a taki młody emeryt może jeszcze pracować, więc nie jest źle.

7

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Sąsiadka poszła do Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych, no i oczywiście zachwycona smile Fajna, sprawna, wesoła dziewczyna.

8

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

To zależy od upodobań, ja np. na kierunek wojskowy bym nie poszła, nie widzę się w takim klimacie. Mam koleżankę, która od zawsze lubiła zwierzeta i poszła na weterynarie. Wlasnie konczy studia i z tego co od niej slysze to nauki jest bardzo duzo, a potem czeka ją jeszcze staż. Uwazam, ze taki kierunek jest bardzo wymagający, ale na pewno pomoc zwierzetom daje ogromną satysfakcję smile

9

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Wydaje mi się, że wybierając kierunek studiów powinno się realnie oceniać swoje szanse i predyspozycje.
Znam ludzi, którzy startowali na ścisłe studia, a całe życie ślizgali się na dwójkach i nie spali po nocach przez Królową Nauk. Znam również takich, którzy mają problem ze skleceniem prostego zdania, a planowali zostać filologami języka ojczystego.

10

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Oooo... tak! Tak jest niestety. Uczelnie powinny chyba usprawnić proces selekcjonowania kandydatów. Błędem studentów jest to, że wybierają nieodpowiedni kierunek, bo na przykład mają blisko na uczelnię, albo ktoś z rodziny wcześniej studiował i ma notatki, materiały, gotowe projekty, a błędem niektórych uczelni, że przyjmują jak leci, bo mają kasę z każdego studenta sad

11

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Warto to dobrze przemyśleć, bo to wybór, który ma spory wpływ na dalsze życie i tak Pani żołnierka ma służby w dzień w nocy, wyjazdy, zawody, szkolenia,  a o rodzinie to sobie może zapomnieć. Tak przynajmniej wygląda to u mojej koleżanki. Szuka facetów w necie, ale nie ma kiedy się umówić za bardzo.

12

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

No niestety, tak też bywa, ale dopóki komuś sprawia satysfakcję wykonywanie danego zawodu, to może mu poświęcić wiele. A potem może go zmienić.

13

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Wyobrażacie sobie zmieniać zawód np mając te 40 czy więcej lat? Bo ja już nie...

14

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Ja mam 35 i boję się reakcji potencjalnych pracodawców na zmianę zawodu, a chcę jej bardzo. Wydaje mi się, że taka rewolucja w życiu może przynieść mnóstwo korzyści, o ile ktoś ma zapał do tego, aby uczyć się nowych rzeczy. Nie da się ukryć, że im dłużej wykonujemy dany zawód, tym większymi możemy być w swojej dziedzinie specjalistami, a w zawodzie w żaden sposób z nim nie związanym, takiego doświadczenia będzie brakować. Większość pracodawców pewnie nie dałoby szansy osobie, która po latach pracy chce się nagle przekwalifikować. Co innego, jeśli nowe zajęcie będzie w jakimś stopniu podobne do poprzedniego.
Pod tym względem, pod względem szans na rynku pracy, rzeczywiście trudno mi wyobrazić sobie zmianę zawodu w wieku 40+.

Z drugiej strony są zawody, które ciężko zmienić, i takie, które nie wymagają większych kwalifikacji. Znam kogoś, kto z medycyny przerzucił się na służbę w policji, ale 40-letnia kucharka prawnikiem już nie zostanie. Mój ginekolog jest inżynierem z dyplomem z najlepszej uczelni technicznej w Polsce, no ale on trochę wcześniej się zdecydował na zmianę zawodu. Sprzedawcą może być każdy, są też zawody związane z osobistą pasją, których nauczyć można się szybko (ktoś fantastycznie gotuje, uwielbia modę, zna się na czymś wybitnie i może to wykorzystać) albo miejsca pracy oferujące szkolenia od podstaw. 
Z moim zawodem powinnam pracować w przemyśle (zwłaszcza metalowym, maszynowym, metalurgicznym), a pracuję w gastronomii, bo zwyczajnie utknęłam w pracy, która miała być dla mnie czymś tymczasowym. Nie tylko ja zresztą. Wygoda, problem z przekraczaniem strefy komfortu, trochę też lenistwo i brak odpowiedzi na pytanie co naprawdę chcę robić w życiu sprawiły, że w pracy nie szukałam niczego poza źródłem dochodu. I dziś czuję się przez to nieszczęśliwa. Dziś już chciałabym od pracy czegoś więcej niż wygodnego grafiku i wypłaty w terminie.

Znam też osoby, które miały wiedzę i pasję oraz odpowiednie wykształcenie, żeby pracować w wybranym przez siebie zawodzie, ale zabrakło szczęścia, koneksji, albo odpowiednich ofert na rynku pracy wtedy, kiedy jej szukały i przez to rozpoczęły pracę w zawodzie niezwiązanym z własnymi zainteresowaniami. Też wsiąkły, a w duszy ci ludzie marzą o czym innym i noszą w sobie frustrację, że chcieliby wykonywać zawód, który sobie wybrali, a nie ten, który miał do zaoferowania rynek pracy. Pod tym względem z kolei wyobrażam sobie, że zmiana zawodu jest możliwa w każdym wieku.

No i wreszcie, spotkałam też ludzi, którzy średnio sobie poradzili ze zmianą zawodu, ale też byli trochę rzuceni na głęboką wodę. Jakimś sposobem udało im się zatrudnić na dobrym stanowisku, totalnie niezwiązanym z ich dotychczasowym zajęciem, na którym piastowali również kierownicze stanowisko i takie osoby zaliczają potem żenujące wpadki typu ta, którą na własne oczy widziałam: przedstawiciel producenta sprzętu dla armii rozpoczyna szkolenie dla wojska na owym sprzęcie i już podczas wstępnej prelekcji żołnierze zwracają mu uwagę, że myli się w kwestiach podstawowych, dotyczących funkcjonowania owego sprzętu, z którym oni jeszcze na żywo do czynienia nie mieli, a on reprezentuje przedsiębiorstwo, w którym sprzęt został wyprodukowany i co za tym idzie, powinien mieć wiedzę o wiele większą niż oni. Zawstydziłam się za niego. Inny przykład, to kiedy pan socjolog postanowił popróbować nauczania przedmiotu technicznego na politechnice. Sądząc po wykładach, jego wiedza pod tym akurat względem, nie przewyższała wiedzy studentów, których próbował nauczać.
Mam wrażenie, że te dwa przykłady mogą dotyczyć ludzi, którzy być może zmienili zawód, w którym nie czuli się dobrze, na inny, równie nietrafiony, i chyba powinni spróbować zmiany ponownie, bez względu na wiek. Dla dobra ogółu i swojego własnego.

Ja nie chcę ich zbytnio krytykować, bo może trafiła im się taka a nie inna praca, to wzięli. Może szukają czegoś dla siebie, bo tak jak ja nie wiedzą, czego chcą, a to chyba najgorsze, co może być. Jeśli człowiek nie wie, gdzie chce zajść, to błądzi, a im dłużej błądzi, tym gorzej dla niego. I co potem? Zostać w miejscu, w którym się jest, czy próbować coś zmienić? Dlatego z jednej strony widzę korzyści takich zmian, z drugiej wiem, że wraz  z upływem lat stają się coraz trudniejsze z różnych powodów. No i to jest smutne sad

15

Odp: Jaki kierunek studiów wybrać?

Mam znajomą, która w wieku 59 lat zmieniła branżę:) I świetnie sobie radzi:)