Fermentacja na zdrowie. Kimchi, miso i kombucha – probiotyczne hity, które pokochasz

Avatar photo
10 maja 2025,
dodał: Małgorzata Kopeć

Nie sądziłam, że kiszonki mogą zmienić moje życie. Wszystko zaczęło się od niepozornego słoika kapusty, który dostałam od sąsiadki. „Domowa. Sama robiłam. Zrób sobie do obiadu!” – powiedziała z uśmiechem. I zrobiłam. A potem zaczęłam czytać, smakować, eksperymentować. I wpadłam po uszy w świat fermentacji!

kimchi

Fermentacja to proces, który ludzie stosują od wieków – nie tylko po to, by przechować jedzenie, ale też… dla zdrowia. Fermentowane produkty to naturalne źródło probiotyków – tych dobrych bakterii, które kochają nasze jelita. A zdrowe jelita to, jak się okazuje, podstawa naszego samopoczucia, odporności, a nawet skóry!

Zaczęłam od ogórków małosolnych, potem przyszła kolej na kapustę kiszoną, a kiedy poznałam kimchi, przepadłam. Orientalna, pikantna, wyrazista kiszonka z kapusty pekińskiej i ostrych przypraw podbiła moje kubki smakowe.

Kimchi – więcej niż kapusta

To danie z Korei to prawdziwa bomba smakowa. Połączenie ostrej papryki, czosnku, imbiru i fermentowanej kapusty działa nie tylko rozgrzewająco, ale też wspomaga trawienie. Dzięki obecności naturalnych probiotyków kimchi może pomóc w odbudowie mikroflory jelitowej, szczególnie po antybiotykoterapii czy problemach z układem pokarmowym.

Zdradzę Wam sekret – do swojego kimchi dodaję też plasterki jabłka. Daje lekko słodki akcent i jeszcze ciekawszy smak.

Składniki:

  • 1 duża kapusta pekińska

  • 1/4 szklanki soli kamiennej

  • 1 marchewka (starta)

  • 5 ząbków czosnku

  • 1 łyżeczka startego imbiru

  • 1 łyżka cukru

  • 2 łyżki sosu rybnego (lub sojowego)

  • 2 łyżki ostrej koreańskiej papryki gochugaru (lub chili)

  • 2 dymki

Wykonanie:

  1. Kapustę pokrój na większe kawałki i zasyp solą. Odstaw na 1–2 godziny, co jakiś czas mieszając.

  2. Po tym czasie dokładnie wypłucz kapustę i odcedź.

  3. W misce wymieszaj pastę z czosnku, imbiru, cukru, sosu rybnego i chili.

  4. Dodaj do niej pokrojoną marchewkę, dymkę i kapustę. Dokładnie wymieszaj rękami (najlepiej w rękawiczkach).

  5. Przełóż do słoika, dociśnij i zostaw 1–2 dni w temperaturze pokojowej, a potem przechowuj w lodówce. Po tygodniu jest idealne!

Kombucha – mój domowy eliksir

Przyznam szczerze – trochę się bałam hodować „grzyba herbacianego” w domu. Ale kombucha wciąga! To lekko musujący napój na bazie słodzonej herbaty, który pod wpływem SCOBY (czyli symbiotycznej kultury bakterii i drożdży) zmienia się w probiotyczny napój o kwaśnym, orzeźwiającym smaku. Wielką frajdę daje mi dodawanie do kombuchy różnych dodatków – imbiru, malin, lawendy, mięty. I ta satysfakcja, że robię coś dobrego dla swojego ciała!

Składniki:

  • 1 SCOBY (grzybek herbaciany – dostępny online lub od znajomego)

  • 1 szklanka cukru

  • 3–4 torebki czarnej lub zielonej herbaty

  • 3 litry wody

  • 1/2 szklanki gotowej kombuchy (jako starter)

Wykonanie:

  1. Zagotuj wodę, zaparz herbatę i rozpuść cukier. Odstaw do całkowitego ostygnięcia.

  2. Wlej napar do dużego słoika, dodaj starter i delikatnie umieść SCOBY na wierzchu.

  3. Przykryj gazą i zabezpiecz gumką. Odstaw w ciepłe, ciemne miejsce na 7–10 dni.

  4. Kombucha będzie lekko musująca i kwaśnawa – gotowa, gdy smak Ci odpowiada. Można ją dosłodzić owocami i poddać drugiej fermentacji.

Miso – japoński skarb

Miso to fermentowana pasta sojowa, która nie tylko wzbogaca smak zup czy sosów, ale dostarcza też enzymów trawiennych i aminokwasów. Gdy pierwszy raz dodałam ją do klasycznego bulionu warzywnego, doznałam kulinarnego olśnienia – tak głębokiego, umami smaku nie da się podrobić! Uwaga – miso dodajemy na końcu gotowania, żeby nie zabić dobroczynnych bakterii.

(oryginalne miso dojrzewa miesiącami, ale tę wersję zrobisz w kilka dni)

Składniki:

  • 1 szklanka ugotowanej soczewicy (lub ciecierzycy)

  • 2 łyżki ryżowego octu

  • 1 łyżka pasty miso (kupnej – jako starter)

  • 1 łyżeczka soli

  • 1/2 łyżeczki cukru

  • 2 łyżki gotowanego ryżu

Wykonanie:

  1. Wszystko razem zblenduj na gładką pastę.

  2. Przełóż do czystego słoika i dociśnij masę. Przykryj gazą lub pokrywką bez dokręcania.

  3. Pozostaw w cieple na 3–5 dni. Po fermentacji przechowuj w lodówce. Używaj do zup, marynat i sosów.

Co dała mi fermentacja?

  • Lepsze trawienie – zapomniałam, co to wzdęcia i uczucie ciężkości.

  • Więcej energii – naprawdę! Jelita to nasz „drugi mózg”, a gdy działają prawidłowo, wszystko działa lepiej.

  • Odporność – odkąd codziennie jem coś fermentowanego, infekcje omijają mnie szerokim łukiem.

  • Przyjemność i zabawę – kiszenie to coś więcej niż gotowanie. To proces, rytuał, który relaksuje i daje niesamowitą frajdę.

Polecam zacząć od prostych rzeczy – ogórki małosolne, kiszona marchewka czy jabłka z imbirem. Potem kimchi, kombucha, aż w końcu może nawet zrobisz własne miso! Warto też sięgać po gotowe produkty dobrej jakości, najlepiej z lodówki – to znak, że bakterie w nich wciąż żyją.Jeśli jeszcze nie próbowałaś fermentować – spróbuj. A jeśli masz już za sobą swoje pierwsze kiszonki, daj znać – chętnie poznam Twoje ulubione przepisy i triki!



FORUM - bieżące dyskusje

Dietetyk - porady
Co do tych ziemniaków, o których pisała summerlove bez przesady z tym działaniem...
śniadanie podstawą udanego dnia :)…
Zdrowe śniadanie nie kończy się na płatkach owsianych. Jeśli owsianka Was „muli” albo...
sztuczne barwniki w słodyczach
Barwniki to tylko wierzchołek góry lodowej, prawdziwym problemem w tych „paskudztwach” jest połączenie...
Jakie są zdrowe zamienniki słodyczy…
Największym błędem jest szukanie „zdrowych zamienników” typu daktyle czy miód, bo dla...

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.