Coraz więcej osób zabiera psa do hotelu. Nie zawsze kończy się to dobrze
dodał: Marta Dudzińska
Coraz więcej hoteli zaprasza gości podróżujących z psami. Hasło „pet friendly” pojawia się w ofertach obiektów nad morzem, w górach i na Mazurach, zachęcając do wspólnego wypoczynku z pupilem. Warto jednak pamiętać, że przyjazny zwierzętom hotel nie oznacza pełnej swobody.
Każdy obiekt ustala własne zasady dotyczące obecności psów, a ograniczenia często obejmują restaurację, strefę wellness czy basen. Zanim zarezerwujemy pobyt, dobrze sprawdzić regulamin i upewnić się, że wakacje będą komfortowe zarówno dla nas, jak i naszego czworonożnego towarzysza.
Wakacje z psem mogą być udane, pod warunkiem że wybierzemy hotel rzeczywiście dostosowany do potrzeb czworonogów i dokładnie zapoznamy się z jego regulaminem. Im lepiej zaplanujemy wyjazd, tym większa szansa, że wspólny urlop będzie źródłem dobrych wspomnień zarówno dla opiekuna, jak i jego wiernego towarzysza.
„Pet friendly” nie zawsze znaczy to samo…
Określenie „pet friendly” nie jest ujednoliconym standardem. Każdy hotel sam decyduje, jakie udogodnienia oferuje zwierzętom i gdzie mogą one przebywać. Pierwszym krokiem powinno być zatem sprawdzenie, czy hotel akceptuje wielkość i rasę naszego psa. Niektóre obiekty przyjmują wyłącznie małe zwierzęta, inne wprowadzają ograniczenia dotyczące wybranych ras lub liczby psów w pokoju.
Warto również dowiedzieć się, czy pobyt psa jest dodatkowo płatny. Opłata najczęściej naliczana jest za każdą dobę i może obejmować przygotowanie legowiska, misek czy zestawu powitalnego dla pupila. W części hoteli dostępne są także woreczki na odchody, ręczniki do wycierania łap, a nawet kontakty do pobliskich gabinetów weterynaryjnych.
Nie bez znaczenia jest otoczenie hotelu. Bliskość lasu, plaży, parku czy terenów spacerowych często okazuje się ważniejsza niż rozbudowana infrastruktura samego obiektu. Pies potrzebuje kilku spacerów dziennie, dlatego warto sprawdzić, czy w pobliżu znajdują się miejsca, gdzie można bezpiecznie wyjść z pupilem.
Dobrym pomysłem jest również zapytanie o wyposażenie pokoju. Niektóre hotele przygotowują legowiska i miski, ale w wielu przypadkach właściciel powinien zabrać własne akcesoria. Znajomy koc lub posłanie ułatwią psu odnalezienie się w nowym miejscu.
Najczęstsze rozczarowania podczas urlopu
Jednym z największych zaskoczeń dla właścicieli psów jest fakt, że zwierzę zazwyczaj nie może korzystać z hotelowego basenu ani strefy SPA. Wynika to przede wszystkim z zasad higieny oraz regulaminów obowiązujących w takich miejscach. Podobnie wygląda sytuacja z restauracjami. W większości hoteli psy nie mają wstępu do sal restauracyjnych, z wyjątkiem psów asystujących. Niektóre obiekty umożliwiają natomiast spożywanie posiłków z pupilem na tarasie, w ogródku lub oferują usługę room service.
Przed rezerwacją warto zapytać również o możliwość pozostawienia psa samego w pokoju. W wielu hotelach obowiązuje zasada, że zwierzę powinno pozostawać pod opieką właściciela przez cały pobyt. Jeżeli hotel dopuszcza krótką nieobecność opiekuna, często wymaga poinformowania recepcji lub pozostawienia odpowiedniej informacji na drzwiach pokoju.
Jeżeli planujemy korzystać z basenu, zabiegów SPA czy dłuższych wycieczek bez psa, warto wcześniej zastanowić się, kto w tym czasie zajmie się zwierzęciem. Część hoteli współpracuje z petsitterami lub poleca lokalnych opiekunów, jednak nie jest to standard we wszystkich obiektach.
Nie można zapominać także o komforcie innych gości. Pies powinien być spokojny, prowadzony na smyczy w częściach wspólnych i nie może zakłócać ciszy. Nadmierne szczekanie lub niszczenie wyposażenia może skutkować dodatkowymi opłatami, a w skrajnych przypadkach nawet zakończeniem pobytu zgodnie z regulaminem hotelu.
Czy więc warto zabierać psa do hotelu? Jeśli zwierzę dobrze znosi podróże, lubi nowe miejsca i nie stresuje się zmianą otoczenia, wspólny wyjazd może być świetnym doświadczeniem. Jeżeli jednak plan wakacji zakłada całodzienne zwiedzanie, korzystanie z basenu i liczne atrakcje niedostępne dla psa, lepiej wcześniej przemyśleć, czy taki urlop rzeczywiście będzie komfortowy dla wszystkich.







