Co zrobić, żeby włosy szybciej się układały po myciu? Proste zmiany, które robią różnicę
dodał: Paulina Krawczyk
Świeżo umyte włosy często sprawiają najwięcej problemów. Są puszyste, „żyją własnym życiem” i trudno nadać im konkretny kształt. To moment, w którym nawet dobra fryzura może się nie udać, mimo użycia odpowiednich kosmetyków. W rzeczywistości o tym, jak włosy będą się układać, decyduje nie tylko stylizacja, ale cały proces, od mycia aż po suszenie.
Włosy tuż po myciu są najbardziej podatne na zmianę formy. To właśnie wtedy można je „ustawić” tak, by później wymagały minimum wysiłku.

Zbyt dokładne „odtłuszczenie” włosów
Jeśli włosy są bardzo „lekkie” i śliskie po myciu, mogą trudniej się układać. Brak delikatnego dociążenia sprawia, że nie trzymają kształtu i szybciej się puszą. Czasem wystarczy lżejsze oczyszczanie lub lepiej dobrana odżywka, by poprawić ich zachowanie.
Odpowiednia ilość odżywki
Zbyt mała ilość sprawia, że włosy są szorstkie i trudne do ułożenia, a zbyt duża, że stają się oklapnięte. Kluczowe jest znalezienie równowagi, dzięki której pasma są miękkie, ale nadal sprężyste.
Rozczesywanie w odpowiednim momencie
Najlepiej rozczesać włosy, gdy są jeszcze wilgotne i pokryte odżywką lub lekkim produktem ułatwiającym rozczesywanie. Dzięki temu układają się bardziej równomiernie i nie tracą formy podczas suszenia.
Sposób suszenia ma ogromne znaczenie
Chaotyczne suszenie sprawia, że włosy układają się przypadkowo. Jeśli kierujesz strumień powietrza w jedną stronę i delikatnie modelujesz włosy, efekt jest znacznie bardziej uporządkowany.

Nadanie kierunku jeszcze na mokro
To jeden z najważniejszych momentów. Jeśli włosy wyschną w przypadkowym ułożeniu, później trudno to zmienić. Wystarczy lekko ułożyć je ręką lub szczotką, by nadać im pożądany kształt.
Mniej znaczy więcej
Zbyt wiele produktów stylizujących może sprawić, że włosy staną się ciężkie lub posklejane. Lepiej użyć niewielkiej ilości i skupić się na technice.
Efekt zaczyna się wcześniej niż myślisz
To, jak włosy się układają, nie zależy tylko od ostatniego etapu stylizacji. Największą różnicę robią momenty wcześniej – mycie, odżywienie i sposób suszenia. Wystarczy kilka drobnych zmian, by włosy zaczęły układać się łatwiej, szybciej i bez frustracji.




