Co dodać do kawy, żeby była zdrowsza? Dietetyk kliniczny wyjaśnia
dodał: Małgorzata Kopeć
Przez lata pracy w gabinecie zauważyłam jedną rzecz: kawa sama w sobie rzadko jest problemem. Problemem jest to, jak ją pijemy. Bo kawa może być albo napojem, który podkręca kortyzol, podrażnia żołądek i powoduje spadki energii… albo funkcjonalnym elementem diety, który wspiera koncentrację, metabolizm i pracę jelit.
Różnica często tkwi w dodatkach. I nie mam na myśli syropów czy cukru. Mam na myśli przyprawy i naturalne składniki, które od lat wykorzystuję zarówno u siebie, jak i u pacjentów.

Kakao – polifenolowa tarcza dla układu nerwowego
Prawdziwe, niesłodzone kakao to jedno z najbogatszych źródeł polifenoli w diecie. Zawiera m.in. flawonoidy, które:
-
wspierają funkcje poznawcze,
-
poprawiają przepływ krwi w mózgu,
-
działają przeciwzapalnie.
Dodatkowo kakao dostarcza magnezu, który częściowo równoważy pobudzające działanie kofeiny. W praktyce oznacza to mniej „drżenia”, mniej niepokoju i bardziej stabilną energię po kawie.
Cynamon – regulacja glukozy i insuliny
Cynamon (szczególnie cejloński) to przyprawa, którą polecam osobom:
-
z insulinoopornością,
-
z tendencją do hipoglikemii reaktywnej,
-
odczuwającym „zjazd” energetyczny po kawie.
Związki zawarte w cynamonie poprawiają wrażliwość insulinową i spowalniają opróżnianie żołądka. Dzięki temu kofeina działa łagodniej, a poziom energii utrzymuje się dłużej.
Goździki – naturalne wsparcie przeciwzapalne
Goździki są niezwykle bogate w eugenol – związek o silnym działaniu przeciwzapalnym, przeciwbakteryjnym i antyoksydacyjnym.
W kawie:
-
zmniejszają jej potencjalnie drażniące działanie na śluzówkę żołądka,
-
wspierają mikrobiotę jamy ustnej,
-
poprawiają trawienie.
To jeden z najbardziej niedocenianych dodatków, a jednocześnie jeden z najsilniejszych.
Anyż – ulga dla jelit i układu trawiennego
Anyż działa rozkurczowo, wiatropędnie i łagodząco na przewód pokarmowy. Polecam go osobom, które po kawie odczuwają:
-
wzdęcia,
-
napięcie brzucha,
-
dyskomfort jelitowy.
Dodatek anyżu może sprawić, że kawa przestaje być „ciężka” dla układu pokarmowego.
Miód – fakty zamiast mitów
Wbrew obiegowym opiniom, miód dodany do ciepłego napoju nie staje się toksyczny ani „bezwartościowy”. Owszem, wysoka temperatura może obniżać aktywność niektórych enzymów, ale:
-
polifenole i związki antyoksydacyjne pozostają aktywne,
-
miód nadal wykazuje działanie przeciwbakteryjne i prebiotyczne.
Kluczowe jest ilość i kontekst. Niewielka ilość miodu w kawie może:
-
łagodzić jej kwasowość,
-
wspierać florę jelitową,
-
dostarczać naturalnych związków bioaktywnych.
Dlaczego to ma znaczenie w praktyce klinicznej
Kawa pitya „na czczo i byle jak” często nasila problemy hormonalne, jelitowe i stresowe. Kawa z odpowiednimi dodatkami:
-
stabilizuje odpowiedź organizmu na kofeinę,
-
zmniejsza wyrzut kortyzolu,
-
poprawia tolerancję przewodu pokarmowego.
To drobna zmiana, ale jej wpływ widzę regularnie u pacjentów.
Jak piję kawę jako dietetyk
Najczęściej wybieram kawę z kakao i cynamonem albo espresso z dodatkiem goździków. Nie traktuję tego jak „triku”, tylko jak świadome narzędzie żywieniowe.
Bo kawa nie musi być ani wrogiem zdrowia, ani pustym rytuałem. Może być funkcjonalnym elementem diety — jeśli wiemy, jak ją mądrze skomponować.

mgr Iwoną Kowalską, dietetykiem klinicznym, specjalistka w zakresie żywienia probiotycznego i zdrowia jelit






