Agnieszka Jeż: Czerwona nić – przeszłość ma długą pamięć
dodał: Marta Dudzińska
Są miejsca, w których cisza wcale nie oznacza spokoju. Czasem właśnie pod nią najdłużej przechowują się cudze sekrety, dawne winy i historie, o których mieszkańcy nauczyli się nie mówić. Agnieszka Jeż zabiera czytelnika na Suwalszczyznę, do świata pozornie sennego, bliskiego naturze i odległego od wielkich wydarzeń. Wystarczy jednak jeden znaleziony przedmiot, aby okazało się, że trzydzieści lat to wcale nie tak długo, jeśli chodzi o ludzką pamięć.
Ruta Rosieńska przyjeżdża tutaj właściwie po ciszę. Po rozpadzie małżeństwa i przerwie w pracy wraca do policji, chcąc zacząć coś od nowa. Nie jest już dziewczyną, która wierzy, że życie można bez końca układać według wcześniejszych planów. Jest dojrzałą kobietą, zmęczoną, ale jednocześnie gotową sprawdzić, czy jeszcze może być inaczej. I właśnie ta część historii może podobać się szczególnie. Ruta nie jest bohaterką zbudowaną z samych cech charakterystycznych dla kryminału. Ma swoje przyzwyczajenia, lęki, rozczarowania i potrzebę znalezienia dla siebie miejsca. Dzięki temu śledztwo nie odrywa jej od życia – przeciwnie, staje się jego częścią.
Punktem zapalnym jest sprawa śmierci dwojga dzieci w Foluszu. Minęły niemal trzy dekady, akta zdążyły pokryć się kurzem, a mieszkańcy przywykli do tego, że niektóre pytania lepiej pozostawić bez odpowiedzi. Tymczasem na drodze Ruty pojawia się dziewczęcy bucik przewiązany czerwoną nitką. Przedmiot drobny, wręcz niepozorny, nabiera nagle ciężaru dowodu. Od tego momentu przeszłość zaczyna coraz mocniej wchodzić w teraźniejszość.
Nie jest to jednak kryminał, w którym strony przewracają się wyłącznie dzięki pościgom, brutalnym scenom czy nagłym zwrotom akcji. Jeż wybiera wolniejsze tempo i bardzo dobrze wykorzystuje jego możliwości. Pozwala przyjrzeć się ludziom, którzy żyją blisko siebie i często wiedzą o sobie więcej, niż chcieliby przyznać. W małej społeczności milczenie ma swoją cenę, a pamięć bywa niewygodnym sąsiadem. Najbardziej interesujące jest właśnie to napięcie – nie między policjantką a mordercą, lecz między tym, co ludzie pamiętają, a tym, czego przez lata nie chcieli powiedzieć.
Suwalszczyzna nie jest tutaj jedynie dekoracją. Las, jeziora, małe miejscowości, poczucie oddalenia od reszty świata i obecne w lokalnej kulturze dawne wierzenia tworzą atmosferę, w której granica między racjonalnym śledztwem a tym, co trudniej nazwać, staje się delikatniejsza. Pojawia się również postać szeptuchy i związane z nią ludowe przekonania, ale autorka nie buduje na nich taniej sensacji. Dzięki temu książka ma własny koloryt i nie przypomina kolejnego kryminału rozgrywającego się w przypadkowej polskiej miejscowości.
Czytelnikowi może podobać się język powieści – spokojny, uważny i pozbawiony niepotrzebnej dosadności. Dialogi brzmią naturalnie, a drobne sceny z codzienności sprawiają, że bohaterowie nie funkcjonują wyłącznie na potrzeby zagadki kryminalnej. Trafiają się momenty lżejsze, nawet zabawne, ale ogólny ton pozostaje poważny. Dzięki temu Czerwona nić ma w sobie coś z kryminału obyczajowego – interesuje ją nie tylko to, kto popełnił zbrodnię, lecz także to, jak ludzie żyją z tym, co wydarzyło się kiedyś.
Z czytelnikiem najbardziej zostaje Ruta – kobieta, która przyjechała na Suwalszczyznę, żeby uporządkować własne życie, a zamiast tego zaczęła rozplątywać cudzą przeszłość. Jest w tym coś bardzo ludzkiego: czasami zajmujemy się problemami innych, ponieważ łatwiej nam wtedy spojrzeć na własne z dystansu. Czerwona nić z tytułu może łączyć ludzi, miejsca i wydarzenia, ale może też krępować, prowadzić albo przypominać o czymś, czego nie udało się naprawdę zakończyć. I chyba właśnie ten obraz zostaje po lekturze najmocniej – nie jako rozwiązana zagadka, lecz jako świadomość, że pewnych historii nie da się po prostu zakopać w przeszłości.
Nie należy udawać, że jest to książka dla każdego miłośnika kryminału. Jeśli ktoś potrzebuje nieustannego napięcia, szybkiej akcji i kolejnych mocnych scen, tempo może wydać się zbyt spokojne. Mnie jednak właśnie ta niespieszność przekonała. Czerwona nić nie próbuje za wszelką cenę krzyczeć, że dzieje się coś strasznego. Raczej mówi półgłosem, a przez to każe się wsłuchać.
Od Wydawcy:
Jedna nić. Dwa dzieciństwa. Trzydzieści lat milczenia
W latach dziewięćdziesiątych w Foluszu zamordowano dwoje dzieci. Z miejsca zbrodni zniknął sandał dziewczynki, obok chłopca leżała piłeczka. Mordercy nigdy nie złapano.
Trzy dekady później na Suwalszczyznę przyjeżdża Ruta – policjantka, która po przerwie wraca do służby. Chce odpocząć od przeszłości i zamieszkać na tych terenach.
Na strychu jednego z domów znajduje pudełko, a w nim dziewczęcy but przewiązany czerwoną nitką. Wraz z młodym posterunkowym odkrywa historię, którą pamiętały już tylko zakurzone akta.
Rozpoczynające się śledztwo sięga dalej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać – w głąb lasu, w ludzkie milczenie, w winę sprzed lat. A to, co miało chronić, staje się dowodem.
Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Harde
![]() |
Patryk Szulc: Kobiety kontra mafia |
![]() |
Cudne manowce – Agnieszka Olejnik |
![]() |
Justyna Jelińska: Zofiówka. Przebudzenie zła |







