Emily Feng: Chiny. Historie życia i śmierci w państwie kontroli – kraj, w którym nawet tożsamość może stać się podejrzana

Avatar photo
7 września 2026,
dodał: Marta Dudzińska
Artykuł zewnętrzny

Chiny oglądane z daleka łatwo zamienić w zbiór wielkich liczb. Druga gospodarka świata, miliardy ludzi, drapacze chmur, sztuczna inteligencja, armia, handel, rywalizacja ze Stanami Zjednoczonymi. Emily Feng robi coś zupełnie innego. Zamiast patrzeć na Chiny z wysokości mapy, schodzi na poziom pojedynczego człowieka. I nagle wielka polityka przestaje być abstrakcją, bo zaczyna mieć twarz nauczyciela, prawnika, członka mniejszości etnicznej, emigranta czy kogoś, kto po prostu powiedział o jedno zdanie za dużo.

Feng nie pisze klasycznej historii współczesnych Chin i nie tworzy politycznego wykładu. Buduje reportaż z ludzkich historii, które dopiero zestawione ze sobą pokazują skalę przemiany zachodzącej pod rządami Xi Jinpinga.

I właśnie to jest największą siłą tej książki. Zamiast kolejnego opisu systemu dostajemy ludzi, którzy znaleźli się po jego niewłaściwej stronie. Jest ujgurska rodzina rozdzielona przez represje, nauczyciel z Mongolii Wewnętrznej walczący o możliwość posługiwania się własnym językiem, prawnik broniący praw człowieka, muzułmanin obserwujący znikanie przestrzeni dla swojej religii, a także mieszkańcy Hongkongu i przedstawiciele chińskiej diaspory. Każda historia jest inna, ale wszystkie prowadzą w podobnym kierunku: ku coraz węższej definicji tego, kim wolno być.

Feng interesuje przede wszystkim moment, w którym coś zwyczajnego zaczyna być traktowane jak zagrożenie. Język, religia, pochodzenie, sposób myślenia, działalność zawodowa, wpis w internecie. Człowiek nie musi planować buntu. Czasami wystarczy, że nie mieści się już w obowiązującym wzorcu. To bardzo mocna perspektywa, bo odbiera represjom ich statystyczną anonimowość. Łatwiej przeczytać o tysiącach zatrzymań niż zrozumieć, co oznacza dla jednej rodziny utrata kontaktu z bliskim. Łatwiej napisać o polityce asymilacyjnej niż poczuć, co znaczy dla nauczyciela sytuacja, w której jego język nagle przestaje być mile widzianą częścią własnej kultury. Feng nie musi podnosić głosu, wystarczy, że pozwala tym historiom wybrzmieć.

Feng wykorzystuje metaforę do opisania kraju, w którym różnorodność coraz mocniej ustępuje miejsca jednolitemu modelowi tożsamości. Nie chodzi przy tym wyłącznie o politykę. I to właśnie czyni książkę bardziej interesującą niż zwykły reportaż o autorytaryzmie. Feng pyta, co dzieje się z człowiekiem, kiedy państwo zaczyna definiować jego przynależność. Czy można być Chińczykiem inaczej? Czy można zachować własny język, religię albo regionalną odrębność i jednocześnie czuć się częścią państwa? Co dzieje się z ludźmi, którzy jeszcze niedawno funkcjonowali w granicach tego, co akceptowane, a po zmianie politycznego klimatu nagle stają się problemem?

W książce bardzo dobrze widać, że przemiana nie następuje jednym ruchem. To raczej powolne przesuwanie granicy. Najpierw pojawiają się nowe oczekiwania. Później ograniczenia. Potem autocenzura. Wreszcie strach. Jeden z najmocniejszych wątków dotyczy właśnie ludzi, którzy zaczynają pilnować własnych słów, zanim ktokolwiek zdąży ich uciszyć.

Autorka pozostaje przede wszystkim obserwatorką i pozwala, aby centrum opowieści stanowili jej rozmówcy. To ważne także dlatego, że Feng nie pokazuje Chin jako jednolitej masy. Wręcz przeciwnie. Jednym z jej celów jest rozbicie wygodnego zachodniego wyobrażenia, że „Chińczycy” oznaczają jedną kulturę, jeden sposób myślenia i jedną tożsamość. Książka pokazuje niezwykłą różnorodność doświadczeń i to, jak państwowa definicja chińskości próbuje tę różnorodność zawęzić. Historie są mocne i autorka pozostawia czytelnika bez łatwej odpowiedzi na pytanie: „co dalej?”. Książka o tym, jak kontroluje się słowa, sama jest symbolem tego, jak dużo może znaczyć możliwość ich wypowiedzenia.

Chiny. Historie życia i śmierci w państwie kontroli nie jest łatwą książką o łatwym kraju. Nie dostaniemy z niej kompletnego obrazu Chin, dostajemy jednak coś może ważniejszego: sposób patrzenia. Zamiast pytać wyłącznie, jak działa chińska potęga, zaczynamy pytać, co dzieje się z człowiekiem, kiedy potężne państwo coraz dokładniej określa, kim wolno mu być. Emily Feng przypomina, że za każdym systemem politycznym są ludzie.

Od Wydawcy:

Rosnąca potęga Chin jest dziś widoczna w każdym obszarze naszego życia, a ich rywalizacja ze Stanami Zjednoczonymi może zadecydować o kształcie naszej przyszłości. To, co się dzieje za granicami tego autorytarnego państwa, jest jednak w wielu wypadkach pilnie strzeżoną tajemnicą. Nie bez powodu…
Aby zrozumieć współczesne Chiny, trzeba poznać mieszkańców tego kraju oraz mechanizmy, za pomocą których reżim stara się ich kontrolować.

Emily Feng w barwny, niemal filmowy sposób kreśli losy ponad dwudziestu prawdziwych bojowników o wolność. Wśród jej bohaterów są: ujgurska rodzina rozdzielona podczas masowych aresztowań i umieszczona w różnych „obozach reedukacyjnych”, nauczyciel z Mongolii Wewnętrznej zmuszony do dokonywania dramatycznych wyborów z powodu posługiwania się swoim językiem oraz uciekinier z Hongkongu próbujący odnaleźć się w nowej rzeczywistości daleko od domu.

Ryzykując wiele, autorka relacjonuje poruszające świadectwa odwagi, oporu i przetrwania w kraju, który dyktuje światu warunki, a jednocześnie coraz bardziej się na niego zamyka. Feng pokazuje, jak naprawdę wygląda życie w komunistycznym reżimie i jak niezwykłą pomysłowość i siłę potrafią odnaleźć w sobie ludzie, by przetrwać i zachować godność.

Adwokat uznał, że skoro ma zostać aresztowany, to wolałby się najpierw porządnie wyspać. Po wstaniu z łóżka sprawdził, czy ktoś jeszcze nie próbował się z nim skontaktować. Ze zdziwieniem odkrył wtedy, że jego komunikator WeChat, cieszący się wielką popularnością w Chinach, dosłownie pęka w szwach od nieodczytanych wiadomości: tej nocy w całym kraju setki adwokatów walczących o prawa człowieka przepadło bez wieści”.

Zaczęło się od filmiku na TikToku. Nagranie jest wyraźnie amatorskie, w kadrze widzimy kobietę kulącą się w kącie jakiejś szopy. Jest styczeń 2022 roku, kobieta dygocze z zimna. […] Mimo mrozu kobieta na filmie ma na sobie tylko różowy sweter i cienkie bawełniane spodnie. Jej skołtunione włosy dawno nie widziały fryzjera, twarz jest pokryta grubą warstwą brudu. Widać, że kobieta ma szyję obwiązaną łańcuchem, który przymocowany jest do ściany z tyłu. Jakiś mężczyzna – jej mąż? – pochyla się na nią. […] W pewnym momencie pojawia się dziecko – jej syn? – i mówi, że codziennie przynosi mamie jedzenie. Na prymitywnej pryczy zbitej z paru desek widać przyniesioną dziś, nieruszoną porcję – to resztki posiłku, który jedli w domu”.

Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Feeria






Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.