Prezenterka Aleksandra Grysz odlicza dni do porodu: „Robię się nostalgiczna na tej końcówce”
dodał: Iwona Marczewska
Aleksandra Grysz już odlicza dni do narodzin drugiego dziecka. Prezenterka i jej partner Tomasz Tylicki zostaną rodzicami we wrześniu. To szczególny moment dla pary, która ma za sobą również bardzo trudne doświadczenia. Grysz nie ukrywa, że obecna ciąża mocno daje jej się we znaki. Pod koniec czerwca pożegnała się z widzami „Pytania na śniadanie”. Postanowiła skupić się teraz na zdrowiu i rodzinie.
Ola Grysz – głos z podcastów, twarz z tv
Aleksandra Grysz jest dziennikarką i prezenterką telewizyjną. Widzowie kojarzą ją przede wszystkim z „Pytania na śniadanie”. W programie prowadziła między innymi cykl „Czerwony dywan”. Prezenterka jest także aktywna w mediach społecznościowych. Na Instagramie pokazuje zarówno kulisy pracy, jak i fragmenty życia rodzinnego. Chętnie porusza również tematy związane z macierzyństwem. Z partnerem prowadzi znany „Podcast w parach”.
Wyświetl ten post na Instagramie
Po pierwszym porodzie głośno zrobiło się o jej szczerym podejściu do kobiecego ciała. Po narodzinach syna pokazała, jak zmieniała się jej sylwetka. Zwracała uwagę, że powrót do dawnego wyglądu nie następuje natychmiast. Pisała wtedy:
„Tak – kobiecie ciało wykonuje w ciąży i połogu ogromną pracę i nie wyglądamy z dnia na dzień tak, jak stereotypowe dziewczyny z Instagrama.”
Prezenterka tymczasowo pożegnała się z „Pytaniem na śniadanie”
Radosną wiadomość o kolejnej ciąży Aleksandra Grysz przekazała na początku kwietnia. Dokładnie w Prima Aprilis. Dziś jest już na ostatniej prostej przed porodem, pod koniec trzeciego trymestru. Dziecko ma przyjść na świat we wrześniu.
W czerwcu Aleksandra Grysz zdecydowała się zrobić przerwę od programu. Pożegnała się z widzami „Pytania na śniadanie”:
„Do rozwiązania jeszcze trochę, ale najwyższy czas pozwolić sobie i maluszkowi na odpoczynek” – napisała w mediach społecznościowych
To jednak nie oznacza całkowitego wycofania się z aktywności. Grysz nadal jest obecna na Instagramie. Właśnie tam pokazuje kolejne etapy ciąży. Jej profil stał się więc miejscem, gdzie praca coraz częściej ustępuje miejsca rodzinie. Tym razem najważniejszym wydarzeniem jest oczekiwanie na narodziny kolejnego dziecka.
Sama przyznaje, że tym razem znosi ciążę znacznie trudniej. W rozmowie z Jastrząb Post zdradziła, że nawet przygotowanie śniadania może się u niej zakończyć potrzebą odpoczynku.
W domu czeka już starsze rodzeństwo
Aleksandra Grysz i Tomasz Tylicki wychowują już syna Tymoteusza. Chłopiec urodził się w 2024 roku. Niedługo będzie więc musiał przyzwyczaić się do nowej roli. W rodzinie jest również starsza córka Tomasza Tylickiego. Dziewczynka pochodzi z jego poprzedniego związku. Grysz z uczuciem opowiada o swojej relacji z córką partnera. Podkreśla, że ważne jest dla niej budowanie bliskiej więzi i nie wyobraża sobie ich życia bez Lenki. Teraz rodzina przygotowuje się na kolejną dużą zmianę.
Partnerem Grysz jest Tomasz Tylicki
Tomasz Tylicki również jest prezenterem telewizyjnym. W przeszłości pracował przy „Pytaniu na śniadanie”. Później zakończył współpracę z TVP i związał się z Polsatem. Obecnie pracuje przy „Halo tu Polsat”.
Para przez pewien czas łączyła życie zawodowe z prywatnym. Dziś ich codzienność wygląda jednak zupełnie inaczej. Najważniejsze miejsce zajmują dzieci i przygotowania do narodzin kolejnego malucha.
Za ich szczęściem kryje się trudna historia
Obecna ciąża ma dla Grysz wyjątkowe znaczenie. Prezenterka wcześniej straciła dziecko. Była to pierwsza ciąża. O swoim doświadczeniu opowiadała publicznie podczas Dnia Dziecka Utraconego. W 2023 roku poinformowała, że doszło do poronienia. Była wówczas w czwartym miesiącu. Wada genetyczna doprowadziła do utraty nienarodzonej córeczki. To doświadczenie mocno wpłynęło na nią i jej partnera.
Jeszcze przed pierwszą ciążą prezenterzy wpadli na pomysł napisania książeczki dla dzieci, której bohaterami będą małe kraby. Inspiracją był ich wspólny pobyt na Malediwach. Pomysł zarzucili po utracie dziecka, jednak wrócili do niego po szczęśliwych narodzinach Tymka.
Tak powstała marka Krab Szkrab. To głównie książeczki, które pomagają dzieciom i rodzicom oswajać trudne emocje i mierzyć się z życiowymi wyzwaniami. Dziś kolekcja obejmuje także ubranka i kubeczki.
Podekscytowana i gotowa
Prezenterka zdradziła już, że zna płeć dziecka. Początkowo nie zdecydowała się jednak ujawnić wszystkich szczegółów. Z czasem jednak wyznała, że spodziewają się kolejnego chłopca. Termin porodu przypada na wrzesień. Do tego czasu Grysz chce przede wszystkim odpocząć i przygotować się na poród.
„Jednoczesna ekscytacja i smutek, że to prawdopodobnie ostatni raz, kiedy jestem w ciąży, czuje kopnięcia dziecka w moim brzuchu, tworzę mały cud.” – pisze na Instagramie Ola
Przed nią ostatnie tygodnie ciąży. W domu czeka Tymoteusz, który już wkrótce przestanie być najmłodszym dzieckiem. Nic dziwnego, że obecne oczekiwanie na dziecko wiąże się z ogromnymi emocjami. Aleksandra nie ukrywa, że tym razem szczególnie mocno docenia każdy kolejny etap.



