Stres z drugiej ręki – jak przejmujemy emocje innych i jak się przed nimi chronić
dodał: Marta Dudzińska
Nie tylko wirusy i emocje pozytywne są „zaraźliwe” – stres również potrafi przenosić się między ludźmi w zaskakująco łatwy sposób. Coraz częściej mówi się o zjawisku stresu z drugiej ręki, czyli napięcia, które przejmujemy od innych – partnera, współpracowników czy nawet osób spotkanych przelotnie. Choć nie jest to nasz własny problem, organizm reaguje tak, jakby był.
Stres z drugiej ręki to naturalne zjawisko, wynikające z naszej empatii i wrażliwości. Nie musimy jednak pozwalać, by przejmował nad nami kontrolę.
Jak „zarażamy się” stresem – mechanizmy i codzienne sytuacje
Stres z drugiej ręki to efekt naszej naturalnej zdolności do empatii. Jesteśmy wrażliwe na emocje innych – odczytujemy ton głosu, mimikę, napięcie w ciele. To sprawia, że często nieświadomie przejmujemy czyjeś emocje, nawet jeśli nie dotyczą bezpośrednio nas. Szczególnie silnie działa to w bliskich relacjach. Kiedy partner, przyjaciółka czy ktoś z rodziny przeżywa trudności, łatwo wchodzimy w ich stan emocjonalny. Chcemy pomóc, wspierać, rozumieć, ale przy okazji same zaczynamy odczuwać napięcie i niepokój.
Podobny mechanizm działa w pracy. Wystarczy jedna zestresowana osoba w zespole, by atmosfera szybko się zmieniła. Napięcie udziela się innym, wpływa na koncentrację i samopoczucie, nawet jeśli nasze obowiązki nie są szczególnie obciążające. Na poziomie biologicznym ma to związek m.in. z działaniem tzw. neuronów lustrzanych, które odpowiadają za naśladowanie i rozumienie emocji innych ludzi. To one sprawiają, że reagujemy niemal automatycznie.
Problem pojawia się wtedy, gdy nie potrafimy oddzielić cudzych emocji od własnych. W efekcie czujemy się zmęczone, przeciążone i trudno nam wrócić do równowagi, mimo że źródło stresu nie leży bezpośrednio w naszym życiu.
Jak się chronić – sposoby na odzyskanie równowagi
Pierwszym krokiem jest świadomość. Zauważenie, że to, co czujemy, nie zawsze należy do nas, pozwala odzyskać kontrolę nad własnymi emocjami. Warto zadać sobie pytanie: „Czy to naprawdę mój stres, czy czyjś inny?” Bardzo pomocne jest wyznaczanie granic – zarówno emocjonalnych, jak i fizycznych. Nie oznacza to braku empatii, ale umiejętność bycia obok, a nie „w środku” czyjegoś napięcia. Możemy wspierać, słuchać, ale nie musimy przejmować wszystkiego na siebie.
W codziennym życiu warto zadbać o małe rytuały, które pomagają się „odciąć” – spacer, chwila ciszy, kontakt z naturą czy nawet kilka minut świadomego oddechu. To proste sposoby, które pomagają wrócić do siebie. Dobrze działa także ograniczenie nadmiaru bodźców – szczególnie negatywnych informacji, które mogą nasilać stres. Media, rozmowy pełne napięcia czy ciągłe bycie „online” mogą sprawiać, że trudniej nam się wyciszyć.
Warto również wzmacniać własną odporność psychiczną – poprzez odpoczynek, zdrowy styl życia i pielęgnowanie relacji, które nas wspierają, a nie obciążają. Im bardziej jesteśmy w kontakcie ze sobą, tym łatwiej zachować równowagę. Świadomość, granice i troska o siebie pomagają zachować równowagę – nawet w wymagającym otoczeniu.
Polecamy również:
![]() |
Brzuch stresowy – dlaczego pojawia się u kobiet |
![]() |
Jak przewlekły stres wpływa na organizm |
![]() |
Czy keczup naprawdę pomaga na stres u dzieci? |







