Słowiańska magia Podkarpacia: Karina Bonowicz: Księżyc jest pierwszym umarłym
dodał: Marta Dudzińska
Literatura potrafi otwierać drzwi do światów, w których znaczenie kryje się nie tylko w fabule, lecz w rytmie słów, atmosferze i metaforze. Taką moc posiada książka Kariny Bonowicz „Księżyc jest pierwszym umarłym” – dzieło, które wciąga od pierwszych stron w przestrzeń pełną napięcia, poetyckiego języka i symboliki. To lektura, która prowokuje do refleksji, zatrzymania się i odkrywania znaczeń w detalach.
Bonowicz posługuje się językiem precyzyjnym, miejscami poetyckim, pełnym metafor i subtelnych obrazów. Jej zdania balansują między uderzeniową prostotą a muzykalną rozciągłością, nadając tekstowi rytm i melancholijną elegancję. Słowo nie jest tu jedynie nośnikiem informacji, staje się narzędziem kreowania świata, atmosfery i napięcia. Stawia to czytelnika w roli obserwatora świata subtelnych emocji i refleksji.
Książka emanuje introspekcyjnym, niejednoznacznym klimatem, w którym splatają się rzeczywistość i oniryczne obrazy. Narracja, choć spójna, nie biegnie prostą linią, wprowadza czytelnika w świat między jawą a cieniem, gdzie historia rodzinna, słowiańska magia i lokalne legendy Podkarpacia o paktach z diabłem splatają się w nieoczywisty, mistyczny pejzaż. To świat, w którym każde słowo, rytm i detal budują poczucie tajemnicy i niepokoju, przywołując ducha dawnych opowieści, kiedy w podkarpackich wioskach ludzie wierzyli w moce nadprzyrodzone i paktowali z siłami niepojętymi.
Wrażenie głębi i staranności autorskiej sprawia, że książka staje się przyjemnym doświadczeniem a nie jedynie kolejną historią do przeczytania. Bonowicz unika oczywistości, jej opowieść pulsuje rytmem wewnętrznych odczuć, dzięki czemu można odnaleźć wiele własnych znaczeń. W opowieści najistotniejsze jest bowiem nie to, co się wydarza, lecz jak jest opowiedziane. Książka wyróżnia się na tle współczesnej literatury swoją literacką dojrzałością, wyczuciem formy i konsekwencją w budowaniu nastroju.
Polecamy wszystkim wielbicielom słowiańskiej magii i opowieści zakorzenionych w rodzimym świecie legend.
Od Wydawcy:
Cztery rody. Jeden pakt.
I krew, która musi zostać przelana.
W XI wieku czwórka przyjaciół sprzedała dusze za potęgę. Dziś ich potomkowie płacą za to najwyższą cenę.
Siedemnastoletnia Alicja Kujadynowicz po śmierci rodziców trafia pod opiekę ekscentrycznej ciotki. Przyjazd do Czarcisławia miał być nowym startem, a stał się inicjacją. Odkryła, że jest Guślnicą – jedną z czterech spadkobierczyń przeklętej mocy. Pozostała trójka to wampiry i wilkołaki, które od wieków toczą cichą wojnę. Czarcisław to nie jest zwykła miejscowość na Podkarpaciu. To miejsce, gdzie zioła w oknach nie są ozdobą, a ochroną, a miejscowe legendy o paktach z diabłem są przerażająco prawdziwe.
Kiedy Alicja poznaje aroganckiego Nikodema – chłopaka o magnetycznym spojrzeniu i paskudnym charakterze – nie wie jeszcze, że ich losy zostały splecione wieki temu. Wkrótce odkrywa, że otaczają ją nie ludzie, lecz strzygi, nocnice i wilkołaki, a ona sama jest ostatnim elementem układanki potrzebnej do zdjęcia klątwy.
Słowiańska Magia, namiętność i walka o przetrwanie.
Sięgnij po pierwszy tom serii „Gdzie diabeł mówi dobranoc”, a nie zmrużysz oka!


