Pozostaje jednak świadomość, że za kilka tygodni barwny krajobraz za oknem zacznie przyjmować odcienie szarości. Aby nie poddać się ponuremu nastrojowi , rodzi się w nas o tej porze roku nieodparte pragnienie zmian, które powoduje że półki sklepowe z farbami do włosów zyskują znacznie większe zainteresowanie niż zazwyczaj. Podstawowym problemem jest wybór koloru – zwolenniczki tego rodzaju produktów, najczęściej mają już wybraną ulubioną firmę i odcień, przez co omija je ryzyko nieudanych prób. Początkującym natomiast, pozostanie konsultacja z doświadczonym fryzjerem, bądź zdanie się na kobiecą intuicję. Uzyskanie pożądanego efektu skutkuje świetnym humorem, pozytywną dawką energii, oraz okrzykami aprobaty wśród znajomych.
Czy zastanawiamy się jednak, w jaki sposób częste zabiegi chemiczne wpłyną na nasze włosy?
W składzie tradycyjnych farb do koloryzacji znajduje się amoniak – nieorganiczny związek chemiczny, niezbędny do rozchylenia łuski włosów w celu umożliwienia przeniknięcia barwnika do ich wnętrza. Niestety mimo iż gwarantuje on długą trwałość koloru, jednocześnie niszczy naturalną strukturę włosów i prowadzi do ich przesuszania .
Producenci, wychodząc naprzeciw obawom kobiet ,wyprodukowali farby w których szkodliwy składnik został zastąpiony naturalnymi substancjami roślinnymi min. chinowcem i łupiną orzecha. Ma to oczywiście swoje minusy, gdyż produkty z linii nie posiadają tak szerokiej palety barw jak te z dodatkiem amoniaku, jednak nie naruszają one delikatnej struktury włosa , czyniąc zabieg nie tylko przyjemnym w skutkach ale również bezpiecznym.
Większa możliwość wyboru odcieni, czy zdrowe włosy?
Wybór w dalszym ciągu należy do nas.
Niezależnie od niego, pamiętajmy o stosowaniu po każdym myciu odżywek do włosów farbowanych – poprawią kondycję naszych włosów i pozwolą utrzymać efekt lśniącego koloru na dłużej.
Zobacz również:
- Jak jesienią dbać o włosy?
- Komu pasują rude włosy?
- Jeśli farbujesz włosy sama – przeczytaj!
- Co symbolizują włosy kręcone? Symbolika włosów
Zobacz również
2 komentarzy







































































Na rynku jest coraz więcej preparatów do farbowania włosów, które nie zawierają amoniaku. Uważam, że jest do dokonała alternatywa dla tych co lubią eksperymentować ze swoim kolorem. Ważne jest to, że farby (pianki, kremy) tego rodzaju schodzą dość równomiernie, nie pozostawiając widocznych śladów odrostów. Jest to istotna kwestia, zapewne żadna z nas nie lubi tego widoku ;P
Osobiście polecam pianki do farbowania włosów (efekt lepszy od szamponetek!).
ja nie farbuje i dobrze się z tym czuje, kiedyś jak byłam mała to blond czupryna mi się podobała, bo wszystkie w klasie dziewczynki – to były blondynki! Teraz bardzo lubię swoje czarne włosy i farbą ich nie osłabiam, ani nie rozjaśniam, ani nie wywabiam – są jakie są takie je lubię ;)