Prawie czterdzieści procent Polaków mieszka w budynkach wielorodzinnych. Jedynym sposobem na posiadanie bliższego kontaktu z przyrodą jest dla nich balkon. To tu urządzają swój zielony kącik do relaksu, aranżując przestrzeń w przytulny sposób. Wraz z początkiem wiosny coraz częściej spędzją też czas na balkonie, nie mając świadomości, że mogą narazić się na grzywnę, wykonując pewne czynności. O co dokładnie chodzi? Wyjaśniamy w tym artykule.
Umieszczając doniczki z kwiatami i ziołami na naszym balkonie nie zastanawiamy się zwykle nad tym, czy jest to legalne. Skupiamy się na doborze ulubionych roślin w taki sposób, aby uzyskać piękny efekt. Tymczasem wystarczy małe niedopatrzenie i nieżyczliwość sąsiadów, aby nasze działanie zakończyło się interwencją służb porządkowych. To zresztą nie jest jedyny powód ewentualnych represji. Innym jest popularna forma spędzania czasu na balkonach np. podczas weekendów.
Jak uprawiać rośliny na balkonie, by uniknąć kary?
Wiele osób nie ma świadomości, że obecność ciężkich pojemników z kwiatami w zewnętrznej części mieszkania może stanowić problem dla ogółu społeczeństwa. Tymczasem prawo formułuje szczegółowe zasady w tym zakresie. Niedotrzymanie ich grozi wysokimi mandatami. Mowa tu o kwotach osiągających nawet 500 zł. Możemy zapłacić grzywnę za narażanie innych ludzi na niebezpieczeństwo, jeśli pojemniki i donice są ustawione w taki sposób, że zagrażają zdrowiu i życiu osób postronnych. Przykładem może być brak zabezpieczenia barierkami w pewnej części balkonu, które może doprowadzić do upadku donicy na chodnik położony obok budynku. Również doniczki zawieszone na zewnętrznej stronie barierki nad miejscem, w którym pojawiają się przechodnie, mogą budzić w nich uczucie zagrożenia.
Tak nigdy nie podlewaj roślin
Podlewając rośliny często nie dbamy o to, co się dzieje z nadmiarem wody wyciekającej z doniczek. Może ona spadać na przechodzących ludzi, niszcząc ich odzież czy np. trzymany w ręce telefon. Poza tym regularnie wylewany płyn będzie lądował na niżej położonych balkonach lub oszpeci ścianę budynku nieestetycznymi plamami. Wszystkie te sytuacje można interpretować jako zniszczenie mienia o określonej wartości, a osoby poszkodowane mogą dochodzić zadośćuczynienia również na drodze sądowej. W konsekwencji koszt posiadania pięknego balkonu może nas bardzo zaskoczyć.
Grillowanie – niewskazane na balkonie
Przyjmując gości, często chcemy ich uraczyć aromatycznymi potrawami z grilla. Najprostszym sposobem przyrządzenia ich w mieszkaniu jest skorzystanie z balkonu. Jednak to może nie spodobać się naszym sąsiadom. Dym będzie trafiał na ich balkony, brudząc ściany i umieszczone tam przedmioty, np. pranie. Poza tym korzystając z otwartego ognia, łatwo możemy doprowadzić do pożaru. Wtedy służby porządkowe mogą nałożyć mandat do kwoty 500 zł z racji spowodowania zagrożenia dla większej ilości osób – nie tylko gości, ale też współmieszkańców bloku. Osobną sprawą są ewentualne odszkodowania – i tu kwoty mogą być liczone nawet w tysiącach złotych gdy dojdzie do pożaru. Samo grillowanie nie jest zabronione, ale możemy odpowiadać finansowo za jego negatywne konsekwencje dla otoczenia.
Planując aranżację balkonu, warto użyć swojej wyobraźni i wziąć pod uwagę także nasze otoczenie. Nasz styl spędzania na nim wolnego czasu również nie powinien naruszać dobrych obyczajów ani praw osób trzecich. Grillowanie czy opalanie topless nie są dobrymi pomysłami w czasach, kiedy w każdej chwili możemy zostać zobaczeni lub nagrani np. przez przelatujące drony. Wówczas organy ścigania nie będą miały wątpliwości co do interpretacji takich zachowań.