URODA I ZDROWIE

Szybkie czekoladowe ciasto z fasoli czerwonej ze śliwkami i polewą

31 lipca 2019, dodał: Redakcja

To ciasto jest idealne w okresie letnim: nie zawiera mąki ani tłuszczu, jest niezwykle pulchne i bardzo czekoladowe. Jego wykonanie jest błyskawiczne, do wystarczy zmiksować wszystkie składniki w blenderze i piec 35 minut, podwieczorek gotowy!

Można modyfikować ten przepis na kilka sposobów, np. zamiast posypywać ciasto płatkami migdałowymi można je posypać wiórkami lub orzechami, do ciasta można dodać nie tylko śliwki, ale np. jabłko i rodzynki lub śliwki suszone. Wszystko zależy od Waszych inwencji i kreatywności, my jedliśmy już to ciasto z wersji na ostro (z dodatkiem płatków chili), ziołowo – z dodatkiem bazylii i warzywnie (z dodatkiem cukinii i marchewki):

 

składniki:

– 2 jajka

– 2 łyżki kakao

– puszka czerwonej fasoli

– kilka śliwek węgierek

– banan dojrzały

– łyżka miodu

– łyżeczka proszku do pieczenia

 

na polewę: łyżka masła lub oleju kokosowego, łyżka czubata kakao, łyżka ksylitolu, łyżka mleka, do posypania wiórki lub płatki migdałowe uprażone na patelni

 

Wykonanie:

 

wszystkie składniki na ciasto oprócz śliwek w dowolnej kolejności zmiksować w blenderze (lub blenderem ręcznym ugnieść na gładką masę).  Do keksowki lub naczynia do pieczenia wyłożonego papierem do pieczenia wylać ciasto, na wierzch ułożyć śliwki bez pestek. Ciasto piec w nagrzanym piekarniku 35 minut. Przygotować polewę: stopic masło, dodać ksylitol, kakao i mleko, chwilę podgrzewać, Polać nią ciasto i posypać wiórkami.

 

smacznego!


loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

papier do pieczenia
Hmmm, przecież tam jest chlor, to nie jest papier do celów spożywczych......
Torebka wizytowa - która?
Mnie podobają się satynowe, są bardzo eleganckie.
Jak poprawić relacje narzeczonego z…
Ale starsi zawsze uważają, że są mądrzejsi życiowo i młodzi mają ich słuchać:)...
Operacja nosa
Ja mam taki lekki garbik na nosie ale to trzeba piłować kość, boje się tego...