Świadoma pielęgnacja krok po kroku. Poranna checklista: Czy robisz to dobrze?
dodał: Redakcja
W świecie kosmetycznym trendy zmieniają się jak w kalejdoskopie. Jednego sezonu zachwycamy się śluzem ślimaka, innego miedziowymi peptydami czy egzotycznymi ekstraktami. Istnieje jednak jeden fundament, co do którego dermatolodzy na całym świecie są całkowicie zgodni: bez odpowiedniej fotoprotekcji nawet najdroższa pielęgnacja nie przyniesie oczekiwanych rezultatów.

Słońce, choć poprawia nam nastrój, emituje promieniowanie UVA i UVB, które przez cały rok (także w pochmurne dni!) uszkadza komórki naszej skóry. Jeśli chcesz uniknąć przedwczesnych zmarszczek, przebarwień i utraty jędrności, podstawą Twojego poranka musi być krem z filtrem do twarzy.
Przygotowaliśmy dla Ciebie szybką, praktyczną checklistę. Sprawdź, czy Twój krem z filtrem do twarzy wyciska ze swojej formuły 100% możliwości!
1. Ilość ma znaczenie: Zasada dwóch palców
Zapomnij o nakładaniu „kropelki” wielkości grochu. Aby krem z filtrem do twarzy realnie chronił przed promieniowaniem UVA i UVB, musi zostać nałożony w odpowiedniej ilości (około 1,25 ml).
-
Jak to zmierzyć? Wyciśnij dwa paski kosmetyku na całą długość palca wskazującego i środkowego.
-
Dlaczego to ważne? Nałożenie zbyt cienkiej warstwy drastycznie obniża deklarowany na opakowaniu współczynnik ochrony.
2: Magiczne 10 minut, czyli czas na zastygnięcie
Wyobraź sobie, że nakładasz na twarz płynną, ochronną tarczę. Jeśli natychmiast po jej aplikacji chwycisz za gąbeczkę do makijażu, pędzel lub zaczniesz mocno wcierać podkład, po prostu zrobisz w tej tarczy dziury. Rozmażesz filtr, zanim ten zdąży stworzyć na skórze równomierny film.
-
Złota zasada: Po dokładnym rozprowadzeniu filtra, odczekaj od 5 do 10 minut.
-
Co się wtedy dzieje? W tym czasie lotne składniki i woda z formuły odparowują, a filtry stabilnie „osiadają” na naskórku.
Nowoczesny, dobrze sformułowany krem z filtrem do twarzy po kilku minutach idealnie stopi się z cerą. Dzięki temu nie tylko zyskasz pewność, że jesteś chroniona, ale Twój makijaż będzie trzymał się znacznie lepiej i nie będzie się rolował w ciągu dnia.
3. Pamiętaj o strefach, które najszybciej się starzeją
Kiedy nakładasz kosmetyki, Twój wzrok skupia się głównie na policzkach, czole i nosie. Tymczasem słońce nie wybiera. Istnieją strefy, które nagminnie pomijamy, a to właśnie na nich najszybciej widać upływ czasu. Dokładnie pokryj produktem również:
-
Szyję i dekolt (skóra jest tam wyjątkowo cienka i podatna na wiotczenie),
-
Płatki uszu oraz obszar za uszami,
-
Linię żuchwy oraz okolice tuż przy linii włosów.
Dopełnienie ochrony, czyli wieczorny demakijaż
Skoro Twój produkt ma za zadanie trzymać się skóry przez cały dzień i opierać się potowi, musisz go wieczorem dokładnie zmyć. Zwykły żel na bazie wody może sobie z tym nie poradzić, co po kilku dniach zaowocuje wysypem niedoskonałości i zatkanymi porami. Rozwiązanie? Dwuetapowe oczyszczanie. Najpierw rozpuść filtry olejkiem lub masłem do demakijażu, a w drugim kroku domyj twarz klasycznym żelem lub pianką.
Gdzie szukać kosmetyku idealnego dla Twojej cery?
Czasy, w których ochrona przeciwsłoneczna kojarzyła się z gęstą, bielącą mazią, na szczęście bezpowrotnie minęły. Dzisiejszy rynek oferuje kosmetyki o strukturze lekkich emulsji, matujących fluidów czy nawilżających kremów-żeli.
Jeśli Twój obecny produkt zapycha skórę, błyszczy się lub bieli – nie rezygnuj z ochrony, tylko zmień kosmetyk. Warto testować różne formuły, by znaleźć tę jedyną. Pamiętaj, że drogeria Hebe ma bogatą ofertę produktów z filtrami ochronnymi. Znajdziesz tam zarówno lekkie hity z Korei, specjalistyczne dermokosmetyki apteczne, jak i naturalne polskie propozycje. Z takim wyborem bez problemu dopasujesz produkt, który polubi się z Twoją skórą i Twoim makijażem!






