
Podobiadek będący pomiędzy II śniadaniem, a obiadem ma na celu doładowanie naszych akumulatorów na tyle, byśmy dotrwali do obiadu, by nasza praca była efektywna. Musi być to porządny posiłek! Mogą to być zdrowe kanapki, sałatka – mogą być to nawet dwa, trzy warzywa połączone razem, skropione oliwą z oliwek i posypane natką pietruszki i sezamem, jogurt z płatkami owsianymi i owocami, czy zupa, jeżeli ktoś ma taką możliwość. To musi być spora porcja, po tym posiłku powinniśmy czuć sytość. Kanapki powinny składać się z chleba żytniego (proszę czytać skład, jednak zazwyczaj jest to chleb żytnio-pszenny, a nie w 100% żytni z uwagi na lepszą strukturę pieczywa) lub naleśnika razowego, warzyw (!), mięsa (możemy gotować zupy na piersi z kurczaka i wykorzystać ją do kanapek zamiast wędlin) lub twarogu lub jaja, posypujemy kanapkę świeżymi ziołami (natką pietruszki/szczypiorkiem/bazylią itd.) i nasionami czy ziarnami (słonecznika, sezamu, dyni itp.). Taki posiłek będzie zdrowy, pełnowartościowy i z pewnością umili przerwę południową.
Jeżeli ktoś nie jada podobiadków, a je podwieczorek, to sprawa wygląda nieco inaczej. Między obiadem a kolacją należy zjeść jedynie mały posiłek o dużej dawce witamin i składników mineralnych. Świetnym rozwiązaniem są wszelkiego rodzaju orzechy (nie orzeszki ziemne w panierce czy w soli): migdały, pistacje, orzechy włoskie, orzechy laskowe. Innym pomysłem są owoce suszone – morele, figi, daktyle, czy koktajle na bazie jogurtu/kefiru/maślanki i owoców. Podwieczorek powinien wnieść do naszego jadłospisu jak najcenniejsze wartości odżywcze, dlatego możemy zjeść owoce – świeże, gotowane, pieczone z cynamonem i goździkami itd.

Liczę na Waszą kreatywność i siłę do walki o swoje zdrowie!

www.domdobrejdiety.pl
Zobacz również
2 komentarzy




























































Ja ciągle coś podjadam, zwłaszcza jesienią mi apetyt dopisuje… Ale staram się żeby to były zdrowe rzeczy, pełnoziarniste pieczywo, dużo owoców, więc moja waga zbytnio tego nie odczuwa:)
Fajne słowo ten podobiadek, nie znałam go wcześniej:)