Ryjówka aksamitna – jadowity gryzoń, którego możesz spotkać w lesie
Nasza szerokość geograficzna kojarzy się z dość bezpieczną przestrzenią, w której brak naprawdę groźnych zwierząt poza żmiją zygzakowatą, występującą zresztą dość rzadko. W powszechnej świadomości wybranie się do lasu może wiązać się co najwyżej z ryzykiem spotkania dzika. Lubimy delektować się ciszą i bliskością przyrody, jednak nie zdajemy sobie sprawy, że wśród traw i liści może czaić się prawdziwe niebezpieczeństwo. Niepozorny ssak, który wygląda sympatycznie, może sprowadzić na nas duże problemy zdrowotne w przypadku ugryzienia.

Ryjówka aksamitna to owadożerne stworzenie, którego aktywność nie jest uregulowana – poluje i przemieszcza się po swoim terytorium zarówno w dzień, jak i w nocy. Ma bardzo szybki metabolizm i duże zapotrzebowanie na pokarm, ponieważ w ciągu doby zjada owady o wadze bliskiej 90% swojej masy. Musi jeść co kilka godzin, a brak pożywienia przez 10 godzin powoduje jej śmierć. Poza polowaniem na niewielkie owady zjada także padlinę w okresach zimowych. Jest niewielka – waży co najwyżej 20 gramów, a długość jej ciała nie przekracza zwykle 10 cm. Jest podobna do dobrze znanej nam myszy, jednak wyróżnia się przedłużonym pyszczkiem z zarysowaną wyraźnie linią nosową. Nie zapada w sen zimowy, gdyż ma zbyt mało tkanki tłuszczowej i nie przetrwałaby okresu hibernacji, dlatego jest aktywna przez cały rok, niezależnie od pogody. Można ją spotkać na całym terenie kraju, gdyż jest bardzo rozpowszechnionym w przyrodzie ssakiem.
Niebezpieczeństwa związane z ugryzieniem przez ryjówkę aksamitną
Ryjówka produkuje swój jad w śliniankach, więc jest on obecny w jej ślinie przez cały czas. W ten sposób może ona zaatakować i skutecznie sparaliżować swoją ofiarę. Jad ryjówki działa destrukcyjnie na czerwone krwinki, które ulegają rozpadowi, a to skutkuje nagłym osłabieniem, spowodowanym zaburzeniem rytmu działania układu krwionośnego. Ten incydent niewydolności sercowo-naczyniowej jest groźny zwłaszcza dla osób z chorobą wieńcową i osób starszych.
Zazwyczaj ryjówka unika konfrontacji z człowiekiem, jednak gdy zostanie zaskoczona naszym nagłym pojawieniem się w jej bezpośrednim otoczeniu, może zaatakować w swojej obronie. Wówczas w miejscu ugryzienia poczujemy odrętwienie tkanek spowodowane nagłym zablokowaniem krążenia w tym miejscu. Jeśli spotka nas taka sytuacja, należy zdezynfekować i opatrzyć ranę, a następnie niezwłocznie udać się do lekarza, tak samo jak w przypadku ugryzienia przez jakiekolwiek dzikie zwierzę. Lekarz zaleci szczepienie przeciw wściekliźnie i wdroży leczenie uśmierzające ból i przyspieszające gojenie się rany.