Jesień i zima w naszej szerokości geograficznej stanowią poważne wyzwanie dla organizmu. Według najnowszych danych średnia liczba godzin słonecznych w Polsce wynosi 1600 rocznie. Większość przypada na okres maj-sierpień. Jak zatem radzić sobie z notorycznym brakiem słońca. Jest kilka sprawdzonych sposobów, które możesz wdrożyć w swoim życiu

Polska w odcieniach szarości
“Polska szaruga” wiąże się nie tylko z brakiem słońca, ale też niskim i gęstym zachmurzeniem w okresie jesienno-zimowym. Stratus to biała lub szara chmura, która dominuje w tym okresie m. in. nad Polską. Efektem takiego stanu jest fakt, że w grudniu notuje się zaledwie 30-40 godzin słonecznych w skali całego miesiąca. Uwaga, to średnio godzina dziennie.
Aby lepiej zobrazować skalę, warto rzucić okiem dla przykładu na Madryt, który ma średnio 250-260 słonecznych dni w roku. To mniej więcej cztery razy więcej niż Warszawa. Takie twarde dane niosą niestety ze sobą szereg problemów.
Po pierwsze – gorsze samopoczucie. I to nie jest wymysł, a konkretna reakcja chemiczna mózgu na brak bodźców świetlnych. Fakt, że słońce znajduje się nisko nad horyzontem, powoduje również, że Twoja skóra nie może naturalnie syntetyzować witaminy D i to nawet w słoneczny dzień
Ciemna strona braku naturalnego światła
Problemów, które wiążą się z notorycznym brakiem słońca w Polsce, jest bardzo dużo. My skupimy się jednak na tych najważniejszych, które mają realny wpływ na Twoje samopoczucie. Oto trzy bardzo istotne i potwierdzone naukowo fakty:
⦁ problem z zatrzymaniem produkcji melatoniny – światło musi paść na siatkówkę oka, by zatrzymać produkcję melatoniny. Jako że rano jest długo ciemno, każdy z nas czuje się “niedobudzony” czy po prostu niewyspany
⦁ spadek serotoniny i większy apetyt – jesienią i zimą zakłócony jest nasz “hormon szczęścia”. Spadek serotoniny często powoduje wzmożony apetyt, bo organizm szuka szybkiej energii. A to prowadzi z kolei do przybierania na wadze
⦁ zaburzone działanie kortyzolu – brak słońca może zaburzać poziom kortyzolu, czyli hormonu kluczowego w procesach metabolizmu, odporności i reakcji na stres
Strategia radzenia sobie z brakiem słońca
To, że na zewnątrz w okresie jesienno-zimowym słońca jest tyle jak na lekarstwo, nie znaczy bynajmniej, że po pracy czy szkole, powinniśmy zasiąść w fotelu i przeczekać do wiosny. To na pewno najgorsza z możliwych strategii. Mamy kilka porad, które możesz wprowadzić w zasadzie od zaraz. Co ważne, są skuteczne
⦁ Wprowadź zasadę 15 minut – nawet w pochmurny dzień na zewnątrz jest około 1000-2000 luksów (jednostka mierząca natężenie oświetlenia), podczas gdy w biurze czy w domu tylko około 300-500. Co to znaczy? A no to, że wyjście na zewnątrz, nawet na 15 minut, zawsze ma sens
⦁ Unikaj niebieskiego światła wieczorem – nie pogarszaj sytuacji i tak już rozregulowanego rytmu dobowego. Wieczorami ograniczaj do minimum korzystanie z ekranów (telewizora czy telefonu)
⦁ Ruszaj się – jeśli nie lubisz biegać, to po prostu wyjdź na spacer. Wysiłek fizyczny, nawet niewielki, dobrze reguluje poziom kortyzolu w organizmie
⦁ Zdrowo się odżywiaj – bardzo ważne są warzywa, nabiał, produkty pełnoziarniste, ale też owoce, które dostarczają witamin. Unikaj cukrów, produktów przetworzonych. Pamiętaj, że jesteś tym, co jesz. Jedzenie reguluje też Twoje samopoczucie
⦁ Zadbaj o odpowiednie suplementy diety – witamina D jako podstawa. Ważne są jednak też magnez, K2. Nie zażywaj jednak przypadkowych produktów. Zawsze analizuj składy suplementów diety. Polegaj na sprawdzonych źródłach i ekspertach
Brak słońca to nie wyrok. To szansa na zmianę nawyków
Jesień i zima to nie jest czas, który trzeba przetrwać. W tym okresie natura w sposób naturalny zwalnia. Dla organizmu to też sygnał, że czas postawić na regenerację, sen czy nawet pewne refleksje.
Skoro słońca jest tak mało, musisz trochę o nie powalczyć. Wyrabiaj nawyk 15-minutowych spacerów. Zarządzaj energią, a nie czasem. Jeśli to możliwe, nauczyć się planować i realizować najtrudniejsze zadania na godziny poranne, kiedy światła dziennego jest najwięcej.

W domu odsłaniaj okna. Łap każdy promień słońca. Odpowiednio aranżuj wnętrza. Zapewnij sobie dostęp do ciepłego światła wieczorami. Twój dom powinien być “sanktuarium światła”. Uważnie słuchaj też sygnałów, które wysyła Twoje ciało. Naturalnie jest pobudzaj, ale też dbaj o odpowiedni odpoczynek
Zadbaj też o odpowiednie relacje z bliskimi. Jesienią czy zimą potrzeba bliskości jest silniejsza i również reguluje Twoje samopoczucie. Zwykły dotyk działa na poziomie zarówno emocjonalnym jak i fizjologicznym.
Zaakceptuj to, jaka jest aura na zewnątrz. Nie masz na to wpływu. To spowoduje, że zyskasz wewnętrzne poczucie kontroli nad organizmem. Tu nie ma złotej rady. To są jednak proste metody, które możesz wprowadzić do swojego życia i naprawdę zadziałają. Mało kto jednak bierze je na poważnie, bo jednak jako Polacy lubimy sobie ponarzekać. A tak naprawdę każda zmiana zaczyna się od nas








