Maksymalizm – czyli sztuka tworzenia wnętrz z duszą, a nie z katalogu

Avatar photo
4 listopada 2025,
dodał: Małgorzata Kopeć

Od zawsze uważałam, że dom powinien być odbiciem osobowości jego mieszkańców. Nie chłodną przestrzenią, w której wszystko wygląda jak z tej samej półki w sklepie meblowym, ale miejscem, w którym czuć historię, emocje i indywidualny styl. Dlatego kiedy słyszę o modzie na „minimalizm” – z tymi wszystkimi pustymi ścianami, białymi frontami i „mniej znaczy więcej” – mam ochotę dodać: mniej znaczy nudniej.

Nie oszukujmy się – minimalizm bywa wymówką dla braku wyobraźni. Ludzie, którzy boją się koloru, faktury i dekoracji, często tłumaczą to „estetyczną prostotą”. A ja uważam, że to zwyczajny brak pomysłu. Bo stworzyć wnętrze z charakterem, pełne ciepła i przytulności, wymaga odwagi, smaku i umiejętności łączenia pozornie niepasujących elementów. I tu właśnie wkracza maksymalizm – styl, który jest bliski mojemu sercu. A może warto połączyć oba światy – zachować spokój i prostotę minimalizmu, ale dodać do wnętrza odrobinę siebie? Stwórz przestrzeń, która z jednej strony jest uporządkowana i harmonijna, a z drugiej – pokazuje Twój temperament i tworzy ciepło w domu. Wystarczy odrobina umiaru w dodatkach – wybieraj je starannie, z przemyśleniem, tak by każdy element miał znaczenie.

minimalizm nowoczesny

Dom, który ma coś do powiedzenia

Kiedy wchodzę do minimalistycznego mieszkania, czuję się jak w showroomie. Wszystko jest poprawne, czyste i… bezosobowe. Tymczasem dom powinien opowiadać historię – Twoją, moją, naszą. Wnętrza mają przecież żyć. Dlatego lubię, gdy na półkach stoją książki z pożółkłymi kartkami, na kanapie leżą miękkie poduszki w różnych wzorach, a na ścianie wisi obraz kupiony spontanicznie na targu staroci.

To właśnie detale tworzą klimat. Dekoracje, wazony, ramki ze zdjęciami, a nawet nieco przesadzony koc z frędzlami potrafią nadać przestrzeni niepowtarzalnego uroku. Dom, w którym coś się dzieje – w którym widać pasje, wspomnienia i emocje – od razu staje się ciepły i przyjazny.

Piękno w chaosie

Maksymalizm to nie bałagan. To świadome łączenie różnych faktur, kolorów i stylów. To mieszanie drewna z metalem, nowoczesności z retro, wzorów z gładkimi powierzchniami. To gra kontrastów, która – jeśli jest dobrze przemyślana – daje spektakularny efekt.

Lubię, kiedy każdy kąt mojego domu coś mówi. Kiedy wazon, który przywiozłam z podróży, stoi obok świecznika po babci, a kolorowe zasłony łagodzą surowość mebli. Taka przestrzeń ma duszę. Nie musi być idealnie – ma być autentycznie.

salon

Minimalizm – dla tych, którzy boją się koloru

Wiem, że wielu ludzi zachwyca się zdjęciami wnętrz w stylu skandynawskim: biel, szarość, beton, drewno. Przyznaję, przez chwilę i ja dałam się uwieść tej modzie. Ale po kilku miesiącach zaczęłam czuć się, jakbym mieszkała w laboratorium. Brakowało mi ciepła, tekstur, miękkości. Przestrzeń była piękna… ale martwa.

Dlatego z pełnym przekonaniem powiem: minimalizm jest dla tych, którzy nie potrafią aranżować wnętrz. Bo łatwo jest postawić białą sofę, biały stolik i biały dywan. Trudniej jest stworzyć przestrzeń, w której biel współgra z kolorem, gdzie złoto przełamuje szarość, a zieleń roślin ożywia całość. Trzeba mieć wyczucie, żeby nie przesadzić, ale też nie popaść w nudę.

Ciepło zaczyna się od poduszki

Kiedy ktoś pyta mnie, jak stworzyć przytulny dom, odpowiadam: zacznij od detali. Jedna poduszka, która wprowadzi kolor, wazon z gałązkami, świeca w ozdobnym słoju, obraz z odważnym motywem – to właśnie te drobiazgi tworzą nastrój.

Uwielbiam wieczory, kiedy zapalam świece, kładę się pod kocem i patrzę, jak światło odbija się w szkle wazonu czy ramkach ze zdjęciami. Wtedy czuję, że jestem „u siebie”. Nie w katalogu, nie w trendzie, ale w domu, który naprawdę kocham.

Maksymalizm to wolność. Nie ma tu sztywnych zasad ani modowych ograniczeń. Możesz łączyć to, co Ci się podoba, tworzyć własne kompozycje, eksperymentować. Bo dom ma odzwierciedlać Ciebie, a nie to, co aktualnie podpowiadają media społecznościowe.

Nie bój się kolorów, wzorów, nie bój się emocji. Wpuść je do swoich wnętrz, a zobaczysz, jak wiele się zmieni – nie tylko w aranżacji, ale i w codziennym samopoczuciu. Bo dom to nie miejsce – to stan ducha.



FORUM - bieżące dyskusje

jaki nastrój macie dziś...?
Oj, ból głowy potrafi uprzykrzyć dzień. Coś o tym wiem, niestety.
Black Friday
Fakt, można trafić świetne okazje przy likwidacji. Jak tam dziewczyny, skorzystałyście na tegorocznym Black Friday?
Wędkowanie
To rzeczywiście może być trudne, choć podobno ta "cisza" natury ma relaksujące działanie.
Pochwalcie się ostatnimi zakupami :…
Brzmi jak coś milutkiego i ciepłego. Jaki kolorek tego zestawu?

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.