Książki na koniec lutego od Wydawnictwa Skarpa Warszawska – lektury, które warto odkrywać jedna po drugiej
dodał: Marta Dudzińska
Na koniec lutego, kiedy dni powoli stają się dłuższe, a wiosenne przebudzenie zaczyna delikatnie dotykać naszej wyobraźni, warto sięgnąć po książki, które wzbogacają, poruszają i pozwalają na relaks. Dobry tytuł potrafi ukoić, zainspirować lub przeciwnie – nie pozwolić o sobie zapomnieć, prowokując do refleksji.
Wraz z Wydawnictwem Skarpa Warszawska proponujemy wybrane z bogatej oferty trzy wyjątkowe pozycje, każdą w innym klimacie, które łączy starannie zbudowany świat przedstawiony i literacka wrażliwość.
Mariola Sternahl: „Opowieść drzewa orzechowego. Tułacze” to książka, w której natura i człowiek splatają się w niezwykły dialog pełen symboli i znaczeń. Autorka zabiera czytelnika w podróż przez świat, który tętni życiem i pamięcią, opowiada o losach ludzi, ich korzeniach i wędrówkach, które kształtują tożsamość. Narracja jest subtelna i poetycka, a obraz drzewa orzechowego staje się metaforą ludzkich losów, siły przetrwania i tego, co w nas trwa mimo przeciwności. To powieść, która zachwyca językiem i refleksją nad związkiem człowieka z czasem i miejscem.
Urszula Gajdowska: „Rosą pisane”. Ta książka to jak wiosenny wschód słońca na łonie literatury, pełna czułości, uważności i zaklętej w słowach natury. Autorka buduje swoją opowieść jak malarka, nakładając warstwy emocji, barw i drobnych szczegółów, które tworzą harmonijną całość. To lektura, która koi umysł i serce, przypominając o pięknie codzienności i ulotności chwil, które tak często mijają niezauważone. Gajdowska pisze „rosą”, czyli delikatnie, lecz z siłą, która potrafi poruszyć nawet najbardziej zatwardziałe serca.
Piotr Kościelny: „Obława”. Dla miłośników literatury bardziej mrocznej, to pozycja, która wciąga od pierwszych stron. Autor tworzy świat pełen niepokoju, tajemnicy i napięcia, prowadząc czytelnika przez zawiłe ścieżki śledztwa, emocji i moralnych dylematów. To powieść, w której tempo akcji łączy się z psychologiczną głębią postaci, a każdy zwrot fabuły przynosi nowe pytania i zaskoczenia. Idealna dla tych, którzy cenią kryminalne zagadki z literackim sznytem.
Rekomendowane książki to trzy różne światy, które łączy jedno: piękno języka, siła opowieści i umiejętność dotknięcia czegoś fundamentalnego w nas samych. Na koniec lutego, gdy za oknem jeszcze chłód, a w sercu rodzi się potrzeba ciepła i inspiracji, to doskonały zestaw lektur, który warto odkrywać jedna po drugiej.
Mariola Sternahl: Opowieść drzewa orzechowego. Tułacze
Poruszająca opowieść o miłości wystawionej na próbę, o synach wciągniętych w wir wojny, o matkach, czekających na wiadomość, która nie nadchodzi. O ziemi, która przekazywana jest z rąk do rąk, ale wciąż pamięta imiona tych, którzy ją kochali.
Lwów, rok 1919. Młode państwo polskie rodzi się pośród popiołów wojny, a wraz z nim dojrzewa opowieść rodu Orłowskich i Wojnarskich — dwóch rodzin związanych ziemią, rzemiosłem i miłością, które jeszcze nie są świadome jak wysoką cenę każe im zapłacić historia.
Jan Orłowski, czeladnik, rzeźnik z dziada pradziada, o szlacheckich korzeniach, zakochuje się w Helenie Wojnarskiej. Ich małżeństwo staje się początkiem nowej gałęzi rodu, zakorzenionej głęboko w tradycji i pracy oraz wierze w lepsze jutro. Ale świat, który wydaje się jeszcze otwarty i życzliwy, szybko pęka pod ciężarem wydarzeń historycznych.
Pierwsze lata wolności, odbudowa Lwowa, rodzinne święta i narodziny synów — Ignacego, Augusta i Jarogniewa — wszystko to toczy się pod czuwającym spojrzeniem starego orzecha rosnącego na dziedzińcu masarni Orłowskich. Drzewo pamięta śluby, pierwsze kroki dzieci i dni radosnej obfitości, ale będzie również świadkiem huku bomb, poborów wojskowych, utraty domu i ucieczki, która stanie się początkiem ich trudnej wędrówki przez historię.
Kiedy nadejdzie wrzesień 1939 roku, a Lwów zostanie rozszarpany przez dwóch najeźdźców, Orłowscy i Wojnarscy poznają nową prawdę: nie każdy, kto postanawia wyruszyć w drogę, jest podróżnikiem. Czasem odchodzi się dlatego, że nie ma już dokąd wrócić.
Urszula Gajdowska: Rosą pisane
Na skraju Puszczy Knyszyńskiej, w miejscu zwanym Azylem, Edyta po latach życia w cieniu przemocy próbuje zacząć wszystko od nowa.
Razem z dziećmi – rezolutną Tosią i wrażliwym Tymkiem – znajduje spokój w Azylu, schronieniu stworzonym przez jej brata Eryka i jego żonę Weronikę. Azyl ma być miejscem, w którym ratuje się zwierzęta, ale też ludzi – tych, którzy próbują posklejać siebie na nowo.
Edyta jest jedną z nich. Z determinacją rzuca się w wir pracy, ucząc się od nowa ufać światu i cieszyć drobiazgami. Nie szuka miłości. Nie chce komplikacji. Chce tylko, żeby jej dzieci były szczęśliwe. Wokół niej kręci się barwna gromada postaci: ciotka Benia – miejscowa szeptucha o sercu na dłoni i pomysłach tak szalonych, że nikt nie jest w stanie im się oprzeć, młody pomocnik z nosem w telefonie, sąsiedzi, przyjaciele i zwierzęta, które potrafią lepiej od ludzi wyczuć ludzkie emocje.
Spokój kończy się wraz przyjazdem Dawida Branta – byłego wojskowego, przyjaciela Eryka. Dawid ma za sobą trudne doświadczenia z misji, które nauczyły go dystansu, a może i cynizmu…
Piotr Kościelny: Obława
Komisarz Sikora powraca i kolejny raz musi zmierzyć się z czymś co wykracza poza jego wyobraźnię…
Pościg za kanibalem trwa. Miasto ogarnia paraliżujący strach. Każdy może być jego kolejną ofiarą. Zespół z wydziału zabójstw skupił się na ludobójcy a nie wie, że do miasta właśnie zmierza przerażające zło. Sikora musi zmierzyć się z potworem z którym miał już do czynienia w przeszłości. Pierwszy raz od dawna ma wątpliwości czy z tej walki wyjdzie zwycięsko. Kiedyś nie miał nic do stracenia, teraz na szali jest życie jego syna.








