Konkurs z manufakturą Kostka Mydła – wyniki!

14 grudnia 2021, dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

Share and Enjoy !

Shares

Serdecznie dziękujemy za tak liczny udział w konkursie z manufakturą Kostka Mydła. Do wygrania były  fantastyczne zestawy kosmetyków kąpielowych i pielęgnacyjnych.

 

Konkurs z manufakturą Kostka Mydła!

Po burzliwych naradach postanowiliśmy nagrodzić autorów poniższych komentarzy, które jednoznacznie wskazują, że jesień nie musi być nudna i szarobura:

Gosia589

Mój najlepszy sposób na poprawę humoru w okresie jesiennym to zajęcie się ulubionym hobby, którym jest decoupage. Polega to na ozdabianiu zwykłych przedmiotów serwetkami papierowymi i wtopienia ich w tło za pomocą farb. Nigdy nie myślałam o tym, że będę sama potrafiła to robić. Wszystko zaczęło się od kolczyków. Zobaczyłam takie piękne w internetowym sklepie i wtedy po raz pierwszy dowiedziałam się co do decoupage. Niektórzy pewnie by wydali pieniądze i zakupili od razu tą biżuterie, ale nie ja. Ja musiałam zrobić ją sama. Dopiero wtedy byłabym usatysfakcjonowana. Rozpoczęłam od czytania na ten temat, w końcu kupiłam odpowiednie preparaty i zaczęłam tworzyć. Z tego względu, że jestem samoukiem musiałam sama się nauczyć tego fachu na zasadzie prób i błędów. Każda pochwała mojej rodziny podnosiła mnie na duchu i dodawała siły w tym co robiłam. Od razu pokochałam to zajęcie. Wtedy dowiedziałam się, że jeśli się bardzo chce można samemu stworzyć coś pięknego, albo coś bezużytecznego zamienić w coś wartościowego. Zrobiłam trochę biżuterii, pudełek, butelek i innych przedmiotów i zostałam doceniona. Najpierw przez rodzinę i znajomych, którzy oczywiście w każde święta otrzymywali prezent zrobiony przez zemnie. Następnie poznałam osoby, które robią to co ja i teraz dzielę się moimi wyrobami z innymi.

 

Takaja

Kiedy aura za oknem nie rozpieszcza, łatwo poddać się jesiennej chandrze, tudzież przygnębieniu, zniechęcającym skutecznie do jakiejkolwiek aktywności. Nie warto jednak…
Lepszym rozwiązaniem jest nauczenie się dostrzegania pozytywnych aspektów jesieni i wykorzystania ich dla sprawienia sobie małych przyjemności. Mam takie swoje sprawdzone „umilacze”, które pozwalają przetrwać mi pochmurne jesienne dni oraz wieczory w dobrym samopoczuciu. A o to i kilka z nich:

1. Gorąca kąpieli z dodatkiem olejku, o odprężającym, pobudzającym zmysły do działania aromacie egzotycznych owoców, niwelującym ogromną tęsknotę za słonecznym latem .

2. Masaż z wykorzystaniem kosmetyków o intensywnym zapachu dojrzałych w słońcu soczystych wiśni, przywodzącym na myśl beztroskie lata dzieciństwa i wakacje spędzane u Dziadków na wsi w domu otoczonym ogromnym wiśniowym sadem, w którym uwielbiałam przebywać.

3. Gorąca czekolada ze szczyptą chili, wypita w przepastnym fotelu, podczas, gdy otulona miękkim, przyjemnym w dotyku kocem, „oddaję się” zaległej lekturze z przyjemnością sięgając po ulubione praliny z nadzieniem orzechowym. Ich wyjątkowy smak, skutecznie poprawia humor, tłumiąc wyrzuty sumienia, że nie powinnam, bo przecież jestem na diecie :)

4. Wspólne wraz z domownikami pieczenie szarlotki na kruchym spodzie, z dodatkiem kandyzowanej skórki pomarańczy, rodzynek i cynamonu, z kratką na wierzchu, polaną podwójną porcją lukru o smaku cytrynowym. Cudowny zapach wyciągniętego z piekarnika ciasta, roztaczający się po całym domu, zwiastujący pyszny podwieczorek, sprawia, że nic mi do szczęścia więcej nie potrzeba. No może jedynie własnej roboty soku malinowego dodanego do gorącej herbaty, stanowiącej idealny dodatek do ciasta.

5. Delektowanie się aromatyczną, rozgrzewającą zupą, przygotowaną z zebranych podczas rodzinnego weekendowego wypadu do lasu grzybów, z dodatkiem dużej ilości makaronu i świeżego koperku.

To tylko nieliczne sposoby na poprawienie sobie samopoczucia, gdy za oknem szaro, buro i ponuro. Myślę, że każdy człowiek powinien chcieć znaleźć swoje własne. Odkąd zaczęłam doceniać te wszystkie małe przyjemności, znacznie lepiej znoszę jesień, której niegdyś tak bardzo nie lubiłam.

 

Halina Kot

Uwielbiam robić coś z niczego i bawić się klejem.. Nie lubię nudy, nie mogę usiedzieć na miejscu i moje ręce chcą non stop coś tworzyć bo wtedy moje wnętrze się odpręża i relaksuje 🙂 Regularnie staram się wychodzić ponad schemat! ❤ Jako, że uwielbiam hand-made to moją propozycją są spersonalizowane… magnesy tematyczne. Magnesy robię metodą baaaardzo chałupniczą – bo drukuję na brystolu nasze zdjęcia w odpowiednim formacie, a następnie przyklejam je na taśmę magnetyczną (kupioną w markecie budowlanym 😃 ). Niby nic takiego, bzdurka mała ale przycięcie takiego magnesu w różne ciekawe kształty (kwiat, motylek – to moje pierwsze 😉 ) oddają więcej niż słowa, gesty.. i za każdym razem gdy przechodzimy obok nich budzą to nowsze emocje, wspomnienia i.. cementują nasz związek ❤ Ja uwielbiam to robić bo się wtedy spełniam, regeneruje i odmładzam mentalnie, a druga strona… uwielbia je dostawać i czuje się doceniona :)))))

 

Nagrodami w konkursie są 3 zestawy kosmetyków kąpielowych i pielęgnacyjnych. W skład każdego zestawu wchodzą:

1) Sól do stóp zmiękczająca
2) Półkula kąpielowa nagietkowa
3) Półkula kąpielowa waniliowa
4) Półkula kąpielowa trawa cytrynowa
5) Mydło Lawendowe
6) Puder oczyszczający różany

 

O NAGRODACH

Sól do stóp zmiękczająca

Sól do stóp zmiękczająca zawiera w swoim składzie pełną minerałów kłodawską sól kamienną, nawilżające perełki mocznika, wygładzającą glinkę niebieską oraz aromaterapeutyczne olejki eteryczne z pomarańczy, lawendy i rozmarynu.

Idealnie sprawdzi się podczas domowych zabiegów pedicure, będzie też pretekstem do chwili relaksu w domowym SPA. Zapach olejków eterycznych unoszących się podczas kąpieli będzie miał działanie aromaterapeutyczne, uspokajające i rozluźniające.

Sól do stóp jest też idealnym kosmetykiem do podarowania w prezencie, bo dzięki niej bez słów powiesz obdarowanej osobie „Jesteś dla mnie ważna. Chcę podarować Ci chwilę dla siebie”.

 

sól kostka mydła

Półkula kąpielowa nagietkowa

Półkula kąpielowa nagietkowa zawiera w swoim składzie delikatnie oczyszczającą skórę sodę oczyszczoną oraz tonizujący kwasek cytrynowy. Dodatkowo wzbogacona jest odżywczym dla skóry pełnym mlekiem, a także dużą ilością nierafinowanego, obłędnie pachnącego oleju kokosowego, ekstraktem olejowym z nagietka lekarskiego sporządzonym na bazie delikatnego oleju ze słodkich migdałów, oraz pielęgnującym skórę olejem marchewkowym.

Półkule wrzucone do wanny wypełnionej ciepłą wodą rozpuszczają się musując. Uwalniają tym samym ze swojego wnętrza moc ekstraktu nagietkowego, mleka, olejów i olejków eterycznych. Po kąpieli należy spłukać ciało ciepłą wodą i delikatnie osuszyć ręcznikiem. Skóra będzie odżywiona i nawilżona bez konieczności nakładania balsamu.

 

Półkula kąpielowa nagietkowa

Półkula kąpielowa waniliowa

Półkula kąpielowa waniliowa zawiera w swoim składzie delikatnie oczyszczającą skórę sodę oczyszczoną oraz tonizujący kwasek cytrynowy.

Dodatkowo wzbogacona jest łagodzącą skrobią ziemniaczaną, a także dużą ilością nierafinowanego, obłędnie pachnącego oleju kokosowego, delikatnym olejem ze słodkich migdałów i mieloną laską wanilii.

Półkule wrzucone do wanny wypełnionej ciepłą wodą rozpuszczają się musując. Uwalniają tym samym ze swojego wnętrza moc ekstraktu nagietkowego, skrobi, i olejów. Po kąpieli należy spłukać ciało ciepłą wodą i delikatnie osuszyć ręcznikiem. Skóra będzie odżywiona i nawilżona bez konieczności nakładania balsamu.

 

Półkula kąpielowa waniliowa

Półkula kąpielowa trawa cytrynowa

Półkula kąpielowa trawa cytrynowa zawiera w swoim składzie delikatnie oczyszczającą skórę sodę oczyszczoną oraz tonizujący kwasek cytrynowy. Dodatkowo wzbogacona jest odżywczym dla skóry pełnym mlekiem, a także dużą ilością nierafinowanego, obłędnie pachnącego oleju kokosowego, ekstraktem olejowym z trawy cytrynowej sporządzonym na bazie delikatnego oleju ze słodkich migdałów, oraz pielęgnującym skórę olejem konopnym.

Półkule wrzucone do wanny wypełnionej ciepłą wodą rozpuszczają się musując. Uwalniają tym samym ze swojego wnętrza moc ekstraktu z trawy cytrynowej, pełnego mleka, nierafinowanych olejów i olejków eterycznych. Po kąpieli należy spłukać ciało ciepłą wodą i delikatnie osuszyć ręcznikiem. Skóra będzie odżywiona i nawilżona bez konieczności nakładania balsamu.

 

Półkula kąpielowa trawa cytrynowa

Mydło Lawendowe

Mydło lawendowe, w każdym gramie przepełnione mocą lawendy. Z potrójną ziołową mocą – lawendowym olejkiem, lawendowym naparem i olejowym wyciągiem z lawendy lekarskiej. Oliwa z oliwek stanowi niemal 40% użytych tłuszczy w recepturze, co sprawia, że lawendowe kostki są wyjątkowo pielęgnujące i odżywcze dla skóry. Spora ilość masła shea gwarantuje puszystą, kremową pianę. Olejek eteryczny z lawendy posiada działanie uspokajające i antyseptyczne, to dzięki niemu kostki swoim aromatem przywołują prowansalskie lato, nawet w środku zimy.

 

Mydło Lawendowe

Puder oczyszczający różany

Puder oczyszczający do twarzy różany to kosmetyk przeznaczony do codziennego, delikatnego oczyszczania skóry twarzy. Usuwa on nadmiar sebum, łagodnie oczyszcza pory skóry, delikatnie usuwa martwy naskórek pozostawiając skórę miękką i nawilżoną.

Biała glinka delikatnie usuwa zanieczyszczenia z powierzchni skóry, jednocześnie dostarcza jej niezbędnych minerałów, wygładza i ujednolica koloryt. Mąka owsiana koi i regeneruje skórę wrażliwą, normalizuje wydzielanie sebum i przywraca skórze naturalne Ph. Dodatkowo dzięki zawartemu w swoim składzie beta-glukanowi przywraca skórze odpowiednie nawilżenie i poprawia jej elastyczność. Sproszkowane płatki róży damasceńskiej są bogate w witaminę C i przeciwutleniacze dzięki czemu rozjaśniają zmęczoną cerę i intensywnie ją regenerują . Olej z pestek róży mocno nawilża, odżywia i uelastycznia skórę. Ekstrakt z aloesu i alantoina łagodzą podrażnienia, wygładzają skórę i przyspieszają gojenie się ran.

 

Puder oczyszczający różanywięcej na: Kostka Mydła – ręcznie robione kosmetyki naturalne (kostkamydla.pl)

 

 

 

Share and Enjoy !

Shares


Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

61 komentarzy do Konkurs z manufakturą Kostka Mydła – wyniki!

  1. avatar Anna pisze:

    Wieczorem zasiadam wygodnie w fotelu
    i wybieram ciekawą lekturę spośród wielu.
    Biorę ulubioną książkę do ręki
    z kubkiem gorącej czekolady i już nie dokuczają mi codzienności udręki,
    bo w jednej chwili w świat magii wskakuję
    i w pełni zrelaksowana się czuję!
    Potem czeka mnie przebojowa zabawa,
    chcę tryskać energią, a to przecież podstawa!
    Dlatego za mikrofony chwytamy
    i karaoke odpalamy!
    Radosna muzyka rozbrzmiewa
    która zawsze skutecznie mnie rozgrzewa!
    Śpiewam zawsze z uśmiechem pełnym słońca,
    zabawa nie ma końca!
    Choć na chwilę mogę prawdziwą gwiazdą być,
    w swoim zaczarowanym świecie żyć!
    I talent nie ma tutaj znaczenia,
    bo liczy się satysfakcja i radość spełnienia!
    Taka zabawa pozytywnej energii mi dodaje,
    sprawia, że każdy problem istnieć przestaje!
    Dodatkowo ta wyjątkowa moc,
    mogłabym tak śpiewać całą noc!
    Uśmiechnięta i rozgrzana do czerwoności,
    oderwana od zwykłej codzienności,
    razem z muzyką wiruję,
    tym szaleństwem się delektuję!
    Prawdziwy wulkan energii ze mnie wychodzi
    i żadna zimowa chandra, aby cieszyć się życiem już mi nie przeszkodzi!
    Wieczorami czas w domu wspólnie spędzamy
    i całą rodzinką w różne zabawy planszowe gramy.
    W magiczny świat przygody przenikamy i smak doskonałej zabawy odkrywamy.
    Lubimy grać w scrabble i chińczyka, lecz Eurobusiness u nas króluje,
    bo każdy choć na chwilę rekinem finansjery się czuje.
    Dużo czasu dla siebie mamy,
    w znakomitej zabawie trwamy!
    Każdy wieczór tak spędzony,
    nigdy nie jest stracony!
    Owocowa herbatka nas relaksuje,
    uśmiech na twarzy wywołuje!
    Bitwę na poduszki urządzamy
    i wiele zabawy przy tym mamy,
    bowiem dziećmi się stajemy
    i od zwykłej rzeczywistości oderwać się możemy!
    Na zimowe wieczory wybieram gitarowe granie,
    oto jest prawdziwy sposób na odstresowanie.
    Magiczny dźwięk gitary idealnie mnie relaksuje,
    odrywam się od rzeczywistości, wolna się czuję.
    Gdy wracam z pracy do domu
    siadam przy kominku po kryjomu.
    Czas się zatrzymuje,
    po prostu jak w bajce się czuję.
    Magicznie działa na mnie ta atmosfera domowego ogniska,
    a gdy biorę do rąk swoją gitarę pozytywną energią tryskam.
    Nabieram więcej pewności siebie i wiary,
    a świat staje się kolorowy i nie jest już szary.
    Granie na gitarze to moja pasja, którą każdego dnia się delektuję
    i do świata marzeń na skrzydłach radości odlatuję.
    To moja chwila dla siebie,
    gdy odrywam się od szarej rzeczywistości i czuję się jak w niebie.
    Do zaczarowanej bajkowej krainy wspomnień podróżuję,
    po prostu jak w niebie się czuję!
    W tej niebiańskiej krainie
    czas beztrosko i kolorowo płynie.
    Staję się lekka jak motylek,
    chwytając szczęścia każdą chwilę.
    Można marzyć, bujać w obłokach i śnić,
    po prostu szczęśliwym być.
    Dzięki temu wieczory są magiczne,
    wyjątkowe, po prostu fantastyczne!

  2. avatar Teresa pisze:

    10 metod mam które stosuję
    i nawet największa chandra w mig odlatuje!:
    Po pierwsze 1 kilogram myślenia pozytywnego,
    1 łyżka uśmiechu słonecznego,
    szczypta dobrego nastroju i radości,
    10 kilo serdeczności
    2 szklanki pozytywnej energii wsypuję
    i od razu lepiej się czuję!
    Wszystko razem mieszamy
    i tym dobrym smakiem wszystkich wokół zarażamy!
    Po drugie relaksująca muzyka,
    płynąca radośnie z głośnika,
    która delikatnie wpada w moje uszy,
    jest prawdziwym lekiem dla duszy.
    Pozytywnej energii dodaje
    i świat piękniejszy się staje!
    Po trzecie lektura książkowa,
    romans lub komedia przygodowa.
    Ona przenosi mnie do krainy marzeń,
    gdzie mogę poczuć moc pozytywnych wrażeń!
    Skutecznie się przy tym relaksuję,
    bo w świecie książki radość i szczęście odnajduję!
    Po czwarte tabliczka czekolady mlecznej,
    która zły nastrój poprawia, bo smakuje bajecznie.
    Podróżuję do cudownego świata snów
    i dzieckiem mogę poczuć się znów!
    Życie słodko smakuje,
    smak cudownego dzieciństwa czuję!
    Po piąte kubek gorącej herbatki owocowej,
    bardzo pysznej i zdrowej.
    W mig przypominam sobie cudowne chwile
    tak kolorowe jak motyle!
    W jednej chwili rozgrzewa moje ciało błyskawicznie,
    dostaję skrzydeł, czuję się fantastycznie!
    Po szóste joga musi być obowiązkowo,
    aby poczuć się odlotowo!
    Bo gdy tak sobie w błogiej ciszy medytuję,
    uciekam od kłopotów i w bajkową krainę odlatuję!
    Jestem zrelaksowana, nabieram pewności siebie,
    po prostu czuję się cudownie jak w niebie!
    Po siódme taniec brzucha,
    bo to jest prawdziwy relaks nie tylko dla ciała ale i dla ducha!
    Wyginam więc śmiało ciało,
    rozpiera mnie energia, że wciąż mi mało!
    Muzyka radośnie w głośnikach brzmi,
    z zachwytu kalorii ubywa mi!
    Po ósme domowe SPA przygotowuję dla siebie,
    po to by poczuć się jak prawdziwa bogini, jak w niebie!
    Gorąca kąpiel w płatkach róż działa na mnie relaksująco
    i sprawia, że każdego dnia wyglądam olśniewająco.
    Moja skóra czuje się jak nowo narodzona,
    jest z negatywnych emocji uwolniona!
    Po dziewiąte witaminy regularnie łykam.
    Hokus pokus czary mary! I w mig zmęczenie znika!
    Moja sylwetka pięknie wygląda,
    a ja z uśmiechem każdego dnia w lustro spoglądam!
    Bo w ten sposób cellulit z radością pokonuję,
    mój świat nabiera barw i dobrze się z tym czuję!
    Po dziesiąte na spacer się wybieram
    i całą moją rodzinkę ze sobą zabieram.
    Gdy sobie tak spacerujemy
    wielką radość czujemy,
    bo piękno przyrody podziwiamy
    no i przede wszystkim wspólnie czas spędzamy!
    Te wszystkie sposoby stosuję
    i chandrę eliminuję!
    Oto są moje metody wypróbowane
    od wielu lat stosowane!

  3. avatar Magdalena G. pisze:

    Gdy już otworzę mą powiekę mglistą,
    ze snu wybudzę i przywitam rzeczywistość,
    to dzień swój zaczynam od szybkiego prysznica,
    energii zastrzyk otrzymuję natychmiast.
    Ciało orzeźwia i mózg resetuje,
    Do dzisiejszego działania mnie przygotowuje.

    My, kobiety chcemy być piękne nie tylko w środku ale i na zewnątrz
    i nie będzie to żadną wiedzą tajemną,
    że lepsze samopoczucie od razu mam,
    gdy o swoje ciało każdego dnia solidnie dbam.

    Wieczorem kąpiel z pachnącą solą,
    Zmęczone nogi już tak nie bolą.
    Ciepła woda potrafi zrelaksować,
    a w wodzie mogę trochę pomedytować.

    Potem maseczkę nakładam na twarz,
    do skóry odprężenia będzie w sam raz.
    Dzięki temu mam mini SPA we własnym domu,
    a skóra po niej jakbym wyszła od kosmetyczki z salonu!

    A po dniu całym czas coś ugotować
    I zdrową kolację sobie przygotować.
    Do ręki książka lub serial dobry,
    Oglądam dotąd aż się sezon skończy.
    Meliskę piję dla odprężenia,
    Taki mój sposób na chwilę wytchnienia.

  4. avatar luimig pisze:

    Mój najlepszy sposób na poprawę nastroju w okresie jesiennym to miłe i ciepłe wieczory, które rekompensują słotne i nieprzyjemne dni. Wieczorami robię sobie gorącą herbatę z malinowym sokiem i pigwą i oddaję się jednemu z moich dwóch ulubionych zajęć – maluję akwarele albo czytam książki. Najlepiej jedno po drugim ;) Taki reset po dniu bycia żoną, matką, swoim własnym szefem w pracy, sprzątaczką i kucharką jest najlepszy. Czas dla siebie to jest to co zawsze poprawia mi nastrój i to nie tylko w czasie jesiennych wieczorów. Muzyka, pędzel i wyobraźnia to antidotum na jesienną chandrę.

  5. avatar Aneta pisze:

    Wiszące nad głową chmury i krótki zimowy dzień sprawiają, że narasta u mnie zmęczenie i zły humor. Muszę go koniecznie poprawić! Płomyki świec, pachnąca para i zapachy to dobre antidotum na zimowy klimat. Po szaroburym, zimowym dniu zamykam się na pół godziny w łazience. Na brzegu umywalki rozstawiam świece – pachnące i w ozdobnych pojemniczkach. Wpatrywanie się w ich tańczące płomyki bardzo mnie relaksuje i wycisza. Do wanny z bardzo ciepłą wodą wsypuję pachnącą sól z płatkami kwiatów. Rozgrzewam się ciepłą kąpielą i otaczam ulubionymi zapachami. Do tego nastrojowa muzyka albo miłe towarzystwo. Do mojego SPA wpuszczam ukochanego kota. Futrzak potrafi rozbawić do łez, spacerując jak baletnica po brzegu wanny albo usiłując capnąć łapą pływające po wodzie płatki kwiatów lub pianę. Wychodzę z mojego prywatnego SPA, zakładam miękki muślinowy szlafrok, ciało smaruję ulubionym balsamem, jego przepiękny zapach wprowadza mnie w baśniowo-nostalgiczną atmosferę i pozwala na chwilę przyjemności tylko dla siebie. Domowe SPA nie tylko pierwszorzędnie dba o moją skórę i jej właściwą pielęgnację, ale również relaksuje. Następnie wtulam się w cudownie ciepły koc i spędzam miło czas przed kominkiem, pijąc ulubioną czarną, korzenną, mleczną herbatę. Miód, imbir i przyprawy korzenne szybko poprawią mi humor i tak rozgrzeją, że zapomnę o brzydkiej pogodzie za oknem. Przez moment czuję się „tu i teraz”. W powietrzu unoszą się nuty entuzjazmu. Zwłaszcza że w perspektywie paru godzin czeka na mnie śliczna, elegancka pościel z delikatnym kwiatowym nadrukiem. Ta uszyta z miękkiej i przewiewnej bawełny pościel sprawi, że moje sny będą jeszcze przyjemniejsze. Czy może być lepszy sposób, by znaleźć się w siódmym niebie w zimowy wieczór?

  6. avatar Yvet123 pisze:

    Poprawa nastroju jesienią? Hm…
    Gdybym faktycznie miała jakiś sposób na jesienną chandrę, to niewątpliwie opatentowałabym go :)
    Oto kilka sposobów, którymi PRÓBUJĘ się ratować w warunkach zagrożenia…
    – Mimo fatalnego nastroju, ubrać się ładnie i zrobić staranny makijaż, na przekór chandrze; chodzenie po domu w wymiętym dresie, przy każdym mijaniu lustra działa dodatkowo dołująco…
    – Nie ratować się czekoladą ( mimo teoretycznej poprawy humoru); wizja świeżo pożartych kalorii, a w konsekwencji kolejnych kilogramów, nie nastraja optymistycznie…
    – Zaprosić przyjaciółkę; nawet jeśli jest w tak samo fatalnym humorze, na pewno nam będzie lepiej, gdy ponarzekamy razem…
    – Iść do kwiaciarni i kupić sobie jakiś kwiatek doniczkowy: czerwony fiołek alpejski, kaktus grudniowy, czy gwiazdę betlejemską; swoimi żywym kolorem wniesie trochę radości i urody do domu i przywoła wspomnienie lata…
    – Solarium? Generalnie jestem przeciwniczka solarium, jako środka opalającego, ale jako środek terapii… to co innego. Podobno działa ;)
    W tym roku chyba skuszę się i wreszcie wypróbuję tę fototerapię… bo na pewno chandra nadejdzie, prędzej czy później, jak co roku…
    Byle do wiosny! :)))

  7. avatar Wolnania pisze:

    Mój najlepszy sposób na poprawę humoru w okresie jesiennym to koncerty. :) Nic tak nie rozgrzewa jak pozytywna muzyczna energia, która w chłodne wieczory przenosi nas z chłodu do Krainy-Muzycznego-Ciepła.
    W długie jesienne wieczory nie warto zakopywać się pod kocem z tabliczką czekolady i kubkiem czegoś rozgrzewającego – na to później przyjdzie czas. Jesienne wieczory to świetna okazja, by wyjść z domu i poszaleć na koncertach. Kluby, sale koncertowe, teatry, maleńkie salki w osiedlowych domach kultury organizują mnóstwo wydarzeń muzycznych, z których żal nie skorzystać.
    Czyż nie cudownie iść na wieczorny koncert z błyskiem ekscytacji w oku ?
    Wdychając mroźne powietrze z uśmiechem zmierzać na koncert ukochanego wokalisty, który zamieni mróz w ogień.
    Uwielbiam słuchać muzyki na żywo, często słucham jej z zamkniętymi oczyma.
    Świetny wokal często przenosi mnie z codziennej rutyny poza teraźniejszość: do świata czarodziejskich dźwięków.
    Gdy na koncercie gasną światła, w moich oczach aż błyska ekscytacja. Naładowana muzyczną energią nawet nie czuję jesiennego zimna, jakie panuje na zewnątrz.

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Jaki pies dla rodziny z małymi dzie…
Również mam yorka i jest bardzo łagodny i lubi dzieci. Moim zdaniem wszystko...
Auto na minuty
Miałam okazję kilka razy skorzystać z takiego wynajmu na minuty i wcale to...
astma u dzieci
Przy astmie nebulizator w domu to podstawa, bo nierzadko podaje się sterydy...
Jak przygotować piersi do karmienia…
Nie ma na to recepty i moim zdaniem nie można się do tego przygotować,...