1

Temat: Smog- problem dużych miast i nie tylko

Hej, jak to jest u Was? Odczuwacie skutki smogu jakos szczególnie? Ja przyznam szczerze nie zwracałam na to uwagi ale odkad trąbia o tym w tv i radio to faktycznie czuje sie gorzej w centrum warszawy. Zawroty głowy, mdłosci, powetrze jest paskudne! I moje pytanie, jakie to moze miec skutki długofalowe? słyszałam, że w gabinetach dr magnus stosuja terapie oczyszczajacą ze skutków smogu. Wybieram sie niedługo na spotkanie by poznac szczegóły. A co z domowymi sposobami? Jakies zioła, napary, woda z cytryną? Takie rzeczy pomoga czy czeka mnie przeprowadzka z miasta? tongue

2

Odp: Smog- problem dużych miast i nie tylko

Kiedyś też był i to pewnie większy, bo było więcej fabryk, kopalń, a nikt nie zwracał uwagi na emisję pyłów, samochody też miały większą emisję spalin, na gaz nie było aut... I jakoś żyliśmy. A teraz wielka panika jak trochę dymu się pojawi...

3

Odp: Smog- problem dużych miast i nie tylko

Warto nosić maseczkę w takie dni, kiedy pyłów jest więcej...

4

Odp: Smog- problem dużych miast i nie tylko

Ludzie muszą ogrzewać domy, a niestety na razie ekologiczne rozwiązania są za drogie dla większości z nas...

5

Odp: Smog- problem dużych miast i nie tylko

W moim mieście to niestety jest duży problem. Jest coraz więcej samochodów (coraz mniej wolnych miejsc parkingowych i coraz większe korki w godzinach szczytu), a strefa przemysłowa się rozrasta, kosztem zmniejszania obszarów leśnych, które idą "pod siekierę", żeby budować nowe osiedla i zakłady, głównie z zagranicznym kapitałem. Jakość powietrza spada. Hałas robi się coraz większy. W powietrzu wiszą pyły. Śmierdzi.

Jeszcze kilka lat temu mieszkałam na cichym osiedlu. Teraz leżę w łóżku z laptopem i słyszę nieustanny huk, który męczy mnie dzień w dzień i noc w noc. W lecie, gdy okna są otwarte, ciężko to wytrzymać. Nawet przy zamkniętych huczy i buczy od strony zakładów. Rano jadąc do pracy często muszę wciubiać nos w chustę, tak okropnie śmierdzą wyziewy z tych odlewni aluminium. W niektórych miejscach aż mdli. Zapylenie roznosi się po okolicy. No i mamy smog. A nie mieliśmy.

Nikt tutaj nie wierzy, że fabryki stosują się do przepisów i nie oszczędzają przy filtrowaniu, bo to często widać gołym okiem jak jest siwo i nie da się oddychać.