1

Temat: Praca po powrocie z zagranicy

Wróciłam z obczyzny, pełna wspomnień, morza, przyjaciół i jedyna praca jaka mnie czeka tutaj to cztery ściany w korporacji. Owszem - dobre zarobki, pakiety, siłownie. I zero życia. Podróżowałam, zwiedzałam, żyłam pełnią życia a teraz jestem na jego skraju. Młoda, ambitna, mówiąca w kilku językach i korporacja. Aż serce się kraje. Chcę do świata, lecz kocham Polskę i nie wyjadę na zawsze. Tam zawsze będę obca. Co robić, by nie zostać zamkniętą w klatce biura beż żadnych dalszych perspektyw na zmianę?

2

Odp: Praca po powrocie z zagranicy

A może czas  na coś własnego? Własny biznes pozwala kształtować swój czas i zajęcia tak, jak chcemy...

3

Odp: Praca po powrocie z zagranicy

Moja kuzynka już trzeci rok pracuje jako opiekunka osób starszych w Niemczech. Zarobiła już na mieszkanie, które aktualnie wynajmuje i zarabia z tego 1800zł miesięcznie. W Niemczech zarabia 1200euro miesięcznie i ma prawie wszystko za darmo. Pracę dostała dzięki agencji [url]http://www.kontarmed.net[/url]. Wcześniej jej koleżanka dostała pracę także dzięki tej agencji. Siostra planuje jeszcze dwa lata tam pracować i wrócić do Polski. Zastanawia się, czy się tu odnajdzie i czym mogłaby się zająć. Macie jakiś pomysł?

4

Odp: Praca po powrocie z zagranicy

Na te zarobki, pakiety i siłownie trzeba zapracować. Oczywiście można zmienić pracę na taką, która daje więcej czasu (i mniej środków) na życie.

Niektórzy radzą sobie takim sposobem: napracować się, zgromadzić kasę, kontakty, pokazać się od najlepszej strony, a potem odejść na swoje (zanim się wypalą) lub znaleźć w życiu coś innego, co sprawi, że mniej ambitna i wymagająca praca będzie wystarczała, bo główne ambicje realizowane będą poza nią.

5

Odp: Praca po powrocie z zagranicy

Z opowieści znajomych wiem, że dużo prościej jest prowadzić firmę za granicą i coraz więcej Polaków tak robi zamiast inwestować w Polsce zarobione tam pieniądze...

6

Odp: Praca po powrocie z zagranicy

Dla wracających z zagranicy rynek pracy jest szczególnie beznadziejny, bo przyzwyczaili się do innego standardu:  80 % ofert to tzw. "śmieciówki" w dodatku jeszcze czasami podpisywane są dwie umowy żeby płacić mniejsze składki. Jak się trafia umowa o pracę to dają najniższą krajową żądają pracy na zmiany bez możliwości rozwoju. Większość rynku przejęły tzw. agencje pracy zwane agencjami pracy tymczasowej które oferują z reguły pracę na produkcji za kilka złotych nazywając to jako "atrakcyjne warunki zatrudnienia". Reszta to telemarketing, ochrona, markety fast foody i robotnicy budowlani, ogłoszenia które pojawiają się w internecie powtarzają się miesiącami notorycznie ze względu na dużą rotacyjność i brak chętnych. Jak się nie ma znajomości, nie zna się kilku języków obcych, nie ma szans na normalne zatrudnienie, bo studia w niczym nie pomagają.