51

Odp: Mieszkanie z rodzicami w wieku 30+

Ja niestety mieszkam z rodzicami i nie to ,że trzymam spódnicę mamy ,ale nie mam kasy ,żeby się utrzymać samej .Utrzymanie mieszkania kosztuje a ,ja nie zarabiam za dużo .

52

Odp: Mieszkanie z rodzicami w wieku 30+

Ja również mieszkam z rodzicami, ale na warunkach odpowiednich dla trzydziestoletniej osoby, nie dwunastoletniej... a o takich przykładach wspominałam... Trzydziestolatka, za którą matka wydzwania po godzinie 20:00, żeby wiedzieć gdzie jest, 24-latka, która sama nie pójdzie na zakupy, kolejna 30-latka, która bez matki na miasto nie wyjdzie. Nie muszę chyba mówić, że trudno w takich warunkach znaleźć partnera.

53

Odp: Mieszkanie z rodzicami w wieku 30+

Ty masz wyrozumiałych rodziców, ale są i tacy, że nie potrafią sobie wyobrazić, że ich dziecko jest już samodzielne i nawet jak narobi głupstw, to na swoje konto i że nie trzeba go trzymać za rączkę przez całe życie...
Są tacy, co chcą dziecku układać życie, wybierać partnera i nawet to, co ma nosić czy jeść na kolację. Takie przypadki powinno się leczyć..

54

Odp: Mieszkanie z rodzicami w wieku 30+

Często rodzice mają dom większy niż na ich potrzeby, bo jak budowali to nie przewidzieli, że na starość mogą zostać w nim sami,.. I coraz częściej jedno zz dzieci osiedla się u rodziców z całą rodziną. Osobiście bym tak nie chciała, jednak samodzielne mieszkanie daje więcej swobody, a starszym ludziom wiele rzeczy po prostu przeszkadza, nawet jak o tym nie mówią...

55

Odp: Mieszkanie z rodzicami w wieku 30+

O tak, moje osiedle pełne jest domów, w których mieszka już tylko starsze małżeństwo lub sama ona, a nawet całkiem pustych, a kiedy byłam mała one wszystkie były pełne. Wszystkie.

W moim domu jest dziewięć pokojów, trzy łazienki i dwie kuchnie, dwa garaże, ogród. Dom ma cztery kondygnacje (piwnica, parter, piętro I, piętro II). Wiecie ile to schodów? To za dużo jak na dwoje starszych ludzi.
Wiele domów tutaj tak wygląda, ponieważ dwie uliczki mają identyczne budownictwo, ale reszta osiedla także jest opustoszała, bo z tego miasta wyjechało mnóstwo młodych ludzi.

Alternatywą na starość jest sprzedaż albo wynajem domu i wyprowadzenie się gdzieś, gdzie jest winda, mniejszy metraż, jednak jakoś nikt tego nie robi. Raptem dwie starsze panie wynajmują pokoje pracującym osobom i to wszystko. Nie wyprowadził się nikt z tych starszych osób, tylko ich dzieci i wnuki. Starsi zostali w dużych domach sami. Wyjątkiem są bezpośredni sąsiedzi, którzy wyjechali na stałe za granicę, zostawiając dom córce, która założyła rodzinę. Do tego miasta chyba nawet nikt nie chce przyjechać i nikt tu raczej nie szuka domu, nie ma więc komu tego sprzedać. Moje osiedle bardzo się zmieniło przez te trzydzieści lat.

Budowano domy z myślą o bieżących potrzebach i planach, ale w życiu wiele się zmienia, zmieniają się potrzeby, a dom zmienić nie tak łatwo, zwłaszcza jeśli ktoś ma szczególny sentyment do tego "swojego miejsca na ziemi".

Pytanie czy w takiej sytuacji, przy założeniu, że ktoś pozostaje w rodzinnym mieście, zostawić rodziców samych w domu czy po prostu zająć jedno z pięter, które w zasadzie ma warunki, by stanowić samodzielne mieszkanie?
Dwie z moich sióstr się wyprowadziły. Jedna założyła rodzinę, wynajmują mieszkanie, druga zajęła mieszkanie otrzymane przez naszego ojca w spadku. Zostaliśmy we czworo: rodzice, ja i siostra. Rodzice mają problemy ze zdrowiem i sprawnością fizyczną. Myślę, że ktoś musi tu być i będzie to siostra, która właściwie nie ma żadnego planu na życie... myślę też, że to oni będą się z nią męczyć, a nie ona z nimi.
Uwierzcie Dziewczyny, nie zawsze jest tak, że to starsi ludzie są uciążliwi i nieznośni. Czasami są oni bardziej poczciwi niż sfrustrowani przedstawiciele kolejnego pokolenia.

56

Odp: Mieszkanie z rodzicami w wieku 30+

W sumie racja. Takie problemy nie są proste do rozwiązania. Z jednej strony chcemy być niezależni, żyć sami sobie. Z drugiej - są rodzice, którym trzeba się zająć.

57

Odp: Mieszkanie z rodzicami w wieku 30+

Moim zdaniem to dowód na wielkie nieogarnięcie takiego osobnika...