Kiedy moje ciało było pokryte wysypką, zazdrościłam innym dziewczynom gładkiej skóry na dekolcie i przedramionach. W tych miejscach, które są latem widoczne. Miałam wtedy chłopaka, on rozumiał. Miałam też trzymiesięczną praktykę w salonie fryzjerskim, ale jakimś cudem żadna z klientek nie wzbraniała się przed pozwoleniem mi na umycie głowy.
O AZS za mało się wie i za mało mówi, a ludzie boją się czegoś, czego nie rozumieją, nie znają. Naturalny odruch. W salonie chyba po prostu wiedziały, że skoro zostałam dopuszczona do klientów, to niczym nie zarażam.
Raffa, musisz zaakceptować sama siebie i nauczyć się żyć z tym problemem. Twoja własna akceptacja jest pierwszym krokiem do tego, żeby zaakceptowali to inni. Jeśli Ty się tego nauczysz, to zaczniesz zachowywać się na tyle swobodnie, że ludzie, którzy będą Ciebie poznawać, nie będą w tym widzieli takiej przeszkody, jaką jest to teraz, zwłaszcza w Twoim odczuciu. Serio.
Nie mówię, że nie będzie takich, którym będzie to przeszkadzało, ale że spotkasz osoby, które dopuścisz do siebie na tyle blisko, aby mogły dowiedzieć się, że to nie stanowi zagrożenia.



