1

Temat: Książki historyczne

Czytacie takie książki? Co możecie polecić?

2

Odp: Książki historyczne

Lubię czytać książki o średniowieczu, np. serię Wojciecha Drewniaka napisaną ciekawie i z humorem:)

3

Odp: Książki historyczne

O najnowszej historii warto czytać, np. o Rosji, Ukrainie - żeby mieć pojęcie o tym, co teraz tam się dzieje...

4

Odp: Książki historyczne

Popieram. W obecnej sytuacji warto sięgnąć do historii Ukrainy i Rosji, nie tylko najnowszej, ale za to do najnowszych wydań.
Jeśli chodzi o książki o krajach wschodnich, jest to konieczne, bo przecież wiadomo, że nie wszystko kiedyś można było napisać, a jeśli się pisało, to niekoniecznie miało to związek z prawdą. Niestety, nawet kronikarze pisali na zlecenie swoich królów. Historia zawsze będzie w jakiś sposób wypaczona. Nie tylko współczesne media przekazują zniekształcone informacje.


Polecam wszystkim zainteresowanym "Historię Ukrainy" profesora Władysława Serczyka. To wybitny znawca historii Rosji i Ukrainy, absolwent UJ w Krakowie i UMCS w Lublinie, członek Prezydium Komitetu Nauk Historycznych Polskiej Akademii Nauk i autor ponad 300 prac. Skoncentrowany wokół tematyki ukraińskiej badał rzetelnie dzieje, stosunki tego narodu z narodem polskim i rosyjskim, historię współczesną. Książka, którą tak "reklamuję", pozwala zrozumieć dużo, dużo więcej w kwestii relacji polsko-ukraińsko-rosyjskich. Uważam, że warto ją przeczytać ZANIM sięgnie się po opracowania dotyczące Wołynia, wojny polsko-ukraińskiej i innych konfliktów trwale wpływających na nasze sąsiedztwo.

Interesuję się bardzo tematyką związaną z Bieszczadami, bo to taki mój raj na ziemi umiłowany. Przed akcją Wisła tereny te zamieszkiwało wielu Ukraińców, którzy zostali brutalnie wysiedleni. Granica formowała się długo, a ze strony ukraińskiej Polacy też wycierpieli swoje, bo byli napadani przez bandy UPA. Polsko-ukraińskie relacje są bardzo skomplikowane. Dzisiaj patrzymy na nie przez pryzmat uchodźców wojennych, pokolenie wcześniej patrzyło przez pryzmat Wołynia. Chcąc zgłębić te relacje, analizując własne doświadczenia z Ukraińcami i doświadczenia ludzi dużo starszych ode mnie, musiałam sięgnąć też do źródeł historycznych, żeby patrzeć szerzej. Jestem przekonana, że bez tego zupełnie inaczej widziałabym współczesną historię i wielu spraw bym zwyczajnie nie rozumiała.