1

Temat: Skąd się bierze homoseksualizm?

Czy macie teorię, dlaczego niektóre osoby pociągają ludzie tej samej płci? Moim zdaniem często to ma podłoże psychiczne. Znam np. chłopaka, który jako małe dziecko został opuszczony przez ojca, który nie utrzymywał z nim żadnych kontaktów. Dziś mieszka z facetem starszym pewnie o ok. 10 lat, w każdym razie różnica wieku jest między nimi widoczna. Moim zdaniem to głównie potrzeba kompensacji nieobecnego ojca, z której rozwinął się homoseksualizm...

2

Odp: Skąd się bierze homoseksualizm?

Szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nad tym, ale chyba to jest wrodzone?

3

Odp: Skąd się bierze homoseksualizm?

Zależy od tego w jakim środowisku ktoś się wychowuje. Jeśli w tradycyjnym to raczej nie będzie gejem czy lesbijką, to chyba rzadkie przypadki...

4

Odp: Skąd się bierze homoseksualizm?

Czytałam dwa lata temu artykuł o ciekawych badaniach (za które badacze byli niestety hejtowani). Tak w skrócie:

Jest coś takiego jak genetyka zachowania. To dział nauki zajmujący się badaniem, na ile nasze zachowania, osobowość, skłonności są wynikiem genów. Różne. Nie tylko te seksualne. Wszystkie. Pracują nad tym biolodzy, psychologowie i psychiatrzy. No i wychodzi, że to, kto jaki jest i jak się zachowuje, jego taka powiedzmy natura, różne skłonności, np. do depresji, różne zachowania, orientacja seksualna, poziomy inteligencji, cała masa spraw, które tworzą nasz charakter i sposób bycia, jest uzależniona częściowo od genów. Dla nas teraz to żadna nowina.

Pozostała część wykształca się w środowisku tzw. specyficznym i wspólnym, czyli w interakcjach z innymi ludźmi, przez doświadczenia, to co nas spotyka przypadkiem, przez otoczenie. Ktoś przeprowadził badania, z których wynika, że rodzina ma mały wpływ, a bardziej znajomi. No ja bym się z tym nie zgodziła, autor badań, o których chcę napisać też twierdzi, że prawda leży pośrodku, no ale... żeby wiedzieć jak jest, to wiadomo - trzeba badać i wymieniać się wynikami tych badań.

I on akurat badał skłonność do homoseksualizmu u mężczyzn w Polsce.

Opisując wyniki swoich i cudzych badań stwierdził, że seksualność kształtuje się w człowieku dopiero z czasem, tak jak osobowość. Nie jest tak, że rodzimy się z orientacją, tylko ewentualnie ze skłonnością do przyjęcia jakiejś orientacji, bo seksualność u każdego człowieka wykształca się z wiekiem. Przedstawił trzy główne teorie mówiące o tym, w jaki sposób kształtuje się homoseksualizm u mężczyzn, ale są założenia, część poparta światowymi badaniami, część wciąż badana:

1. W 40-50 % za orientację seksualną mogą odpowiadać geny.
2. Znaczenie może mieć poziom hormonów w organizmie matki w okresie prenatalnym.
3. "Walka genów" - to trzecie sprawdza się w rodzinach, gdzie jest kilku synów. Im więcej synów, tym większe prawdopodobieństwo, że kolejny z nich będzie miał skłonności homoseksualne. Wytłumaczył to na przykładzie konfliktu serologicznego. Jak płód ma inną grupę krwi niż matka, to organizm matki broni się przed tym co obce, żeby się uratować i wytwarza przeciwciała, które niszczą "napastnika". No i jak są te chromosomy XX i XY odpowiedzialne za płeć, to wiadomo, że matka ma inny i syn ma inny, bo jedno jest kobietą, drugie mężczyzną. I w organizmie kobiety mogą wytwarzać się jakieś przeciwciała, żeby zwalczyć materiał na chromosomie Y, bo jej organizm traktuje to jak coś obcego. I z każdą kolejną ciążą jej organizm jest lepiej do tej walki przygotowany i skuteczniej wytwarza przeciwciała, zwalczające Y.

Co za tym idzie, takie badania udowodniłyby, że homoseksualizm nie jest jakimś zwyrodnieniem, tylko naturą. Biologią i psychologią człowieka.

Gość bada mężczyzn, bo u kobiet seksualność się trochę inaczej rozwija, silniejsze są wpływy środowiska, mniejsze genów, czy jakoś tak, więc łatwiej te teorie zaobserwować i udowodnić na osobnikach płci męskiej.