1

Temat: Ludzkie lenistwo nie zna granic...

Mam na działce dwa wielkie drzewa wiśni ...mają bardzo dużo owoców ..bardzo słodkich...
Pytałam znajomych, czy ktoś chce na przetwory ....i owszem chętni są, ALE mam im narwać !!!
Brak mi słów ....

2

Odp: Ludzkie lenistwo nie zna granic...

Rzeczywiście bezczelni. Ja bym tam sobie chętnie sama narwała smile

3

Odp: Ludzkie lenistwo nie zna granic...

Trzeba było od razu zaproponować: "Mam wiśnie, jeśli chcecie rwijcie", a nie samo "Chcecie wiśni?", bo ludzie dziś są przyzwyczajeni do tego, że dostają/kupują gotowe/przetworzone/przygotowane.

4

Odp: Ludzkie lenistwo nie zna granic...

Ale za gotowe się płaci!A jak nie chcą ruszyć d... i sami popracować, to lepiej niech te wiśnie uschną na drzewie!

5

Odp: Ludzkie lenistwo nie zna granic...

[quote=evitka]Mam na działce dwa wielkie drzewa wiśni ...mają bardzo dużo owoców ..bardzo słodkich...
Pytałam znajomych, czy ktoś chce na przetwory ....i owszem chętni są, ALE mam im narwać !!!
Brak mi słów ....[/quote]
Dobre big_smile

Ja takich problemów nie mam - z sąsiadami wymieniamy się owocami ja nazbieram śliwek i porozdaję sąsiadom a sąsiedzi odpłacą się tym samym jak będą mieli czereśnie, jabłka, maliny.

Ale jeśli by mi znajomi powiedzieli że chcą... jak im przyniosę to nie wiem czy długo byliby moimi znajomymi wink

6

Odp: Ludzkie lenistwo nie zna granic...

No tak, najlepiej podstawić wszystko pod nos, przywieźć i może jeszcze w słoiki zapakować. Dobrze, że sami sobie później je otworzą... Szok!

7

Odp: Ludzkie lenistwo nie zna granic...

Nieładnie z ich strony rzeczywiście. Jakby łaskę robili, że wezmą, żeby Ci nie zalegało... taka przysługa z ich strony big_smile

8

Odp: Ludzkie lenistwo nie zna granic...

Gdybym już zerwała, to raczej bym je sprzedała niż kogoś obdarowywała, bo niby mam gratis pracować...?