26

Odp: Twarz po trzydziestce

Ja też wysyłam wszystko przesyłkami rejestrowanymi, odkąd ktoś ukradł przesyłkę wysłaną przeze mnie koleżance.
Na pocztę nawet z tym nie poszłam, bo przecież mi powiedzą, że sama to zrobiłam, że mi upadło, że złamałam, że nadawca powinien lepiej zabezpieczyć, a nie tylko wsadzić w kopertę bąbelkową. Nie chcę, żeby od tych zgryzot moja twarz trzydziestki zamieniła się w twarz czterdziestki, bo jeszcze jestem w połowie między jedną liczbą a drugą big_smile

27

Odp: Twarz po trzydziestce

Z mojej to 'tylko' wyciągnął 2 rzeczy z 5... Mogę się czuć szczęściarą przy Twoim przypadku...;)

28

Odp: Twarz po trzydziestce

Serio?! Zwinął ktoś część i zakleił resztę? Wiesz co, to jest szczyt naprawdę. Ja się zastanawiam co kurier Poczty Polskiej robił w zaparkowanym w lesie służbowym aucie i wydaje mi się, że może coś podobnego, o czym piszesz, bo przecież chyba nie urwał się w godzinach pracy na medytację między drzewami.

29

Odp: Twarz po trzydziestce

Może tylko poszedł za potrzebą...? Ja na szczęście nie miałam jeszcze takich problemów, jakoś nie skusiły ich moje przesyłki...

30

Odp: Twarz po trzydziestce

Do mnie niestety kilka razy coś nie dotarło hmm
Wracając do tematu...
czy miałyście tak, że dostrzegałyście zachodzące na twarzy zmiany (chodzi mi o te związane z upływem czasu) stopniowo, czy po prostu pewnego dnia zatrzymałyście się przed lustrem na dłużej i dopiero wtedy zobaczyłyście, ile się zmieniło?

31

Odp: Twarz po trzydziestce

Tak... Na co dzień żyjemy szybko, patrztymy w lustro przelotem... Ale jak nadejdzie taki dzień że się zatrzymamy, a nie daj Boże akurat źle spałyśmy, to widać, jak twarz ma nawet +5 lat...

32

Odp: Twarz po trzydziestce

Mnie takie uczucie zasmuca. Chyba mam problem z zaakceptowaniem tego upływu czasu sad