26

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

Ja w tym roku zwołałam babskie spotkanie z koleżankami z klasy w Primavera SPA w Jastrzębiej Górze. Ono maja na Dzień Kobiet bardzo ciekawą ofertę. Zobaczcie tu: [url=http://www.primaveraspa.pl/cennik-pakiety/dzien-kobiet-nad-morzem/]http://www.primaveraspa.pl/cennik-pakiety/dzien-kobiet-nad-morzem/[/url]

27

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

My mamy co rok spotkanie klasowe co prawda nie wszyscy mogą, ale tak 17 osób to jest, z tymi co mieszkamy blisko to spotykamy się co 2 miesiące fajnie się bawimy jesteśmy zgraną paczką..

28

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

Udaje się Wam zebrać kilkanaście osób co roku?! Niesamowite...  zwykle ciężko jest raz na kilka...naście lat zebrać ludzi do kupy. Naprawdę macie zgrany team.

29

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

To może zależy od wieku, tacy po 20-40 lat to9 są zabiegani w domu i pracy, dzieci, kredyty itd.... A po 40-tce to już jest luźniej z czasem, dzieci odchowane, można poimprezować z dawnymi kolegami na spotkaniach klasowych smile

30

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

Ja wyjeżdżam właśnie do Wrocławia na takie spotkanie po latach, tylko z 2 koleżankami, ale zawsze smile

31

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

Starzeję się... niedługo 31 urodziny sad Już kupiłam alkohol. Spiję się.

32

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

Dużo jest teraz imprez na Fb/YT lub stronach www - koncerty, wystawy, spektakle itp - nic tylko korzystać bez wychodzenia z domu:)

33

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

Ale jaka to impreza przed komputerem czy TV? Tęsknię za dawną normalnością, nie myślałam, że nas spotka taka sytuacja, żeby zwykły koncert był zakazany...

34

Odp: Nasze okazje, nasze imprezy :)

Ciśnięcie się w tłumach w marketach za to nie jest zakazane. Połowa ludzi ma maseczki zsunięte z nochali, a kasjerki nie mają rękawiczek, ale do muzeum wejść się nie dało, mimo że tam nigdy nie ma takiej ilości osób. Tak samo do sali kinowej, w której można by zorganizować odpowiednie odległości.
I wiecie co? Ja nie rozumiem dlaczego w hotelach można przyjąć tylko 50% gości (a jeszcze przed momentem wcale), skoro oni są od siebie odizolowani w swoich pokojach i nie korzystają ze wspólnej łazienki ani z hotelowej restauracji.
Festiwal, na który się wybierałam i na który mam od ponad roku bilet i rezerwację na polu namiotowym, był przekładany kilka razy. Teraz szukam nowej pracy i nie zdążę sobie wypracować urlopu. Trzy poprzednie okazje minęły, uzbierany urlop musiałam wykorzystać odchodząc z pracy. Tak że też mi trochę te ograniczenia nie w smak, ale jak mus to mus. Wolałabym jednak, żeby zamiast co chwilę przesuwać termin ustalono jakiś konkretny, choćby odległy, bo za dużo kombinowania w pracy.