1

Temat: Brak inicjatywy partnerki

Może ktoś z Was miał podobny problem.

Mianowicie od jakiegoś czasu jestem z kobietą i prawie wszystko jest w porządku, jednak... Długo byłem poza związkiem i zastanawiam się czy tu nie tkwi problem. Niby wszystko jest okej, jednak brakuje mi czegoś więcej. Brakuje mi u niej inicjatywy w każdym aspekcie życia. Jest fajnie i tylko tyle. Nie ma elementów zaskoczenia z jej strony, mimo zapewnień, ze wszystko jest okej. Jak coś wymyślę, to ona to przyjmuje. Jak pytam się, czy na pewno jej odpowiada, owszem wszystko jest ok, a jak się pytam dlaczego nic nie chce zmienić, to mówi, bo jej to odpowiada.

Moja wątpliwość polega na tym, czy to naprawdę coś fajnego i przesadzam, czy to efekt braku partnerki i teraz czuje , że jest fajnie bo ją mam, ale nie jest to to czego się spodziewałem. Strasznie mi to przeszkadza i nie wiem czy powinienem to zakończyć, czy jednak w pewnym sensie "marnować" jej i mój czas, bo co z tego, że teraz jest fajnie...

2

Odp: Brak inicjatywy partnerki

Każda skrajność jest zła, nie wiem czy wolałbyś taką, która ciągle by miała swoje zdanie i fochy, gdyby coś było nie po jej myśli... Zamiast szukać dziury w całym może  wprost jej powiesz, żeby o czymś sama zdecydowała, np. gdzie wychodzicie w weekend? Wtedy nie będzie się godziła na Twój wybór tylko będzie miała szansę sama wybrać. Jeśli to Ty ciągle coś proponujesz to pewnie nie widzi powodu, żeby się zajmować tym samym i szukać innych opcji.

3

Odp: Brak inicjatywy partnerki

no niestety w życiu trzeba znaleźć osobę której charakter będzie Ci odpowiadał.

4

Odp: Brak inicjatywy partnerki

Może to jest taki typ kobiety, choć faceci nieraz też tak mają, że trzeba ja prowadzić za rączkę przez całe życie i za nią decydować? Znam takie pary i o dziwo jakoś funkcjonują. Facet za swoją żonę nawet z menu wybiera, bo wie, co jej szkodzi a co nie.

5

Odp: Brak inicjatywy partnerki

Nieco uległa postawa i pewnie jest to kwestia natury. Mam taką przyjaciółkę. Niczego nigdy nie zaproponuje, ale na wszystko z entuzjazmem się zgadza i widząc taką postawę, siłą rzeczy czuję się obarczona odpowiedzialnością za to, żeby i jej i mi było fajnie, dobrze, ciekawie. Gdyby takie osoby potrafiły wychodzić same z inicjatywą, odmawiać, sugerować, proponować, to po pierwsze, zdradziłyby się może ze swoimi upodobaniami, a po drugie, my mielibyśmy pewność, że jeśli coś będzie nie tak, to druga strona da znać lub podejmie jakieś działanie w celu zmiany. Niestety sami musimy się wszystkiego domyślać.

Tylko... powinniśmy pamiętać, że nie możemy brać pełni odpowiedzialności za to, jak się czują inni i stawać na głowie, żeby wszystkim było dobrze, bo w takim układzie oni/one nigdy nie nauczą się sygnalizować potrzeb i przedstawiać propozycji. I tak jest niewielka szansa na to, że zaczną to robić, bo wydaje mi się, że... ten typ tak ma.

Ty Jacku potrzebujesz kobiety bardziej aktywnej, więc nie jestem przekonana, czy na dłuższą metę ta dziewczyna sprawdzi się jako partnerka dla Ciebie. Też znam relacje, w których tak sprawy wyglądają, ale po kilku latach staje się to dla ludzi nudne.

Przychylam się jednak do sugestii Kalinki. Spróbuj przekazać partnerce pałeczkę, powiedz jej, że dzisiaj ona decyduje, że tym razem ona wybiera.
Zamiast podsuwać odpowiedzi w pytaniach, np. "Czy masz ochotę na ..........?", sformułuj pytanie w ten sposób: "Na co masz ochotę?". Spróbuj jakoś pobudzić jej aktywność, może po prostu coś ją przyblokowało, a może chce być delikatna i tak bardzo zależy jej, aby Tobie wszystko się podobało, że zamiast proponować, a tym samym ryzykować, że nie trafi, woli żebyś Ty zaproponował, bo Twój pomysł to mniejsze ryzyko. Możliwe, że się rozkręci czując, że jej swoboda Ciebie cieszy, że nie musi się obawiać tego, że jej pomysły się Tobie nie spodobają.

6

Odp: Brak inicjatywy partnerki

[quote=majkuska]Może to jest taki typ kobiety, choć faceci nieraz też tak mają, że trzeba ja prowadzić za rączkę przez całe życie i za nią decydować? Znam takie pary i o dziwo jakoś funkcjonują. Facet za swoją żonę nawet z menu wybiera, bo wie, co jej szkodzi a co nie.[/quote]

Mnie by najbardziej szkodziła zbytnia nadopiekuńczość ...:)
Jeśli nie czujesz, że to ta, której szukałeś to może lepiej się rozstać i szukać dalej?

7

Odp: Brak inicjatywy partnerki

A może ona naprawdę jest tak dobrze wychowana i ugodowa?... smile  Powinieneś się cieszyć, że nie robi problemów z prostych spraw...

8

Odp: Brak inicjatywy partnerki

Gusty są różne, ale teraz większość facetów lubi jak kobieta ma swoje zdanie i wnosi coś do wspólnego życia, a nie jest tylko 'konsumentką"...

9

Odp: Brak inicjatywy partnerki

Zawsze mnie dziwiło, jak takie mimozy znajdują partnerów, widocznie na początku udawały kogoś innego i dlatego się spodobały...