101

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Wg badań psychologów namiętność wygasa po max. 2 latach i dlatego albo trzeba wygasić w sobie potrzebę porywów serca albo zmienić partnera:)

102

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

nie zgodzę się z tym, ja z moim mężem jestem znacznie dłużej i na namiętność w związku nie narzekam.

103

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Wiele par może być ze sobą właśnie dlatego, że nie chcą być sami i chociaż miłość między nimi wygasła, to jednak trzymają się siebie nawzajem. Tylko, że nie musi nimi powodować ten strach, o którym piszesz, może po prostu są ze sobą, bo się przyzwyczaili, bo tak im wygodnie, może posiadają już dzieci, może nie chcą siebie nawzajem ranić. Może już są samotni, w związku, dlatego nie zmieniłoby nic rozstanie z partnerem. A lata, które ze sobą spędzili, ich mimo wszystko scalają.

104

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Jak myślicie, czy bycie z kimś z przyzwyczajenia i dla wygody jest złe? Jeśli ktoś naprawdę nie chce od życia zbyt wiele, to taki związek będący ułatwieniem w codziennych sprawach może mu  wystarczyć... chyba.

105

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

ja uważam, że taki związek to na dłuższą metę męczarnia

106

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

[quote=niechcemisie]Jak myślicie, czy bycie z kimś z przyzwyczajenia i dla wygody jest złe? Jeśli ktoś naprawdę nie chce od życia zbyt wiele, to taki związek będący ułatwieniem w codziennych sprawach może mu  wystarczyć... chyba.[/quote]

Każdy sam odpowiada za swoje życie i wybory. Dla mnie, już wiem -  byłoby niekomfortowe.

107

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

każdy z nas musiał z takimi wyborami się zmierzyć

108

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

[quote=perelka1]ja uważam, że taki związek to na dłuższą metę męczarnia[/quote]

A kto wg Ciebie bardziej się w nim męczy? Starsze czy młodsze z partnerów?..

109

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Moim zdaniem to starsze, bo myśli i robi za dwoje... Ja bym tak długo nie wytrzymała...

110

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

[quote=Kalinka01][quote=perelka1]ja uważam, że taki związek to na dłuższą metę męczarnia[/quote]

A kto wg Ciebie bardziej się w nim męczy? Starsze czy młodsze z partnerów?..[/quote]

Nie ma znaczenia które to pokolenie, po prostu sama kiedyś byłam w takim związku i wierz mi, czułam że się duszę.

111

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

"Ojcowanie" partnerce (bo częściej to on jest dużo starszy) może spowodować, że przestanie ona widzieć w facecie mężczyznę, a zacznie - opiekuna i bankomat...

112

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

też tak może być, jak najbardziej.

113

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

[quote=Zafira]"Ojcowanie" partnerce (bo częściej to on jest dużo starszy) może spowodować, że przestanie ona widzieć w facecie mężczyznę, a zacznie - opiekuna i bankomat...[/quote]

Ale wiele kobiet po prostu chce żyć wygodnie, bez problemów - więc wchodzą w taki związek...

114

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Każdy szuka w życiu tego, co mu jest potrzebne. Ja miałam okazję, żeby wejść w taką relację, ale się nie zdecydowałam, bo za dużo nas różniło, nie tylko wiek, ale też podejście do życia - nie dogadałabym się z tym człowiekiem i nie pozwoliłabym mu decydować o swoim życiu, a takie zapędy miał...

115

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

no i może dobrze że ukróciłaś to jeszcze jak znajomość była w zarodku.

116

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

[quote=outside]Każdy szuka w życiu tego, co mu jest potrzebne. Ja miałam okazję, żeby wejść w taką relację, ale się nie zdecydowałam, bo za dużo nas różniło, nie tylko wiek, ale też podejście do życia - nie dogadałabym się z tym człowiekiem i nie pozwoliłabym mu decydować o swoim życiu, a takie zapędy miał...[/quote]

Jeśli minusy przeważały nad plusami to ja też bym nie zaczynała takiego związku... Trzeba szanować swój czas i cudzy.

117

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Uważam, że związek opiera się na przyjemności czerpania z bycia razem. Dzięki umiejętności bycia tu i teraz z samym sobą, możemy spotkać się z drugą osobą i być obecni oboje.

Ślub i związek nie jest lekiem na wszystkie bóle. Związek dwojga ludzi jest nie tylko pasmem radości, jest nową drogą, wyzwaniem. Nie jest możliwe życie bez problemów, tak jak nasza wiara w idealny związek jest jedynie źródłem cierpienia.

Trzeba zdać sobie sprawę, że to my jesteśmy odpowiedzialni za przebieg naszego życia: za to jak na nie zarobimy, za odkrycie, co nas uszczęśliwia, za to jak będziemy spędzać wolny czas i za nadanie mu sensu. Te obszary naszego życia leżą wyłącznie w naszej kompetencji i nikt nie powinien za nas decydować. Druga osoba może jedynie towarzyszyć nam w tej drodze życiowej - i to wystarczy.

118

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Nie wiem co się dzieje z moim małżeństwem. Nie wiem co robić. Jesteśmy ze sobą ponad 9 lat.

Przez te 8 lat wszystko było dobrze, może nie idealnie, ale dobrze. Od jakiegoś czasu z dnia
na dzień coraz bardziej się od siebie oddalamy. Tak właściwie, to łączy nas tylko wspólny dach
nad głową. Nie mamy sobie kompletnie nic do powiedzenia. Mijamy się w drzwiach jak dwoje
obcych sobie ludzi. To smutne. Ciekawa jestem jak to wygląda w innych związkach, czy da się
uniknąć takiej sytuacji jak moja. Jeżeli tak, to jak to zrobić?

119

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

to może powinniście iść na terapię małżeńska i w ten sposób zbadać problem. Może po prostu do Waszego życia wkradła się rutyna i zabija miedzy Wami uczucie. Musicie wiedzieć gdzie leży problem żeby go zwalczać.

120

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Tomavava, czy podejrzewasz, gdzie znajduje się źródło problemu? Masz jakieś, choćby mgliste, przypuszczenia?

Mi się wydaje, że ludzie z czasem trochę się sobą męczą, bo jednak długie związki to jakiś stały wysiłek w znajdywaniu kompromisów, tworzeniu praktycznej codzienności, tej z problemami, rachunkami, monotonnym rytmem życia wyznaczanym obowiązkami. Ludzie potrzebują zmian i ja myślę, że wnoszenie ich do związku, zaskakiwanie samych siebie tym, że wychodzi się poza utrwalony przez kilka lat schemat, to jest to, czego związek, każdy związek, po jakimś czasie potrzebuje.

121

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

jeśli ludzie się ze sobą męczą, to znaczy że nie pasowali do siebie od samego początku.

122

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Bo o miłość trzeba dbać. O ten żar także. Jeżeli do waszego życia wdziera się rutyna która wszystko zabija to może czas coś zmienić? Może jakaś ekstremalna wycieczka do egzotycznego kraju na miesiąc lub dwa? Może przeprowadzka do innego miasta? Nie można stać w miejscu moim zdaniem bo to jest groźne. Szczególnie jak ktoś nie jest do tego przyzwyczajony.

123

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Czasem po prostu człowiek się odkochuje i na to nic się nie poradzi..

124

Odp: Miłość czy przyzwyczajenie?

Partner zawsze z czasem powszednieje, nawet ten bardzo atrakcyjny kiedyś się nudzi... Jeśli może nas  czymś zatrzymać to raczej charakterem wink