51

Odp: A może krążek?

[quote=Ksymena]No więc... Jak już kobieta będzie baaardzo podniecona a facet będzie coraz bliżej, wtedy.... powinna włożyć krążek między kolana i mocno je zacisnąć. Krążek może być papierowy, plastikowy czy z czego tam chcecie, ważne żeby go nie wypuszczać spomiędzy kolan. Antykoncepcja gwarantowana wink[/quote]
hahaha dobre!!!
Ty też taką stosujesz?

52

Odp: A może krążek?

Osobiści kilka lat temu będąc za granicami kraju miałam wszczepiony implant w przedramienie na 3 lata, niestety róznie bywało z okresem, czasem miałam co 3 tygodnie a czasem co 2 miesiace, poza tym dowiedzialam się że mam torbielki na obu jajnikach jeden na ponad 8 cm....ale mniejsza z tym...mój gin przekonał mnie do zmiany antykoncepcji ze względu na zaburzenia hormonalne mogące przyczyniac się do powiększania się torbielków.Posłuchałam go i przeszłam na krazek. Jestem bardzo zadowolona a w dodatku schudłam 8 kilo w ciagu 3 miesięcy nie będąc na diecie.

53

Odp: A może krążek?

Nigdy nie korzystałam z krążków, ale kto wie...
może i kiedyś (w myśl zasady nigdy nie mów nigdy)

54

Odp: A może krążek?

Pierwsze słyszę żeby od antykoncepcji schudnąć... Może coś innego to spowodowało?

55

Odp: A może krążek?

Na pewno stres przed dwuprocentowym ryzykiem wpadki... wink

56

Odp: A może krążek?

Ostatnio były przypadki paraliżu nawet, więc wszystko możliwe po tych specyfikach...

57

Odp: A może krążek?

To w końcu chemia, nigdy nie przewidzimy jak ciało na nią zareaguje...

58

Odp: A może krążek?

Dlatego stosuję plastry, są zdrowsze od tabletek

59

Odp: A może krążek?

ja na razie tylko naturalne metody, ale kiedyś pewnie coś wybiorę z tych pewniejszych

60

Odp: A może krążek?

Teraz jest wiele możliwości antykoncepcji i każdy musi dostosować ją pod swój organizm.

61

Odp: A może krążek?

Przecież to logiczne, że skoro antykoncepcja jakakolwiek farmakologiczna nie dopuszcza do zapłodnienia, to znaczy że coś musi zmieniać w działaniu organizmu, nigdy nie jest to bezinwazyjne, co jednak nie znaczy, że ta inwazja, ta zmiana działania jest szkodliwa, bo tak być nie musi.

62

Odp: A może krążek?

Jeżeli chodzi o spiralę antykoncepcyjną cena nie jest aż tak wygórowana, a skuteczność jest jednak znaczna. Tu zresztą poczytać można o nich więcej: Ja zamierzam skonsultować to ze swoim lekarzem i chyba się w końcu zdecyduję.

63

Odp: A może krążek?

Nie chciałabym mieć w sobie jakiegoś ciała obcego... Wolę plastry, tak jak teraz.

64

Odp: A może krążek?

myślałam o tej metodzie, bo zdecydowanie jestem za antykoncepcja długoterminową, ale naczytałam sie różnych opinii i trochę się wystraszyłam, że później mogę mieć problem z zajęściem w ciąże... Ostatecznie wybrałam mniej "inwazyjną" wkładkę levosert którą będę miała jeszcze przez 2 lata. Po tym czasie planuję dziecko smile

65

Odp: A może krążek?

kiedys czytalam ze ten krazek lubi wypadac lub sie obsuwac... a ja jestem straszna apnikara wiec wolalam zalozyc wkladke levosert big_smile 3 lata spokoju i pelna wygoda

66

Odp: A może krążek?

Mi by się nawet ta metoda podobała ale chyba dostałam na niego alergii, strasznie mnie piekło tuż po założeniu, w końcu wróciłam do tabletek i ginekolog wypisała mi vines, te niskodawkowe

67

Odp: A może krążek?

Podbijam wątek, bo też zaczynam się zastanawiać nad krążkiem. Słyszałam sporo pozytywnych opinii, podobno jest to ogromnie wygodne. Któraś z Was stosuje?

68

Odp: A może krążek?

Mam diafragmę caya i żel plemnikobójczy. U mnie się sprawdza wink

69

Odp: A może krążek?

No właśnie ja zastanawiam się nad polaring. Nie ukrywam, że to, że nie muszę pamiętać o codziennym połknięciu tabletki, wydaje się ogromnym luksusem.

Ostatnio edytowany przez Makira (2019-09-16 00:53:30)

70

Odp: A może krążek?

U mnie od porodu i chęci powrotu do regularnego współżycia, sprawdza się kapturek w typie diafragma.