51

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Na świecie jest tylu fajnych facetów, tylko trzeba to umieć zauważyć... a nie trzymać się jednego mimo swoich uprzedzeń do niego

52

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Najciekawsi są ci którzy pod maską maczo skrywają wrażliwą duszę:) Odkryć w silnym mężczyźnie skłonność do słabości - to bardzo fascynujące;)

53

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Dotąd uważałam się za profesjonalną nauczycielkę, uczę w jednej ze szkół średnich w Poznaniu. Podchodzę do swoich obowiązków bardzo serio, i oddzielam sprawy prywatne od zawodowych. Jednak dwa miesiące temu wydarzyło się coś, co zachwiało moją psychiką i perfekcyjnym podejściem do pracy. Do klasy, w której mam wychowawstwo, przyszedł nowy uczeń, przeniesiony z innej szkoły. Przyznam ze bardzo wpadł mi w oko... Wysoki, uśmiechnięty, fajny głos, zachowuje się tez bardziej dojrzałe niż jego rówieśnicy... Do tego sporo wie i na zajęcia jest przeważnie przygotowany. Przyjemnie się go słucha. Nigdy nie sądziłam, ze ktoś w nastoletnim wieku, ledwo pełnoletnim może tak na mnie zadziałać. I pewnie bym coś próbowała z nim, ale z uwagi na swoją pracę po prostu nie mogę, choć jestem po rozwodzie... Pozostanie więc to jedynie w sferze myśli, marzeń, fantazji... Dobrze że chociaż za to nie trzeba ponosić konsekwencji....

54

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Ale kiedyś on skończy tą szkołę i wtedy nie będzie przeszkód...:)

55

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Ryzykowne uczucie, w końcu  klasa coś zauważy i zaczną się plotki...

56

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Szkoła średnia to tylko 3-4 lata, zgadza się? Dwie opcje: albo do tego czasu przestanie Ci się podobać, albo stanie się możliwe coś więcej. I skoro uczniowie mogą kochać się w nauczycielach, to nie ma w tym nic dziwnego, że nauczycielom podobają się uczniowie.

A plotki... tak, u mnie w szkole też plotkowali. Moja koleżanka ma dziecko z nauczycielem, tylko teraz już nie muszą się z tym kryć i normalnie chodzą po mieście, on nosi dziecko na rękach. Nie są razem, on ma żonę. Dwa lata wcześniej koleżanka też miała romans z nauczycielem, w tej samej szkole.

57

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Ach, krew nie woda, w szkole też pracują ludzie, więc nic dziwnego, takie sytuacje się zdarzają i będą zdarzać, ale ja bym poczekała co będzie jak on skończy szkołę, czy będzie możliwość bliższego poznania wink

58

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Zupełnie to rozumiem, sama fascynuję się pewnym mężczyzną, który prowadzi zajęcia u nas na uczelni i za jakiś miesiąc kończę studia i wiem, że już raczej  nie będzie okazji, by mieć z nim do czynienia.

Nie dość, że jest spoko pod względem wizualnym to potrafi zaprowadzić świetną, luźną atmosferę na swoich zajęciach i widać, że ma wysoką inteligencję emocjonalną. W ogóle to on jest bardzo inteligentny i oczytany - z wykształcenia filozof. Przez to w każdej dyskusji, choćby była początkowo nudna, potrafi wycisnąć z ludzi maxa. Uważam, że znajomość z taką osobą jest bardzo wzbogacająca i ubolewam nad tym, że wkrótce przepadnie.

A przy okazji mnie kręci. Tak jakoś wyszło, że sobie zaczęłam o nim myśleć 1,5 roku temu i teraz faktycznie jak wracam do domu po jego zajęciach czuję zmiany w moich hormonach. Ale to jest coś z czego bym mogła zrezygnować, gdyby się okazało, że np. jest zajęty. Dziewczyny na uczelni żartują sobie o nim, że on "może myśli, że kogoś wyrwie" albo że ma wiele wielbicielek - co ja interpretuję, że zainteresowanie nim jest, tylko wstyd się do tego przyznać (ja siedzę cicho ^^ )

Moje pytanie do Was: co mam zrobić? Zostały mi ze 4 spotkania z nim, gdzie na dobrą sprawę nie ma okazji, by mu cokolwiek powiedzieć. Myślałam, by go poprosić, by zarekomendował mi jakieś książki, ale samo to nie wystarcza i w ogóle to człowiek-maska, nie wiem, co on o mnie sądzi. Głupio mi wychodzić z szeregu z takimi pierdołami, że go lubię itd.

59

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Jeśli jest powszechnie lubiany to może zorganizujcie pożegnalne wyjście. Na takich spotkaniach czasem nawet przechodzi się nawet na "ty" z profesorami smile
Moi znajomi zorganizowali wspólną imprezę z jednym z profesorów jeszcze w trakcie studiów i to na pierwszym roku. Poza uczelnią mówili sobie po imieniu, na uczelni był ich wykładowcą, a na egzaminach był łaskawy i tylko o to im chodziło, taki mieli plan.
Ale nie do tego piję...
Jeśli spotkacie się wszyscy razem w ramach pożegnania, to atmosfera będzie luźniejsza, a nudzić się nie będziecie z pewnością i może nawet uda Ci się porozmawiać z nim sam na sam w innych okolicznościach, teraz już pozbawionych tych oficjalnych ram. Na takim spotkaniu każdy może się odkryć bardziej. Może i jemu ktoś się podoba?
I zawsze możesz mu wspomnieć, że już zaczyna Ci brakować wykładów, bo lubisz go słuchać. Kto wie, może zaproponuje, że poopowiada Ci coś jeszcze kiedyś przy kawie big_smile

60

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Jak wykładowca ma słabość do kogoś, to to natychmiast widać na zajęciach:) Jeśli jest dla wszystkich tak samo oficjalny to znaczy, że uczelnia to nie jest dla niego przestrzeń do łowów wink

61

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

takie fascynacje powinny się zakończyć w fazie fantazji, żeby samo życie ich nie zniszczyło i nie sprowadziło do przyziemnej fizyczności, która też nie zachwyca wiecznie...

62

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Zamiast: Czy powinnam, zawsze pytajcie: Czy chcę? To znacznie ułatwi decyzję:)

63

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Święte słowa Anays. To bardzo ułatwia decyzję.

Ja sam polecam jeszcze 'Co takiego mogłoby się stać, gdyby to nie wyszło?' Jak nie ryzykujesz zbytnio, reputacją, posadą, majątkiem, to wtedy warto spróbować bo nawet jak nie wyjdzie to jakoś się pozbierasz, za to jak wyjdzie to zgarniesz główną nagrodę.

64

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Zawsze ryzykujemy niepowodzeniem, ale najbardziej przegrany jest ten, co boi się ryzyka, bo on na pewno nie wygra, bo nawet nie próbował...

65

Odp: Czy powinnam z nim być ?...

Ktoś niedawno powiedział, że bać się miłości to tak, jakby bać się życia:) Trzeba próbować, bo zawsze jest cień szansy, że się uda...