Ewa Woydyłło, Joanna Olekszyk: Miłość. I co wtedy? – o uczuciu, które zaczyna się naprawdę dopiero wtedy, gdy minie pierwsze zauroczenie
dodał: Marta Dudzińska
Miłość ma zadziwiającą zdolność komplikowania najprostszych rzeczy. Można wiedzieć bardzo dużo o relacjach, a jednak w chwili zakochania stracić orientację, przy rozstaniu nie wiedzieć, co zrobić z pustką, a w długoletnim związku zacząć się zastanawiać, gdzie właściwie podziała się bliskość. Miłość. I co wtedy? Ewy Woydyłło i Joanny Olekszyk przygląda się właśnie tym momentom, w których romantyczne wyobrażenie o miłości spotyka się z codziennością. Autorki rozmawiają o pierwszych fascynacjach, dojrzałych relacjach, przyjaźni, kryzysach, rozstaniach, samotności i rozpoczynaniu życia od nowa.
Książka ma premierę 26 sierpnia 2026 roku i ukazuje się nakładem Wydawnictwa Zwierciadło.
Pytania, które pojawiają się w tej rozmowie, są pozornie zwyczajne: skąd wiadomo, że to miłość, czy można kochać dwie osoby jednocześnie, czy samotność musi oznaczać bycie samemu, co właściwie kończy się wraz z końcem związku. Ich wartość polega jednak na tym, że nie prowadzą do jednej recepty. Zmuszają raczej do zatrzymania się przy własnych przekonaniach – tych wyniesionych z domu, kultury, wcześniejszych związków i romantycznych historii, które przez lata podpowiadały nam, jak „powinna” wyglądać miłość.
W rozmowie Ewa Woydyłło wraca do myślenia o miłości jako czymś, czego można się uczyć. To ważne przesunięcie akcentu. Uczucie nie zostaje tutaj sprowadzone do nagłego olśnienia ani szczęśliwego zbiegu okoliczności, lecz wiąże się z umiejętnością rozpoznawania własnych potrzeb, stawiania granic, komunikowania się i brania odpowiedzialności za siebie. Podobne stanowisko psycholożka przedstawiała wcześniej, podkreślając, że dojrzała relacja wymaga zarówno wrażliwości, jak i odwagi oraz pracy nad sobą.
To podejście szczególnie dobrze współgra z pytaniem ukrytym w tytule: „i co wtedy?”. Bo przecież samo zakochanie jest dopiero początkiem. Potem przychodzi wspólna codzienność, różnice charakterów, rozczarowania, potrzeba własnej przestrzeni, konflikty, zmieniające się potrzeby i momenty, w których trzeba zdecydować, czy jeszcze budujemy coś razem, czy uczciwiej będzie odejść.
Woydyłło i Olekszyk nie uciekają także od trudniejszej strony bliskości. Pojawia się temat relacji, które zamiast dodawać energii zaczynają przynosić cierpienie, oraz pytanie o to, dlaczego czasami tak trudno rozpoznać granicę między miłością a uwikłaniem. W tym miejscu doświadczenie terapeutki nabiera znaczenia: rozmowa nie jest jedynie romantyczną refleksją, lecz dotyka również mechanizmów, które mogą sprawiać, że człowiek trwa przy czymś, co mu nie służy.
Jednocześnie książka nie traktuje miłości wyłącznie jako związku dwojga ludzi. Jest tu miejsce na przyjaźń, samotność, relacje rodzinne i przede wszystkim stosunek do samego siebie. To poszerzenie perspektywy wydaje się szczególnie potrzebne, bo życie uczuciowe nie zaczyna się i nie kończy wraz z pojawieniem się partnera. Człowiek pozostaje sobą także wtedy, gdy jest zakochany, a utrata związku nie oznacza utraty własnej tożsamości.
Joanna Olekszyk, dziennikarka i redaktorka naczelna „Zwierciadła”, wnosi do rozmowy perspektywę bliską codziennym doświadczeniom czytelników, podczas gdy Ewa Woydyłło – doktor psychologii i terapeutka uzależnień – nadaje jej psychologiczny kierunek. Dzięki formule rozmowy książka nie przybiera formy wykładu. Bardziej przypomina spokojne spotkanie, podczas którego można pozwolić sobie na pytania, których czasami nie zadajemy nawet najbliższym.
Warto zwrócić uwagę na tę książkę. Polecamy wszystkim, bowiem miłość nie jest abstrakcyjnym tematem, lecz czymś, co właśnie wydarza się w życiu. Przyda się osobie zakochanej, która próbuje odróżnić fascynację od prawdziwej bliskości, komuś pozostającemu w wieloletnim związku, kto chce lepiej zrozumieć własne potrzeby, osobie po rozstaniu, która próbuje poukładać emocje, ale też tym, którzy świadomie wybierają życie solo i nie chcą traktować go jako poczekalni przed prawdziwym życiem. Opis wydawcy kieruje ją szeroko do osób, które kochają, tęsknią, szukają odpowiedzi albo chcą lepiej rozumieć siebie i innych.
Jest w tej książce coś uwalniającego: nie trzeba być idealnym partnerem, żeby nauczyć się kochać lepiej. Można się mylić, zmieniać zdanie, wychodzić z relacji, próbować jeszcze raz, nauczyć się mówić „nie”, a także zrozumieć, że samotność bywa zdrowsza od źle rozumianej bliskości. Miłość nie musi przecież oznaczać rezygnacji z siebie. Dlatego Miłość. I co wtedy? warto czytać nie tyle w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, jak znaleźć właściwą osobę, ile z ciekawością skierowaną ku sobie: jaką osobą jestem, kiedy kocham? czego potrzebuję? czego nie chcę już dłużej udawać? gdzie kończy się bliskość, a zaczyna utrata siebie?
I może właśnie od tego zaczyna się najbardziej dojrzała rozmowa o miłości – nie od obietnicy, że wszystko będzie piękne, lecz od zgody na to, że uczucie wymaga uważności również wtedy, gdy przestaje być łatwe. Woydyłło i Olekszyk zostawiają czytelnika właśnie w tym miejscu: nie z instrukcją obsługi drugiego człowieka, ale z większą świadomością własnego serca.
Od Wydawcy:
Miłość przychodzi w wielu odsłonach.
A kiedy już przyjdzie – co wtedy?
Czy każdy potrafi kochać? Skąd wiemy, że to właśnie miłość? Czy można kochać dwie osoby jednocześnie? Czy bycie solo oznacza samotność? I co właściwie kończy się wtedy, gdy kończy się miłość?
W książce Miłość. I co wtedy? dr Ewa Woydyłło i Joanna Olekszyk rozmawiają o uczuciach, relacjach i wyborach, które podejmujemy każdego dnia. O pierwszych zakochaniach i dojrzałych związkach. O bliskości, przyjaźni, kryzysach, rozstaniach i odwadze zaczynania od nowa. Zastanawiają się, dlaczego jedne relacje dodają nam skrzydeł, a inne stają się źródłem cierpienia.
To książka dla wszystkich, którzy kochają, tęsknią, szukają odpowiedzi albo po prostu chcą lepiej zrozumieć siebie i innych. Bo miłość nie jest stanem, który po prostu się przydarza. Jest sztuką, której uczymy się przez całe życie.
Ewa Woydyłło – dr psychologii, terapeutka uzależnień, publicystka i autorka wielu książek pełnych porad oraz wiary w to, że nasze szczęście zależy od nas samych, w tym bestsellerowych Zakrętów życia i Szczęścia można się nauczyć (Wydawnictwo Zwierciadło). Propagatorka ruchu, miłośniczka tenisa na korcie i na trybunach.
Joanna Olekszyk – dziennikarka, redaktorka naczelna miesięcznika „Zwierciadło”. Absolwentka polonistyki i dziennikarstwa UW. Współautorka książek, m.in. Daj się pokochać, dziewczyno (Wydawnictwo Zwierciadło).





