Anna Cieplak: Istoty zależne – o tym, jak bardzo jesteśmy sobie potrzebni
dodał: Marta Dudzińska
Istoty zależne Anny Cieplak nie jest książką, która opowiada o podróży, lecz powieścią, w której podróż staje się sposobem na zobaczenie własnego życia z innej perspektywy. Galapagos i Ekwador nie są tu egzotyczną dekoracją, lecz miejscem, w którym bliskość, troska, lęk i zależność zaczynają znaczyć coś więcej. A w tle zderzamy się z uwikłaniem w uzależnienie od leków i relacją, która wymyka się prostym definicjom macierzyństwa i rodziny.
Najciekawsze w książce jest właśnie słowo „zależność”. Cieplak nie traktuje go wyłącznie jako synonimu słabości czy uzależnienia. Przygląda się temu, jak ludzie potrzebują siebie nawzajem, jak troska może być czułością, ale może też stać się narzędziem kontroli, jak łatwo pomylić pomaganie z odbieraniem komuś sprawczości. Autorka zwraca bowiem uwagę na mniej oczywistą stronę władzy – możliwość budowania własnej pozycji na tym, że inni są od nas zależni.
Dzięki temu relacja Alicji i Leny nie sprowadza się do prostego konfliktu między dorosłą kobietą a zbuntowaną młodą osobą. To spotkanie dwóch osób, które próbują znaleźć właściwą odległość między bliskością a wolnością. Jedna chce chronić, druga chce doświadczać życia po swojemu, a obie mają własne lęki, potrzeby i granice. Cieplak interesuje właśnie ta szara strefa relacji, w której miłość nie zawsze oznacza wiedzę, co dla drugiego człowieka jest najlepsze.
Jednocześnie prywatna historia bohaterek zostaje umieszczona w znacznie większej układance. Współczesny Ekwador, zwłaszcza Guayaquil, przynosi do powieści temat przemocy, nierówności społecznych, gangów, karteli, wykluczenia i dzieci wciąganych w świat przestępczy. I właśnie tutaj powieść nabiera szczególnej wartości. Cieplak nie oddziela wielkiej polityki od małego, codziennego życia. Pokazuje, że kryzysy społeczne nie istnieją gdzieś daleko, poza człowiekiem – wchodzą w rodziny, relacje, poczucie bezpieczeństwa i sposób patrzenia na przyszłość. Z drugiej strony dostrzega również siłę wspólnoty i działań podejmowanych oddolnie przez ludzi oraz organizacje pracujące z osobami wykluczonymi.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt: to powieść o dorosłości, ale nie rozumianej jako stan osiągnięty raz na zawsze. Autorka mówi o bohaterach, którzy są już dojrzali, a jednocześnie pozostają otwarci na zmianę. To bardzo bliskie prawdziwemu doświadczeniu życia, można przecież mieć za sobą wiele lat, a mimo to znaleźć się nagle w miejscu, w którym trzeba nauczyć się siebie od nowa.
Istoty zależne mają więc dwa rytmy. Z jednej strony jest w nich przygodowość, niepokój, podróż i wydarzenia, które nadają opowieści tempo. Z drugiej – uważna obserwacja relacji i życia wewnętrznego. Sama autorka mówiła, że chciała połączyć kameralność emocjonalnej historii z szerszym spojrzeniem na procesy społeczne i polityczne. I to właśnie to połączenie wydaje się największą siłą powieści. Nie trzeba wybierać między książką o bliskości a książką o świecie. Cieplak pokazuje, że jedno wyrasta z drugiego: nasze prywatne lęki, wybory i zależności są częścią większej rzeczywistości, choć nie zawsze chcemy to zauważać.
Powieść wrasta w nurt literatury współczesnej zaangażowanej, ale niepublicystycznej, emocjonalnej lecz nie sentymentalnej. To opowieść zainteresowana człowiekiem i tym, co dzieje się pomiędzy ludźmi. To także bardzo ciekawa propozycja dla tych, których interesują patchworkowe rodziny, macierzyństwo, relacje kobiet, siostrzeństwo, nierówności społeczne i pytanie o to, czym właściwie jest troska. Książka porusza również kwestie przemocy domowej, queerowych tożsamości, zmian klimatycznych i niszczenia środowiska przez biznes.
Autorka nie proponuje łatwej odpowiedzi na pytanie, czy zależność jest czymś dobrym, czy złym. I bardzo dobrze, człowiek przecież zawsze pozostaje kimś połączonym z innymi – przez miłość, rodzinę, przyjaźń, obowiązek, troskę, ekonomię, miejsce, w którym żyje. Możemy próbować być niezależni, ale nigdy nie jesteśmy całkowicie osobni. I to chyba najciekawsza myśl, jaka zostaje po lekturze: nie jesteśmy słabsi dlatego, że potrzebujemy innych. Pytanie brzmi raczej, jak korzystamy z tej wzajemnej zależności i czy potrafimy być blisko, nie zamykając drugiego człowieka w klatce własnej troski. Anna Cieplak zamienia tę pozornie prostą kwestię w wielobarwną, współczesną opowieść o ludziach próbujących znaleźć swoje miejsce w świecie, który sam coraz wyraźniej potrzebuje nowych definicji bliskości, bezpieczeństwa i wspólnoty.
Od Wydawcy:
Poruszająca powieść o zależnościach, które kształtują nasze życie
Galapagos wydaje się rajem na ziemi: zapierające dech w piersiach krajobrazy, żółwie, iguany i ślady Darwina. Współczesny Ekwador bywa jednak mroczny. Porwania dla okupu są tu tak powszechne, że nawet kurs Uberem może stać się początkiem koszmaru. Trudno uciec od wszechobecnej przemocy.
Gdy Alicja planowała tę podróż, chciała zawalczyć o relację z Leną. Pasierbica nie jest już jednak dzieckiem, a młodą kobietą uzależnioną od leków, spragnioną przygód, romansów i bodźców. Ich wspólny wyjazd staje się polem walki – nie tylko z niebezpieczeństwem czyhającym tuż za rogiem, ale i kruchością więzi między macochą i dzieckiem wchodzącym w dorosłość. Jaką cenę przyjdzie im zapłacić za zależności i uzależnienia, w jakie się uwikłały?
Anna Cieplak, autorka nagrodzona m.in. Nagrodą Conrada i nominowana do Nagrody Literackiej Nike, tworzy odważną i wielobarwną opowieść o zmieniającym się świecie. To historia szczególnie aktualna w kontekście ogólnoświatowego chaosu, w którym ludzie zmuszeni są wciąż na nowo odnajdywać źródła bezpieczeństwa i ukojenia.





