
Drugi mózg znajduje się… pod żebrami
Przez lata myśleliśmy, że to mózg dowodzi wszystkim. Dziś neurobiolodzy nie mają wątpliwości: jelita mają swój własny, autonomiczny układ nerwowy składający się z ponad 500 milionów neuronów! To więcej niż w rdzeniu kręgowym.
Co więcej, aż 80-90% serotoniny (neuroprzekaźnika odpowiedzialnego za dobry nastrój, spokój i poczucie bezpieczeństwa) powstaje w Twoich jelitach przy aktywnym udziale mikroflory bakteryjnej. Jeśli więc Twoje mikro-stworki w brzuchu głodują lub są podtruwane śmieciowym jedzeniem, nie mają z czego wyprodukować Twojego dobrego humoru.
Czym jest „serotoninowe menu”?
Żeby jelita mogły produkować substancje poprawiające nastrój, potrzebują odpowiednich klocków budulcowych. Kluczowy jest tu tryptofan – aminokwas, którego nasz organizm nie potrafi wyprodukować sam.
Gdzie go znajdziesz?
- W jajach (szczególnie w żółtkach),
- W dobrej jakości serach i twarogach,
- W pestkach dyni i słonecznika,
- W mięsie drobiowym i rybach,
- W bananach i gorzkiej czekoladzie.
Ale uwaga! Sam tryptofan nie dotrze do mózgu bez odpowiedniego towarzystwa. Potrzebuje węglowodanów złożonych (np. płatków owsianych, kaszy gryczanej), które powodują wyrzut insuliny i „czyszczą tor” dla tryptofanu. Ot, cała tajemnica, dlaczego miska ciepłej owsianki z bananem tak cudownie koi nerwy w deszczowy poranek.
Kiedy mikrobiom choruje, głowa cierpi
Gdy jesz w biegu, żywisz się przetworzonymi przekąskami i nadużywasz antybiotyków bez osłony, w Twoich jelitach dochodzi do tzw. dysbiozy. Dobre bakterie ustępują miejsca tym patogennym.
Efektem może być tak zwany zespół przeciekającego jelita – mikroskopijne uszkodzenia nabłonka sprawiają, że niedotrawione resztki i toksyny bakteryjne przedostają się do krwi. Układ odpornościowy podnosi alarm, a w całym ciele (w tym w mózgu) rozwija się stan zapalny. Wynik? Rano budzisz się z uczuciem ciężkości, wściekłością na cały świat i tzw. mgłą mózgową (brain fog).
3 kroki do jelitowego spokoju ducha
Różnorodność na talerzu: Celuj w zjadanie 20-30 różnych produktów roślinnych tygodniowo. Każdy gatunek bakterii lubi coś innego!
Dodaj fermentowanki: Jogurty naturalne, kefiry, kombucha, kiszonki – to żywe kultury bakterii dostarczane prosto do Twojego przewodu pokarmowego.
Zwolnij podczas jedzenia: Kiedy jesz w stresie, przed ekranem komputera, organizm wyłącza trawienie (aktywuje się układ współczulny „walcz lub uciekaj”). Jedzenie leży w żołądku i fermentuje. Zjedz bez telefonu w ręku – Twoja głowa i brzuch podziękują Ci natychmiast.
Zobacz również



































































