„Sprzedała duszę”? Justyna Steczkowska odpowiada krytykom. Jej koncert znów podzielił Polaków
dodał: Marta Dudzińska
Wystarczy, że pojawi się na scenie, a emocje sięgają zenitu. Justyna Steczkowska od lat należy do grona tych artystek, które nie pozostawiają publiczności obojętnej. Jedni zachwycają się jej głosem, profesjonalizmem i odwagą artystyczną, inni zarzucają jej przesadny teatralizm, zbyt odważną symbolikę i zamiłowanie do scenicznych prowokacji. Tak było również podczas jubileuszowego koncertu artystki w Opolu, który wywołał prawdziwą burzę w sieci.
W mediach społecznościowych pojawiły się setki komentarzy. Wiele osób było pod ogromnym wrażeniem widowiska, imponującej oprawy wizualnej oraz wokalnej formy piosenkarki. Nie zabrakło jednak również głosów krytycznych. Część internautów zaczęła analizować scenografię, kostiumy i wykorzystane symbole, dopatrując się w nich ukrytych znaczeń.
Jeden z komentarzy szczególnie przyciągnął uwagę samej artystki.
„Zdolna artystka, niestety sprzedała duszę. Symbolika jest porażająca. Kto wie, ten wie”
Steczkowska postanowiła nie pozostawiać tych słów bez odpowiedzi. Jak wiadomo, wokalistka od lat aktywnie śledzi reakcje fanów i niejednokrotnie zabiera głos w dyskusjach dotyczących swojej twórczości. Tym razem również zareagowała stanowczo.
„Symbolika czego? Bo jeśli chodzi o Minotaura, to proszę wrócić do szkoły i poczytać greckie mity. A o moją duszę proszę się nie martwić, ma się bardzo dobrze”
Jej odpowiedź szybko zaczęła krążyć po internecie, wywołując kolejną falę komentarzy. Dla jednych była dowodem dystansu i pewności siebie, dla innych przykładem tego, jak bardzo podzielone są opinie na temat twórczości artystki.
Wyświetl ten post na Instagramie
Artystka, która od lat idzie własną drogą
Kariera Justyny Steczkowskiej od samego początku opierała się na przekraczaniu granic. Już w latach 90 wyróżniała się na tle innych wokalistek nie tylko niezwykłą skalą głosu, ale również oryginalnym wizerunkiem. W czasach, gdy większość gwiazd stawiała na prostotę, ona budowała wokół siebie aurę tajemniczości, mistycyzmu i teatralności. Przez lata na jej koncertach pojawiały się motywy inspirowane naturą, kulturą słowiańską, mitologią oraz fantastyką. Artystka wielokrotnie podkreślała, że fascynuje ją symbolika i sztuka opowiadania historii za pomocą obrazu, muzyki oraz ruchu scenicznego. To właśnie ten element od dawna budzi skrajne emocje. Dla jednych jest oznaką kreatywności i odwagi artystycznej. Dla innych – przesadą i próbą szokowania odbiorców.
Nie da się ukryć, że Steczkowska od lat przywiązuje ogromną wagę do swojego scenicznego wizerunku. Jej kostiumy często przypominają kreacje rodem z wielkich widowisk muzycznych. Pojawiają się w nich elementy fantasy, mitologii, mrocznej baśni czy estetyki science fiction. Wielu fanów uważa, że właśnie dzięki temu jej koncerty są czymś więcej niż zwykłymi występami muzycznymi. Krytycy odpowiadają jednak, że czasami forma zaczyna dominować nad treścią. Nie jest tajemnicą, że wokalistka lubi eksperymentować z modą. Zdarzało się, że występowała w spektakularnych sukniach, futurystycznych kostiumach czy kreacjach inspirowanych postaciami z legend i mitów. Każdy taki występ natychmiast staje się tematem internetowych dyskusji.
Fenomen młodości Justyny Steczkowskiej
Jednym z najczęściej komentowanych tematów związanych z artystką pozostaje jej wygląd. Gwiazda regularnie słyszy komplementy dotyczące swojej sylwetki i młodzieńczego wyglądu. W mediach społecznościowych nie brakuje pytań o dietę, ćwiczenia i sposoby dbania o formę. Steczkowska wielokrotnie podkreślała, że stawia przede wszystkim na aktywność fizyczną, zdrowy styl życia i świadome podejście do organizmu. Jednocześnie część internautów zarzuca jej zbyt silne skupienie na zachowaniu młodego wyglądu. To kolejny przykład tematu, który dzieli opinię publiczną. Jedni podziwiają konsekwencję i dyscyplinę artystki, inni uważają, że współczesny show-biznes wywiera zbyt dużą presję na gwiazdy, aby za wszelką cenę wyglądały młodziej.
W świecie, w którym wielu artystów stawia na bezpieczne rozwiązania, Justyna Steczkowska pozostaje wierna własnemu stylowi. Nie boi się widowiskowych koncertów, odważnych kreacji i rozbudowanej symboliki. Właśnie dlatego jej występy wywołują tak wiele emocji. Jedno jest pewne – niewiele polskich gwiazd potrafi wzbudzić równie gorącą dyskusję. Dla jednych jest wizjonerką polskiej sceny muzycznej, dla innych artystką, która czasami zbyt mocno flirtuje z kontrowersją. Niezależnie od ocen, trudno odmówić jej jednego: od ponad trzech dekad konsekwentnie buduje własny, rozpoznawalny świat artystyczny.
A gdy internauci próbują dopisywać do niego sensacyjne teorie, Steczkowska pokazuje, że potrafi odpowiedzieć równie szybko, co dosadnie.
Jak sama stwierdziła:
„A o moją duszę proszę się nie martwić, ma się bardzo dobrze”.
Źródło cytatów: nagranie/komentarz z Opola (Eska, Plejada, SE)






