Zimowa zupa, która naprawdę rozgrzewa – mój sprawdzony przepis na domowe ukojenie
dodał: Marta Dudzińska
Kiedy za oknem jest szaro, cicho i śnieżnie, uwielbiam ugotować sobie coś, co naprawdę poprawia nastrój. Coś gęstego, aromatycznego i sycącego, co rozgrzewa dłonie i głowę już od pierwszej łyżki. Właśnie taka jest zimowa zupa pocieszenia, nazywana też zupą za milion dolarów.
To danie, które smakuje jak dom, spokój i chwila tylko dla siebie. Idealna na długie wieczory, gdy potrzebujemy kulinarnego ukojenia.
Kremowa, rozgrzewająca opowieść w jednej misce
Ta zupa zaczyna się od zapachu, który od razu zapowiada coś wyjątkowego. Dynia piżmowa, pokrojona w kostkę i doprawiona solą, pieprzem oraz świeżym tymiankiem, powoli mięknie i oddaje swoją naturalną słodycz. Towarzyszy jej kiełbasa z kurczaka oraz chrupiące kawałki boczku, które wnoszą głęboki, wytrawny smak i przyjemną nutę komfortu. Już na tym etapie wiem, że to nie będzie zwykła zupa. To danie, które ma strukturę, charakter i wyraźną osobowość. Każdy składnik ma tu swoje miejsce i sens.
Na maśle podsmażam białą cebulę, seler i czosnek, aż kuchnia wypełnia się ciepłym, domowym aromatem. Mąka delikatnie zagęszcza bazę, a wytrawne białe wino dodaje elegancji i lekkości. Bulion z kurczaka łączy wszystko w spójną całość, a fasola cannellini sprawia, że zupa staje się kremowa i sycąca bez potrzeby długiego blendowania. Dodatek śmietanki nadaje jej aksamitności, a skórka z cytryny wprowadza subtelną świeżość, która pięknie przełamuje bogactwo smaków. To właśnie ten balans sprawia, że zupa nie jest ciężka, choć jest bardzo treściwa.
Na sam koniec dodajemy jarmuż, który lekko więdnie w gorącym wywarze, zachowując kolor i delikatną strukturę. Dzięki niemu zupa zyskuje zielony akcent i odrobinę lekkości. Całość smakuje jak danie z dobrej restauracji, ale przygotowane w domowym tempie i bez pośpiechu. To jedna z tych potraw, które wolniej, z przyjemnością i uważnością. Zupa za milion dolarów nie tylko rozgrzewa, ale też daje poczucie, że dbam o siebie najlepiej, jak potrafię. I zawsze niesie ukojenie. Właśnie dlatego tak idealnie pasuje do zimowych dni.
Zimowa zupa pocieszenia – przepis
Składniki:
– 2 szklanki obranej i pokrojonej w kostkę dyni piżmowej (może być mrożona)
– kiełbasa z kurczaka, pokrojona w plasterki
– 2 łyżeczki oliwy z oliwek
– 1 1/2 łyżeczki soli
– 1 1/2 łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu
– 10 gałązek świeżego tymianku
– 5 plasterków boczku, posiekanego
– 2 łyżki masła
– 1 mała biała cebula, posiekana
– 3 łodygi selera, posiekane
– 3 ząbki czosnku, posiekane
– 3 łyżki mąki pszennej
– 3/4 szklanki wytrawnego białego wina
– 5 szklanek bulionu z kurczaka
– 2 puszki fasoli cannellini, odsączonej i wypłukanej
– 2 łyżki śmietany kremówki
– skórka z 1 cytryny
– 1 pęczek jarmużu bez łodyg, porwany na mniejsze kawałki
Przygotowanie:
Rozgrzać piekarnik do 175 st. C i wyłożyć blachę do pieczenia folią aluminiową. W średniej misce wymieszać dynię, kiełbasę, oliwę, 1/2 łyżeczki soli i 1/2 łyżeczki pieprzu oraz 2 gałązki tymianku. Wyłożyć na przygotowaną blachę do pieczenia. Piec, aż dynia zmięknie, a kiełbasa zacznie się rumienić (ok. 25 min.). W międzyczasie wrzucić pokrojony boczek do garnka i smażyć aż będzie chrupiący (ok. 5-7 min.). Wyjąć boczek łyżką cedzakową, zachowując tłuszcz w garnku. Dodać masło, cebulę, czosnek i seler i smażyć przez 2-3 min. Dodać mąkę, gdy mieszanina zgęstnieje, dodać białe wino, wymieszać i gotować przez 1 min. Dodać bulion, pozostałą sól i pieprz, gałązki tymianku i fasolę. Doprowadzić do wrzenia i zmniejszyć ogień, gotować 10 min. Odlać 3 szklanki mieszanki i przełożyć do blendera. Zmiksować do uzyskania gładkiej konsystencji i wlać zmiksowaną mieszankę z powrotem do garnka. Zagotować ponownie. Dodać śmietanę kremówkę i skórkę z cytryny. Dodać ugotowaną mieszankę z dyni piżmowej i porwany jarmuż i gotować, aż jarmuż stanie się jasnozielony i lekko zwiędnie (ok. 3-5 min.). Udekorować poszczególne porcje dodatkowymi listkami tymianku i boczkiem.









