Brodawka zwana kurzajką
Rozpoznajemy ją zwykle samodzielnie i bezbłędnie. Samodzielnie możemy je też leczyć, wykorzystując nowe, skuteczne, nieinwazyjne terapie.
Szacuje się, że zakażenie wirusem. wywołującym kurzajki. dotyka 75 proc. społeczeństwa, najczęściej dzieci i młodzież, najrzadziej osoby po 60. roku życia.
Wyróżnia się cztery typy brodawek:
Brodawki zwykłe – To zmiany skórne, występujące w postaci grudek o nierównej, szorstkiej powierzchni, są koloru od różowego do brunatnego. Nie są bolesne, z wyjątkiem umiejscowionych pod płytka paznokciową, stąd traktowane są zwykle jako defekt kosmetyczny.
Brodawki stóp – Ze względu na lokalizację bywają uciążliwe, ponadto głęboko wnikają w skórę. Są zakaźne.
Brodawki płaskie – Występują wyłącznie u dzieci i młodzieży. Zmiany lokalizują się głównie na twarzy, grzbietowych powierzchniach rąk i przedramionach. Grudki o średnicy 1-4 mm mają tendencją do samoistnego ustępowania w wyniku odpowiedzi immunologicznej.
Brodawki narządów płciowych – Jedną z ich postaci są kłykciny kończyste, cechujące się wysoką zaraźliwością i właściwościami rakotwórczymi. Są jedną z najczęstszych chorób, przenoszonych drogą płciową, których profilaktyką i leczeniem zajmują się lekarze ginekolodzy.
Ochrona przed zakażeniem
Świadomość, że kurzajki są infekcją wirusową, wyznacza drogi profilaktyki. Jej podstawą są: higiena, unikanie bezpośredniego kontaktu z osobami zakażonymi oraz nierozdrapywanie zmian. Trzeba zachować wszelkie środku ostrożności, by nie zakazić nimi domowników: korzystać wyłącznie z własnego ręcznika, gąbki, szczotki. Jeśli kurzajki są zlokalizowane na stopach, nie wolno zakładać cudzych butów, chodzić boso po dywanie, wchodzić pod prysznic bez ochronnego obuwia…
Lato to raj dla wirusów, ciepło i wilgoć tworzą idealne warunki do ich rozwoju. Baseny, natryski, szatnie, pomosty przy akwenach, hotelowe wykładziny, są częstym źródłem zakażenia. Ochroną przed infekcją jest noszenie kąpielowego obuwia.
Niszczenie kurzajek
Czy warto leczyć te powszechne i niekłopotliwe zmiany? Czy może poczekać, aż ustąpią samoistnie? Odpowiedź jest oczywista. Trzeba leczyć, jak każdą chorobę zakaźną, którą wywołuje bardzo aktywny wirus.
Leczenie najlepiej rozpocząć dostępnymi bez recepty, miejscowo stosowanymi środkami złuszczającymi (keratolitycznymi), w postaci: płynów, żeli, maści, roztworów czy plastrów. Najczęściej wykorzystywanym składnikiem preparatów, zwalczających brodawki, są kwasy: salicylowy i mlekowy. Działają zmiękczająco na zrogowaciały naskórek i ułatwiają jego złuszczanie. Kwas salicylowy jest jednym z najstarszych, znanych środków miejscowego leczenia kurzajek, preparaty z tym składnikiem wymieniane są jako leczenie pierwszego rzutu w przypadku kurzajek, zlokalizowanych na stopach. Terapia jest tania, bezpieczna i skuteczna. Nowością na rynku polskim są ochronne plastry na kurzajki z kwasem salicylowym.
Do wyboru pacjenci mają wiele innych metod leczenia:
Krioterapię – to najczęściej stosowana metoda z użyciem ciekłego azotu.
Elektrokoagulację – usuwanie kurzajki prądem.
Laseroterapię – niszczenie wirusa za pomocą lasera CO2.
Leczenie chirurgiczne – łyżeczkowanie, ablacja za pomocą lasera, wycinanie przy pomocy skalpela lub narzędzi elektrochirurgicznych w znieczuleniu miejscowym.
Każda z metod ma swoje ograniczania i zalety. O jej doborze powinien decydować lekarz dermatolog.
Autor: Zofia Brzozowska
Zobacz również







































































