„Niebieski ptak” – recenzja

Avatar photo
30 listopada 2015,
dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

Piotr Wojasz: „Niebieski ptak. Wspomnienia byłego cinkciarza”

Kto jeszcze pamięta takie określenia jak „bojek”, „cinkciarz” czy „pasztet”? Jakimi sposobami można było szybko i bez wysiłku wzbogacić się w latach 70. i 80.?

 

Odpowiedzi na te pytania kryje w sobie soczysta, napisana barwnym językiem opowieść Ślązaka, w której fabuła opiera się na kanwie wspomnień z czasów dojrzałego PRL-u. Ich akcja rozgrywa się w różnych częściach kraju, po którym nasz bohater często i chętnie podróżuje, m.in. w Siemianowicach Śląskich, Katowicach (vel Stalinogrodzie), Warszawie i Krynicy. Poznajemy ciekawe losy rodziny Piotra: dziadka – prywaciarza zajmującego się handlem obwoźnym i ojca – dyrektora niechętnego komunistom.

Autor bardzo sprawnie wplata w swą opowieść symbole peerelowskiej rzeczywistości: papierosy „Caro”, dużego fiata 125p, ubrania z Pewexu, dancingi, talony i bloki z wielkiej płyty. Nie kryje ciemnych stron swego dzieciństwa: alkoholizmu ojca, przemocy w domu i szkole, problemów finansowych i ciągłych konfliktów między rodzicami. Mimo to wspomina pierwsze kilkanaście lat swego życia jako czas względnej beztroski, fascynacji piłką nożną i psikusów, które nie zawsze uchodziły płazem…

Wspomnienia te budzą niejednokrotnie uśmiech – dorastający chłopiec próbuje wyhodować sobie falującą grzywę mocząc włosy na noc i śpiąc w berecie. Prezentował typowe dla lat 60. upodobania w zakresie mody: spodnie-dzwony, „beatlesówki” i czarne golfy były wtedy szczytem szyku i elegancji. Pojawiają się też wspomnienia pierwszych zauroczeń i zawodów miłosnych. Dalsze życie Piotra to zaprzeczenie stereotypowemu wyobrażeniu o szarzyźnie czasów komunizmu. Środowisko cinkciarzy i prostytutek – królów nocnego życia – żyło i bawiło się krótko, ale intensywnie, nie szczędząc sobie uciech cielesnych i spełniania najwymyślniejszych kaprysów. Piotr marząc o łatwym zarobku i ciekawym życiu staje się cinkciarzem i oszustem, balansującym na granicy prawa i na własne życzenie egzystującym z dala od społecznie przyjętych norm moralnych. Jego inteligencja, pomysłowość i poczucie humoru nieraz ratują go z sytuacji bez wyjścia. Momentami tęskni do zwyczajnego, spokojnego życia, ale jego drugie „ja” zwycięża nawet po ślubie. Jego przygodami można byłoby obdzielić co najmniej troje ludzi, a mnie jako czytelnikowi niezbyt dobrze pamiętającemu tamte czasy trudno uwierzyć, że to wszystko wydarzyło się naprawdę i nie jest wytworem fantazji autora, obliczonym na efekt zaszokowania odbiorcy.

Poznajemy tu absurdy peerelowskiej rzeczywistości, okraszone błyskotliwą narracją stanowiącą komentarz do opisywanych wydarzeń. Okazuje się, że najlepszymi „przyjaciółmi” prostytutek i złodziei byli współpracujący z nimi milicjanci – oczywiście nie była to przyjaźń bezinteresowna Kolejnym wątkiem jest ten z serii „Polak potrafi” – np. zarabiać jako męska prostytutka dla mocno starszych pań w sanatorium w Krynicy albo pozbawiać gąbki hotelowe materace w imię prywatnej inicjatywy pod szyldem „tapicerowanie drzwi”.

Zadziwia mnie sprawność językowa autora, który potrafi stworzyć fabułę spójną mimo bogactwa wątków i częstych zwrotów akcji. To świetny materiał na film – myślę, że ambitni, młodzi reżyserzy powinni poważnie przemyśleć tę propozycję. A nuż powstałoby dzieło na miaręa „Wesela” Wojciecha Smarzowskiego? Nie brak tu i filozoficznej refleksji, która, choć głęboko ukryta pod słowno-fabularnymi fajerwerkami, stanowi w dużej mierze o wartości tej książki. Pokazuje bowiem tymczasowość i chaotyczność takiego „półlegalnego” życia w całej rozciągłości.

Nie sposób czytać tej książki bez uśmiechu na twarzy połączonego z zadziwieniem i niedowierzaniem, że życie potrafi pisać takie scenariusze. Polecam tę sentymentalną podróż w przeszłość młodszym i starszym czytelnikom: ci, którzy znają realia życia w PRL-u, może znajdą tu cząstkę swoich przeżyć, a ci, którzy tylko o nim słyszeli, wzbogacą swą wiedzę o tym z pozoru tylko smutnym i nijakim okresie w najnowszej historii Polski.

Książkę poleca Wydawnictwo VIDEOGRAF II – można kupić ją tutaj:

 

Dziękujemy Wydawnictwu za udział w naszej akcji i przekazanie egzemplarza do recenzji –

Redakcja






FORUM - bieżące dyskusje

jaki nastrój macie dziś...?
Oj, ból głowy potrafi uprzykrzyć dzień. Coś o tym wiem, niestety.
Black Friday
Fakt, można trafić świetne okazje przy likwidacji. Jak tam dziewczyny, skorzystałyście na tegorocznym Black Friday?
Wędkowanie
To rzeczywiście może być trudne, choć podobno ta "cisza" natury ma relaksujące działanie.
Pochwalcie się ostatnimi zakupami :…
Brzmi jak coś milutkiego i ciepłego. Jaki kolorek tego zestawu?

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.