Wojciech Chmielarz: Wyższa konieczność – kiedy sprawiedliwość zaczyna mieć własne zasady

Avatar photo
2 października 2026,
dodał: Marta Dudzińska
Artykuł zewnętrzny

W świecie Bezimiennego nic nie kończy się wtedy, kiedy powinno. Dawne sprawy nie chcą pozostać pogrzebane, ludzie, którzy mieli zniknąć z historii, wracają, a decyzje podjęte przed laty nagle nabierają zupełnie innego znaczenia. „Wyższa konieczność” od pierwszych stron buduje właśnie takie poczucie: coś zostało niedokończone, rachunek nie został wyrównany, a przeszłość cierpliwie czekała na odpowiedni moment.

Piąty tom cyklu nie próbuje już udawać, że życie Bezimiennego może wrócić do spokojnego rytmu. Tym razem stawka rośnie bardzo wyraźnie. Wysoko postawiony polityk chce odzyskać kompromitujące go nagranie, a uruchomiona w ten sposób machina wciąga coraz więcej osób. W tle pojawiają się służby, wojsko, kontrakty związane z nowoczesną technologią wojskową i ludzie działający poza oficjalnymi regułami. Jest też rodzina Bezimiennego – i właśnie ten element sprawia, że zagrożenie przestaje być abstrakcyjną rozgrywką.

Chmielarz bardzo dobrze wie, że w thrillerze sensacyjnym nie wystarczy wrzucić bohatera w sam środek niebezpieczeństwa. Trzeba jeszcze sprawić, żeby czytelnik miał poczucie, że sytuacja wymyka się spod kontroli z każdą kolejną stroną. Tutaj to działa. Jedna informacja otwiera następne drzwi, za nimi czekają kolejne pytania, a odpowiedzi często okazują się mniej wygodne, niż można było przypuszczać. Nie ma komfortu obserwowania wydarzeń z bezpiecznej odległości. Jest raczej wrażenie uczestniczenia w operacji, której plan zna tylko kilka osób.

Najciekawsza pozostaje jednak nie sama intryga, lecz moralna szarość tej historii. Tytułowa „wyższa konieczność” nie jest wyłącznie określeniem sytuacji, w której trzeba zrobić coś złego, aby zapobiec większemu złu. To także wygodne usprawiedliwienie. Człowiek bardzo łatwo potrafi przekonać samego siebie, że jego decyzja była jedyną możliwą, że działał dla dobra innych, że nie miał wyboru. Chmielarz świadomie wykorzystuje ten mechanizm i pokazuje, jak cienka potrafi być granica między koniecznością a własnym interesem.

Dzięki temu Bezimienny nie jest bohaterem wyjętym z komiksu. Nie chodzi tu o nieskazitelnego samotnika, który zawsze wie, co należy zrobić. Znacznie ciekawszy jest człowiek obciążony przeszłością, zmuszony do działania w świecie, w którym nie istnieją proste rozwiązania. Jego historia coraz bardziej przypomina rachunek, którego nie można już odłożyć na później. I właśnie dlatego powrót do dawnych wydarzeń nie sprawia wrażenia sztucznego sposobu na przedłużenie serii. Przeszłość staje się częścią teraźniejszego zagrożenia.

W „Wyższej konieczności” jest również coś, co szczególnie dobrze pasuje do współczesnego thrillera – niepokój związany z technologią i możliwościami, jakie daje ludziom przewaga informacyjna. Nagranie, dane, wojskowe rozwiązania, służby i rozbudowane struktury wpływu tworzą rzeczywistość, w której nie zawsze wiadomo, kto właściwie obserwuje kogo. Siła nie musi oznaczać już wyłącznie broni czy przewagi liczebnej. Czasem wystarczy informacja znajdująca się w odpowiednich rękach.

A jednak powieść nie zamienia się w zimną opowieść o geopolitycznych rozgrywkach. Chmielarz pilnuje tego, co od początku było ważne w historii Bezimiennego – człowieka. Kiedy zagrożona zostaje rodzina, nawet najbardziej misternie przygotowana strategia zaczyna mieć emocjonalny koszt. Wtedy pytanie nie brzmi już tylko: kto wygra? Znacznie ciekawsze staje się: co bohater będzie gotów poświęcić, żeby ochronić swoich bliskich?

Właśnie w tym miejscu „Wyższa konieczność” nabiera dodatkowego ciężaru. Można oczywiście czytać ją jako dynamiczną powieść sensacyjną – z tajnymi operacjami, pościgami, manipulacją i kolejnymi niebezpieczeństwami. Ale pod tą warstwą kryje się historia o konsekwencjach. O tym, że żadna decyzja nie znika bez śladu i że człowiek może bardzo długo wierzyć, iż kontroluje sytuację, dopóki przeszłość nie upomni się o swoje.

To również książka dla czytelników, którzy lubią, kiedy autor nie rozciąga napięcia sztucznie. Chmielarz nie potrzebuje nieustannie podkręcać atmosfery wielkimi zwrotami akcji. Wystarczy świadomość, że układ sił jest kruchy, a zaufanie może okazać się najdroższym błędem. W takim świecie nawet pozornie niewielka decyzja może uruchomić wydarzenia, których nikt już nie zatrzyma.

I chyba właśnie dlatego ta książka nie potrzebuje efektownego finałowego hasła. Wystarczy świadomość, że w świecie Chmielarza dobro i zło rzadko stoją po dwóch różnych stronach. Czasem stoją bardzo blisko siebie, a pomiędzy nimi znajduje się człowiek przekonany, że postępuje słusznie. „Wyższa konieczność” to mocny, współczesny thriller sensacyjny, ale pod warstwą akcji zostawia coś znacznie ciekawszego – pytanie, jak daleko można się posunąć, zanim „nie miałem wyboru” przestanie być usprawiedliwieniem.

Od Wydawcy:

Przeszłość właśnie wróciła po swoje

Status: zagrożenie

Wysoko postawiony polityk, za wszelką cenę usiłujący odzyskać kompromitujące go nagranie, uruchamia lawinę zdarzeń, których nic nie powstrzyma. Na jaw zaczynają wychodzić tajemnice z przeszłości Bezimiennego – a każda niesie ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo.

Bohater i jego rodzina zmuszeni są walczyć o życie, zdani wyłącznie na nieliczną grupę zaufanych osób. Ich garstka kontra agencje wywiadowcze, wojsko, tajne układy i specgrupy działające ponad prawem.

W grę wchodzą najnowsza technologia wojskowa i intratne kontrakty, a za wszystkim stoi jedna osoba. Genialny strateg, mistrz manipulacji, człowiek na wskroś zły, który nie cofnie się przed niczym.

Kogo dosięgnie ręka sprawiedliwości? Kto zdradzi? I kim tak naprawdę jest Bezimienny?

Książkę polecamy wraz z Wydawnictwem Marginesy






Preferencje plików cookies

✕

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.