„Śmiały” Elżbiety Cherezińskiej – historia, która naprawdę wciąga
dodał: Redakcja
Zacznę szczerze: nigdy nie przepadałam za książkami historycznymi. Zawsze wydawało mi się, że to nie dla mnie – za dużo dat, bitew, politycznych rozgrywek, za mało emocji. Ale nazwisko Elżbiety Cherezińskiej przewijało się tyle razy w rozmowach i poleceniach, że w końcu dałam się namówić. I muszę przyznać – to była jedna z lepszych czytelniczych decyzji ostatnich miesięcy.

„Śmiały” to nie jest sucha, nudna opowieść o dawnych czasach. To żywa, barwna historia o ludziach z krwi i kości, o władzy, miłości, zdradzie i dumie. Kiedy zaczęłam czytać, szybko zapomniałam, że to powieść historyczna – bo akcja i bohaterowie są tak realistyczni, że można ich sobie łatwo wyobrazić we współczesnym świecie.
Elżbieta Cherezińska ma niesamowity dar – potrafi o historii pisać tak, jakby opowiadała serial, który chcesz oglądać do późnej nocy. A „Śmiały” to historia, którą aż chce się śledzić.
Bolesław Śmiały – król z charakterem
Tytułowy bohater, Bolesław II Śmiały, to postać, która w podręcznikach szkolnych zawsze była dla mnie jakaś daleka, chłodna, trudna do zapamiętania. A tu – niespodzianka. Cherezińska pokazuje go jako człowieka pełnego sprzeczności: dumny, pewny siebie, momentami gwałtowny i niepokorny, ale też charyzmatyczny, odważny i lojalny wobec własnych zasad.
Autorka nie boi się pokazywać jego słabości. Widzimy, jak walczy o władzę, o swoją wizję Polski, ale też jak potrafi się zagubić, jak jego temperament prowadzi do decyzji, które na zawsze zmieniają bieg historii. A przy tym wszystkim czuć, że to człowiek z krwi i kości – nie pomnik.
Szczególnie poruszyła mnie scena, w której Bolesław musi zmierzyć się z konsekwencjami własnych decyzji wobec biskupa Stanisława. To jeden z tych momentów, kiedy naprawdę czuje się ciężar władzy i moralny konflikt, który nie ma prostego rozwiązania.
Historia, która pachnie ogniem i mieczem
Akcja „Śmiałego” rozgrywa się w średniowiecznej Polsce, ale Cherezińska nie przytłacza czytelnika detalami historycznymi. Wręcz przeciwnie – opisuje świat tamtych czasów tak plastycznie, że niemal czuć zapach dymu z ognisk i chłód kamiennych murów grodu.
Są sceny bitewne, polityczne spiski, intrygi dworskie i momenty namiętności. Wszystko to jednak splecione w taki sposób, że nie ma się wrażenia czytania „lekcji historii”. Raczej to trochę jak podróż w czasie – taka, z której nie chce się wracać.
W dodatku pojawiają się świetnie zarysowane postacie kobiece – silne, mądre, często stojące w cieniu mężczyzn, ale mające ogromny wpływ na bieg wydarzeń. To też jedna z rzeczy, które w prozie Cherezińskiej lubię najbardziej – kobiety w jej książkach są nie tylko tłem, ale równorzędnymi bohaterkami.
Styl, który się po prostu chłonie
To, co mnie najbardziej zaskoczyło, to język. Bałam się, że będzie archaiczny i trudny, a tymczasem jest żywy, emocjonalny i pełen rytmu. Czyta się lekko, a jednocześnie z szacunkiem dla realiów epoki. Widać, że autorka ma ogromną wiedzę historyczną, ale nie popisuje się nią – raczej wykorzystuje ją, by stworzyć wciągającą opowieść.
Czasem miałam wrażenie, że oglądam film – dialogi są naturalne, postacie mówią jak ludzie, nie jak pomniki z podręcznika. Cherezińska potrafi też budować napięcie – od pierwszych stron aż po finał, który zostawia w głowie mnóstwo emocji.
Czy warto przeczytać?
Zdecydowanie tak. Nawet jeśli, tak jak ja, nie jesteś fanką historii, „Śmiały” może Cię pozytywnie zaskoczyć. To książka o ambicji, odwadze, ale też o ludzkiej naturze – o tym, że niezależnie od epoki wszyscy zmagamy się z podobnymi dylematami.
Po tej lekturze wiem jedno: z Elżbietą Cherezińską spotkam się jeszcze nie raz. Jej sposób pisania sprawia, że historia nabiera barw i emocji. I co najważniejsze – chce się więcej. Podsumowując: „Śmiały” to historyczna powieść z duszą, pełna pasji i dramatyzmu, ale też refleksji nad tym, czym jest siła, odpowiedzialność i człowieczeństwo. Książka, którą naprawdę czyta się z przyjemnością – nawet jeśli wcześniej omijało się historyczne półki szerokim łukiem.








