URODA I ZDROWIE

Sarah A. Denzil: Ktoś musi umrzeć – recenzja

21 stycznia 2020, dodał: pinkmause

Sarah A. Denzil:

Ktoś musi umrzeć – recenzja

 

Leah Smith ucieka. Zmieniona tożsamość pozwala jej na nowy dom i nową pracę. Ale wszystko to tylko złudzenie, bowiem nikt nie potrafi jej ukryć przed Isabel. A jej celem jest zemsta i śmierć.

Genialny thriller psychologiczny. Mistrzowska analiza strachu, bezsilności i paranoicznych zachowań dyktowanych brakiem poczucia bezpieczeństwa. Paranoja lęku rozebrana na czynniki pierwsze. Brak stabilności, brak radości, psychoza, trauma i depresja. Kłopoty z tożsamością, kłopoty w rodzinie. Okaleczone myśli, kalekie sny. Nocne incydenty. Przywidzenia i odbicia. Fantazmaty. Delirium przeszłości. Długie sesje terapeutyczne i brak postępów.

Tylko bezgraniczny permanentny lęk.

I martwe sroki…

Akcja książki zupełnie nieśpieszna, wręcz leniwa, a fabuła głęboka, mroczna i przytłaczająca. Toniemy w myślach, gubimy się w nadmiarze znaków zapytania. A autorka nadużywa ich na każdej stronie. Ale nadużywa słusznie, bo wszystko tu ma znaczenie, wszystko ma podwójne dno i nadinterpretację. A zakończenia nie spodziewa się nikt. Zmiażdżona perspektywa. Porażka…

Lektura wyjątkowa, brutalnie dobra, głęboko dojrzała. Mistrzowska literacko i charakterologicznie. Fenomenalnie dopracowana antropologia obsesyjnej fobii i eksploracji hiperboli strachu. Omamy i objawienie, którego nikt nie bierze pod uwagę.
Szalenie polecam.

Wydawnictwo FILIA





loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Koronawirus - porady, obalanie mitó…
Z tym rowerem to trochę nie rozumiem... Skoro inna komunikacja działa...
Windykacja wierzytelności
Najlepiej ustalić ukryty majątek dłużnika i w sądzie wywalczyć spłatę długu, którą wyegzekwuje...
Depilator elektryczny
Używam od kilku lat, ale czasem nie mogę znieść tego bólu... Wciąż...
Awayjne otwieranie samochodu
Ciekawe czy w autach na pilota też ślusarz może otworzyć zamek ;)