URODA I ZDROWIE

„Rozumiemy się bez słów” – recenzja

20 października 2015, dodał: Adrianna Kaczuba

Francuskie produkcje komediowe przeżywają obecnie prawdziwy renesans. Nie chodzi jedynie o klasyki, które w historii kina mają już swoją pozycję, ale także o najnowsze produkcje, które nie tylko bawią do łez, ale też poruszają niezwykle ważne i aktualne tematy społeczne!

7687160.3

Taką właśnie produkcją jest „Rozumiemy się bez słów” w reżyserii Eric’a Lartigau. Reżyser ukazuje nam historię rodziny Bélier- szanowanych państwa  Bélier oraz dwójki ich dzieci- nastoletniej Pauli i młodszego Quentina. Szczęśliwe i stosunkowo spokojne życie rodziny wyróżnia tylko jeden szczegół- państwo  Bélier są głuchoniemi, a ich głównym łącznikiem ze światem jest córka, która urodziła się bez niepełnosprawności. Wkrótce okazuje się, że dorastająca Paula odkrywa w sobie talent wokalny i za namową lokalnego nauczyciela śpiewu chce wziąć udział w przesłuchaniu do szkoły muzycznej w Paryżu, co jednak łączyłoby się z opuszczeniem domu rodzinnego i rodziców, którzy dotąd w tak dużym stopniu polegali na pomocy córki.

rozumiemy_sie_bez_slow

Choć zarys fabuły może nie brzmieć jak materiał na komedię, to jednak oglądając „Rozumiemy się bez słów” łatwo odkrywamy, że ciepło i optymizmy płynące z tej produkcji szybko nas do niej przekonują.

„Rozumiemy się bez słów” to film, który pokazuje nam dwie perspektywy. Z jednej strony- problemy dorastającej dziewczyny, która odkrywa pierwsze uroki młodzieńczej miłości, chce rozwijać talent do śpiewu, jednak prawdziwe rozterki przynosi jej konfrontacja własnych marzeń z chęcią pomocy rodzinie. Z drugiej strony widzimy perspektywę rodziców Pauli, którzy mimo swojej niepełnosprawności chcą pomóc córce w realizacji jej planów, mimo świadomości jak trudna będzie to dla nich decyzja. Warto jednak podkreślić, że kluczową sprawą nie jest tu jednak kwestia „radzenia sobie” rodziny Belier, ale fakt, że jej członkowie są tak ze sobą zżyci, że sama myśl o rozstaniu jest dla nich największą z trosk…

7c6145e8-cca0-4451-a6f5-38fbf9930284

Film „Rozumiemy się bez słów” polecam szczególnie ze względu na ogromną wrażliwość w przedstawieniu prezentowanego w nim tematu. Emocje, których możemy doświadczyć podczas seansu z pewnością pozwolą na wczucie się w sytuację filmowej rodziny Belier, a jednocześnie pozostawią nas z myślą, która wcale nie będzie pesymistyczna: na rodzinę zawsze można liczyć.





loading...

Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Gdy pies boi się wystrzałów
Czasem pies był ofiarą postrzału, i dlatego się boi, sąsiad miał psa, który...
Złoty pierścionek.
Ja lubię białe złoto, bez kamieni, wystarczy jakiś efektowny wzór samego metalu
żłobek a korzystanie z nocniczka
Ale co innego w domu, a co innego wśród obcych osób, znam przypadki...
Lubrykanty a zajście w ciążę
Jak są problemy to każde wytłumaczenie jest dobre ale niekoniecznie trafne. Lepiej chyba...