Restauracja Tajska w Łodzi Hot Spoon – opinia

Avatar photo
13 listopada 2013,
dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

W ramach naszej kulinarnej, ogólnopolskiej akcji Blogerzy Smakują zapraszamy blogerkę do skosztowania dań kuchni tajskiej, oto relacja z pobytu w lokalu:

banersmak

Tajska restauracja “Hot Spoon”
Drewnowska 58
91-002 Łódź
Rynek Manufaktury
telefon (42) 633 90 90
www.hotspoon.pl

Restauracja może się poszczycić tym, że dania przygotowują i tworzą szefowie kuchni z Tajlandii – smaki posiadają gwarancję autentyczności i zasługują na miano przyrządzonych według oryginalnych receptur tajskich.

Cała restauracja posiada sporo miejsc, dodatkowym atutem jest duża sala na piętrze: kameralna i przytulna Całość utrzymana w charakterystycznym orientalnym klimacie, bardzo eleganckim bez zbędnego ozdbonictwa, szykownie i minimalistycznie. Meble, srzęt najwyższej jakości, kolorystyka: brązy, czerń, czerwień, ciekawym rozwiązaniem sa też parawany z drewna, które tworzą strefę bardziej intymną.

Najważniejsze jednak sa oczywiście potrawy i tutaj należy sie przygotować na nowe smaki, podróż w dalekie sfery kulinarnych doznań, które zaskakują wyłącznie pozytywnie, ta kuchnia uzależnia i śni się po nochach (wiem to po sobie).
Stwierdziłam z mężem, że kuchnia indyjska, tajska sa najbliższe naszym gustom kulinarnym i stanowią świetną odszkocznię od polskich, tradycyjnych potrawa przygotowywanych w domu.

Na degustację przyszłam wraz z przyjaciółką i mężem, byliśmy w trójkę głodni i lekko przeziębieni.  Od razu podszedł do nas miły kelner, od którego mogliśmy się prawie wszystkiego dowiedzieć na temat walorów kuchni tajskiej i jej specyfiki.

Karta jest bardzo ciekawie opracowana, dla polskiego konsumenta, laika bardzo pomocne liczne fotki dań. Karta jest dość bogata, i jest w czym wybierać, lokal serwuje zupy, sałatki,  dania z drobiu (w tym z  kaczki), wieprzowiny i wołowiny, owoce morza oraz desery.

Na początek zamówiliśmy piwo pszeniczne o grapefruitowym aromacie, bardzo ciekawe w smaku, w cenie około 10 zł oraz sok z aolesu (gorąco polecam!).
W ofercie lokalu występuje kilka naprawdę ciekawych propozycji dla piwoszy, win z Japonii, drinków.
Do piwka podano starter – tradycyjne ryżowe chipsy tajskie i sosiki oraz papryczkę suszoną jalapeno, która według skali  ostrości według Scoville zajmuje dość wysoką pozycję (2 500–8 000).

Ja nie unikam ostrych i wyrazistych potraw tak więc to miejsce jest absolutnie w moim kulinarnym klimacie.
Na przystawke zamówiłam pod jednym naleśniczku wegetariańskim dla każdego.

Koszt około 14 zł. Przypominają mi nieco znane sajgonki, ale nie zawierają grzybów, są chrupkie i wykonane z innego ciasta. Bardzo smaczna przekąska do zimnego piwa.

Dania główne:

 
Porcje w daniach są naprawdę spore. Pierwsze danie to zielone curry z kurczakiem z mleczkiem kokosowym oraz bazylią.

Mięso z kurczaka było kruche, świeżutkie, podane z cukinią,  w daniu dominowała nuta curry, która w połączeniu z delikatnym w smaku mleczkiem tworzy wyrafinowane połączenie. Odpłynęliśmy wszyscy przez chwilę w nieznane nam rejony tajskiej kuchni i z rozkoszą smakowaliśmy każdy kęs.

Zabawa urozmaicona była możliwością łączenia sosów zaserwowanych przez kelnera (np. sojowy sos z papryczkami, słodko-kwaśny), do dania zamówiłam ryż z jajkiem i szczypiorkiem.

Drugim daniem była nieprawdopodobnie pyszna, soczysta i mięciutka wieprzowina z woka z papryką z pastą chilli – to danie zrobiło na mnie największe wrażenie Pospolita wieprzowina podana z chrupkimi warzywami al dente oszałamiała swoim smakiem. Do dania zamówiłam tym razem smażony makaron ryżowy.

Można zamówić sobie danie o innym stopniu ostrości. Potrawy są przepięknie udekorowane, mnie zaskoczyła dekoracja z marchewki, ciekawa jestem jak uzyskano taki efekt:)
W związku z tym, że ostre przyprawy posiadają właściwości antyseptyczne, bakteriobójcze na drugi dzień zniknął katar…

W sumie za dania oraz napoje dla 3 osób zapłaciliśmy 120 zł – czyli  wspaniała tajska uczta w cenie 40 zł od osoby to naprawdę niewiele, już szykuję się na następny tydzień, bo mam zamiar wypróbować wołowiny z  woka na sposób mongolski.

zobacz również:

  1. Akcja Blogerzy Smakują – przyłącz się!
  2. Baza Testerek i Blogerek
  3. Obecnie testowane restauracje – zgłoś się!
  4. Pozostałe recenzje blogerek



FORUM - bieżące dyskusje

Dietetyk - porady
Co do tych ziemniaków, o których pisała summerlove bez przesady z tym działaniem...
śniadanie podstawą udanego dnia :)…
Zdrowe śniadanie nie kończy się na płatkach owsianych. Jeśli owsianka Was „muli” albo...
sztuczne barwniki w słodyczach
Barwniki to tylko wierzchołek góry lodowej, prawdziwym problemem w tych „paskudztwach” jest połączenie...
Jakie są zdrowe zamienniki słodyczy…
Największym błędem jest szukanie „zdrowych zamienników” typu daktyle czy miód, bo dla...

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.