„Pisane szkarłatem”- Anne Bishop

23 października 2013, dodał: Redakcja
Artykuł zewnętrzny

Share and Enjoy !

Shares

Pisane_szkar_eatem_okladka

Anne Bishop

Pisane szkarłatem

Seria: INNI
Tłumaczenie: Monika Wyrwas-Wiśniewska
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Ilość stron: 560
Format: 146×209 mm
Rok wydania: IX.2013
Premiera: 25/09/2013
ISBN: 978-83-62577-36-1
Cena okładkowa: 44,90 zł
Wydawnictwo: INITIUM

Człowiek jest tylko gościem tej Ziemi, nawet jeśli nazwiemy ją Namid. Nosi nas cierpliwie, jeśli respektujemy jej prawa, jeżeli zaś siłą chcemy zabrać, co do nas nie należy…
pojawiają się Inni.

Inni, rdzenni mieszkańcy Namid, istoty przybierające kształt ludzi i zwierząt, inteligentne, tajemnicze i drapieżne. Wilki, niedźwiedzie, kruki, jastrzębie, wampiry, żywioły, pory roku, nawet sama śmierć zamieszkują Dziedziniec, część miasta wydzieloną tylko dla nich, gdzie człowiek nie ma wstępu. Tutaj prawa ludzi nie obowiązują. I chociaż wydaje się, że jest to obszar wydzielony dla Innych, prawda jest zupełnie inna, przewrotnie odwrotna. To Inni wypożyczają ziemię ludziom, a każde działanie na ich niekorzyść przynosi niemiłe konsekwencje. I nie są to tylko wyższe podatki za wodę…

Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę, że dla Innych są tylko chodzącymi małpami i specjalnym mięsem, które można kupić w sklepie. Inni potrzebują jednak łącznika ze światem ludzi, kuriera i poczty… I tak do Zabójczo Dobrych Lektur trafia Meg, przemarznięta uciekinierka, przestraszona, zagubiona i głodna. Człowiek, który nie pachnie jak zwierzyna. Inna, ale nie należąca do Innych. Wieszczka krwi…

Przynosi ze sobą nie tylko zupełnie nowe praktyki, ale także tajemnice i kłopoty. Jest człowiekiem, ale bardzo szybko zyskuje sympatię Innych, którzy chcą jej pomagać, przebywać w jej towarzystwie i dostawać poniedziałkową niespodziankę. Niestety jest śledzona i ścigana, bowiem jej talent przepowiadania przyszłości ma ogromną wartość, którą Właściciel potrafi doskonale wykorzystywać. Jej skóra to majątek, a ludzie bywają chciwie pazerni. Inni natomiast, potrafią docenić jej talent, dobroć i bezinteresowność. Wykorzystuje więc swój dar najlepiej jak potrafi, a jej słodka krew stanowi przepustkę nawet na Pokoje Sanguinati. Marchewka dla kucyków, szalik dla Zimy, lina asekuracyjna dla Sama, uśmiech i miłe słowo oraz ból przepowiedni, która potrafi uratować wiele istnień – taka jest Meg i chociaż nie z urodzenia, należy do Innych.

Anne Bishop należy do moich ulubionych autorek i zawsze zachwycam się jej talentem, wyobraźnią i kunsztem literackim. I tym razem się nie zawiodłam, chociaż nowe uniwersum, nowy świat, który przedstawia jest chyba najbardziej ludzki z jej dotychczasowych dokonań. I dziwić się można, jak w towarzystwie Wilczej Straży czy ciekawskich wron lub samej nienazwanej Tes można czuć się swobodnie… Autorka dokonuje sprytnego i pięknego przewartościowania i oto istoty dzikie i drapieżne, okrutne w swojej naturze okazują się bardziej „ludzcy” niż otaczający ich ludzie. I chociaż brzmi to odrobinkę jak masło maślane, taka konkluzja wydaje mi się najbardziej trafna i wyrazista. Ot taka osobista dygresja. Z pewnymi wyjątkami oczywiście, empatii i etyki nie można wszakże odebrać Monty’emu czy kapitanowi policji. Azji zaś nie poskąpiono arogancji, sprytu i irytującego temperamentu. Ta kobieca, wyrazista postać jest przejaskrawioną hiperbolą człowieczej nowoczesności, która widząc tylko czubek własnego nosa (zgrabnego oczywiście) zawiązuje intrygę i zastawia lepką sieć podstępów utkaną z własnych ambicji. Aż szkoda, że Simon jej nie ugryzł…

Anne Bishop genialnie łączy przeciwieństwa i potrafi sprawiać, że sympatia czytelnika przylega niespodziewanie do postaci drapieżników, nienawidzących ludzi. Przewrotność i umiejętne kreowanie bohaterów, porywająca akcja i mocne przekonanie o słuszności istniejących praw innego świata, to wyznacznik literackiego talentu i umiejętność utkania nowej wizji, która niezwykle się podoba, a jednocześnie urzeka swoją odmiennością.

Autorka przekształcając kreuje inny ład i porządek, przyzwyczaja nas do dezaktualizacji ludzkich praw, jednocześnie malując człowieka, jako istotę nie tyle marną i bez znaczenia, co łaknącą zysków i prestiżu, istotę pozbawioną uczuć, napędzaną ambicjami, drapieżną w swoich planach władania ziemią i innymi ludźmi, a nawet wszystkimi istotami.
W nas ludziach tkwi przekonanie, że jesteśmy panami świata, Anne Bishop znalazła inne rozwiązanie… Intrygujące i genialne…

Nie jestem znawcą gatunków, z podpowiedzi krytyków wiem, że mówimy o urban fantasy, w najlepszym wydaniu. Jako czytelnikowi, takiemu zwykłemu pożeraczowi książek, wystarczy mi fakt, że opowieść jest cudownie pasjonująca, literacko mistrzowska i czarownie urzekająca. Moja słabość do kunsztu autorki, niesamowitej wyobraźni, kreacji nowych, malowniczych i tajemniczych, doprawionych solidną szczyptą drapieżnej przekorności sprawiają, że zachwycam się nieustannie. I głośno. Z westchnieniem podziwu i świadomością swojej ułomności, nawet w napisaniu recenzji.

Pisane Szkarłatem” to cudowne preludium dla nowej serii, która już zawładnęła moim sercem. Polecam z całym przekonaniem, że wszyscy wielbiciele mistrzowskiej literatury spod znaku fantasy będą zauroczeni. Anne Bishop potrafi hipnotyzować, urzekać słowami i światem, który staje się nam tak bliski, jakbyśmy go właśnie odwiedzili. Zamazuje granice pomiędzy tu i tam, tak, że tam staje się naszym nowym domem i wcale nie chce nam się wracać, do tu… Zabójczo Dobra Lektura…

???????????????????Zawsze jest ta jedna myśl, ten jeden moment, który działa jak magnes, przyciąga do siebie rozrzucone obrazy i pomysły, tworzy pierwszą, zapierającą dech w piersiach wizję świata, postaci i historii.
Wymyślona na nowo Ziemia z drapieżnikami, które w większości postrzegają ludzi jako zwierzynę. Współczesne ludzkie miasta nieco zmienione pod względem technologii, ponieważ tutejsi ludzie muszą wykorzystywać zasoby, jakie mają do dyspozycji. Dziedzińce, przypominające parki rezydencje rdzennych mieszkańców Ziemi wyznaczonych do obserwowania ludzkich miast. I dziewczęta, które wygłaszają przepowiednie, jeśli przetną sobie skórę.
Co się stanie, jeśli dojdzie do konfliktu potrzeb i pragnień rdzennych mieszkańców Ziemi, ludzi i wieszczek krwi?

Odpowiedź zapisano szkarłatem.
– autorka o powstaniu serii

Serdecznie dziękujemy Wydawnictwu INITIUM za udostępnienie egzemplarza do recenzji – Redakcja

WIĘCEJ: http://www.initium.pl/

Share and Enjoy !

Shares





Możesz śledzić wszystkie odpowiedzi do tego wpisu poprzez kanał .

Dodaj komentarz


FORUM - bieżące dyskusje

Sklep a jego reklama ?
To przecież ważne kwestie. Jeśli o to nie zadbacie, to efekt może być...
szkoła trenerów biznesu
Sama byłam na takim szkoleniu i sporo praktycznej wiedzy stamtąd wyniosłam, oczywiście nie...
szkoła trenerów biznesu
Sama byłam na takim szkoleniu i sporo praktycznej wiedzy stamtąd wyniosłam, oczywiście nie...
Tkwienie w nieszczęśliwym związku…
Człowiek nie chce być sam, dla wielu odejście w pustkę bywa bardziej przerażające niż...