Max Czornyj: Ślepiec – recenzja

Avatar photo
6 marca 2019,
dodał: Marta Dudzińska
Artykuł zewnętrzny

Max Czornyj: Ślepiec – recenzja

Ślepiec to pierwsza książka Maxa Czornyja, z którą miałam przyjemność się zapoznać i muszę przyznać, że żałuję, iż nie sięgnęłam po tego autora wcześniej. Ten błąd z pewnością spróbuję naprawić, bowiem jestem pod ogromnym wrażeniem.

Ślepiec to w jednym słowie lektura pierwszorzędna. Pomysł skupiony na okulofilii, wielowątkowa fabuła, równowaga pomiędzy brutalnością a strawnością czytelnika i finał, który wywraca wszystkie podejrzenia do góry nogami drwiąc ze słabości osobniczej dedukcji. Autor fantastycznie prowadzi nieustanną grę nie tylko pomiędzy bohaterami, ale również swoją z czytelnikiem. I to właśnie jest wspaniałe, Ślepiec udowodnił mi bowiem, że jeszcze mogę zostać zaskoczona nieszablonowymi rozwiązaniami i wspaniale wykreowanym kryminałem psychologicznym.

Liza Langer oraz młody profiler Orest Rembert to duet sprzeczny, a jednocześnie kompatybilny, chociaż i tutaj zdania mogą być podzielone. Swoista kołyska Newtona. Langer walczy o prawdę i walczy o samą siebie, toczy zapasy z deszczowym psem, a czy uda się stępić mu zęby, musicie przekonać się sami. Swoją drogą właśnie ów deszczowy pies wwiercił mi się w świadomość, nie mogę bowiem dociec dlaczego pies, staje się tu imaginacją depresyjnej traumy. A myśląc jeszcze dalej u mnie animalizacja przyjęłaby postać kota, który potrafi być znacznie bardziej koszmarny. Może to tylko uwielbienie dla gatunku, ale w konsekwencji autor tworzy nowego bohatera powieści, i to niebanalnego. Fenomenalna analiza ludzkiej psychiki, smutku i poczucia straty, to podszewka historii, którą autor nadpisuje na stronach swojej powieści, a następnie wystawia nas w tym garniturku na deszcz emocji.

Recenzja okładkowa bardzo dużo mówi o książce. I spotykamy się tam z określeniem brutalnej zbrodni. To moim zdaniem elementarny eufemizm, bowiem każde morderstwo jest aktem brutalnym, a kryminał w swoim zamierzeniu na zbrodni się kształtuje. W moim odczuciu najbardziej okrutne w książce jest życie pani komisarz. Koszmar, który mnie złapał za gardło i nadał opowieści powidoki we wszystkich odcieniach szarości cieni, jakie tylko można sobie wyobrazić. Autorowi gratuluję wyobraźni psychologicznej, a jednocześnie miękkiego i barwnego stylu, które tworzą łącznie książkę absolutnie unikatową. Co więcej, autor podsuwa czytelnikowi kryminalną grę w pokera, a asy z rękawa wyciąga szybko i genialnie nas ogrywa. A my przyjmujemy porażkę z przyjemnością. Może brzmi absurdalnie, ale ciągłe zaskoczenie, zmiana kierunku i punktu ciężkości akcji, czynią ze Ślepca lekturę genialną.

Jestem pod ogromnym wrażeniem pisarza i przeczytanej książki. Ponieważ nigdy nie tworzę porównań, i tutaj się wstrzymam, ale jestem zaciekawiona i zaintrygowana, i kto wie, czy dalsze odkrywanie Maxa Czornyja, nie zmieni mojego rankingu książek uwielbianych. Dzisiaj już stawiam Ślepca na najwyższej półce.

Więcej: Wydawnictwo FILIA

Cudze oczy patrzą na was.
Zawsze.

Ona ma takie piękne oczy. Muszę je mieć…

Nowy kryminał autora, który w ciągu jednego tylko roku podbił wszystkie listy bestsellerów!

W pustym mieszkaniu w jednym z gdańskich bloków zostaje znalezione makabrycznie okaleczone ciało mężczyzny. Sprawa zostaje przydzielona komisarz Lizie Langer, która musi zmierzyć się także z własnymi problemami z przeszłości.
Do zespołu śledczych dołącza Orest Rembert – młody profiler, który zdaje się bardziej zafascynowany tworzeniem portretu psychologicznego komisarz niż zabójcy. Langer i Rembert tworzą szczególny duet, razem stawiając czoła seryjnemu mordercy.
Sprawa jednak stanęła w martwym punkcie do momentu, kiedy morderca znowu daje o sobie znać. Po raz kolejny ze szczególnym okrucieństwem upodobał sobie oczy swojej ofiary. Kim jest mężczyzna nazywający siebie Ślepcem? Kto będzie kolejną ofiarą?

Bestialstwo zbrodni i presja opinii publicznej napędzają akcję do zawrotnego tempa, a Czornyj po raz kolejny udowadnia, że nie zdobył list bestsellerów przez przypadek.






FORUM - bieżące dyskusje

jaki nastrój macie dziś...?
Oj, ból głowy potrafi uprzykrzyć dzień. Coś o tym wiem, niestety.
Black Friday
Fakt, można trafić świetne okazje przy likwidacji. Jak tam dziewczyny, skorzystałyście na tegorocznym Black Friday?
Wędkowanie
To rzeczywiście może być trudne, choć podobno ta "cisza" natury ma relaksujące działanie.
Pochwalcie się ostatnimi zakupami :…
Brzmi jak coś milutkiego i ciepłego. Jaki kolorek tego zestawu?

Preferencje plików cookies

Inne

Inne pliki cookie to te, które są analizowane i nie zostały jeszcze przypisane do żadnej z kategorii.

Niezbędne

Niezbędne
Niezbędne pliki cookie są absolutnie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania strony. Te pliki cookie zapewniają działanie podstawowych funkcji i zabezpieczeń witryny. Anonimowo.

Reklamowe

Reklamowe pliki cookie są stosowane, by wyświetlać użytkownikom odpowiednie reklamy i kampanie marketingowe. Te pliki śledzą użytkowników na stronach i zbierają informacje w celu dostarczania dostosowanych reklam.

Analityczne

Analityczne pliki cookie są stosowane, by zrozumieć, w jaki sposób odwiedzający wchodzą w interakcję ze stroną internetową. Te pliki pomagają zbierać informacje o wskaźnikach dot. liczby odwiedzających, współczynniku odrzuceń, źródle ruchu itp.

Funkcjonalne

Funkcjonalne pliki cookie wspierają niektóre funkcje tj. udostępnianie zawartości strony w mediach społecznościowych, zbieranie informacji zwrotnych i inne funkcjonalności podmiotów trzecich.

Wydajnościowe

Wydajnościowe pliki cookie pomagają zrozumieć i analizować kluczowe wskaźniki wydajności strony, co pomaga zapewnić lepsze wrażenia dla użytkowników.