Magia liczb – czy liczby i liczenie faktycznie mają aspekt uspokajający?
dodał: Marta Dudzińska
Dla wielu z nas liczenie to nie tylko szkolne wspomnienie z matematyki, lecz coś znacznie głębszego – rytuał, który potrafi przywrócić spokój w chaotycznym umyśle i uspokoić emocje w momentach napięcia.
Coraz więcej kobiet zauważa, że proste działania liczbowe, sekwencje i rytmy cyfrowe działają jak kotwica w momencie stresu, podobnie jak liczenie oddechów podczas medytacji. W świecie, w którym jesteśmy bombardowane informacjami i bodźcami, fascynacja liczbami bywa formą uważności i mentalnego resetu. Pojawia się pytanie: czy naprawdę coś w tym jest, czy to jedynie subiektywne wrażenie wygładzenia emocji?
Badania i obserwacje psychologiczne pokazują, że liczenie może działać uspokajająco poprzez rytm, strukturę uwagi i przewidywalność, która odciąża układ nerwowy. Liczby nie mają magicznej mocy same w sobie, aczkolwiek ich użycie w praktykach oddechowych, sekwencjach ruchu czy rytmicznych powtórzeniach może wspierać obniżenie stresu i poprawę koncentracji. Dlatego warto traktować liczenie jako jedno z narzędzi uważności i regulacji emocji, które może działać kojąco, szczególnie w świecie pełnym bodźców i napięć.
Dlaczego liczenie może uspokajać?
Od dawna istnieją doniesienia, że rytmiczne powtarzanie pewnych czynności działa uspokajająco — wystarczy przypomnieć sobie, jak powtarzanie mantry w tradycjach wschodnich wpływa na obniżenie napięcia. Liczenie, choć pozornie proste, angażuje kory mózgowe odpowiedzialne za uwagę i sekwencjonowanie, co może odciągać umysł od natrętnych myśli i lęków. W literaturze psychologicznej mówi się o tzw. efektach zadaniowo-rytmicznych, w których wykonywanie powtarzalnych, niemal matematycznych procesów o stałym tempie działa jak kotwica uwagi. W jednym z badań nad uważnością wykazano, że skupienie się na liczeniu oddechów do dziesięciu i ponownym powracaniu do tego cyklu sprzyja obniżeniu poziomu kortyzolu.
Innym mechanizmem jest tzw. lateralizacja, czyli angażowanie określonych obszarów mózgu, które wyciszają aktywność układu limbicznego, odpowiadającego za reakcje emocjonalne. W praktyce oznacza to, że praca z liczbami wprowadza informacyjną rutynę, którą umysł postrzega jako przewidywalną i bezpieczną, co redukuje lęk. Psycholodzy porównują to do działania prostych gier logicznych, w których uczestnicy zgłaszali mniejsze uczucie zmartwienia po serii łamigłówek liczbowych niż po oglądaniu losowych bodźców wizualnych.
Warto też zauważyć, że liczenie jest czynnością uniwersalną – niezależnie od kultury większość ludzi zna podstawowe sekwencje liczbowej logiki, co czyni je naturalnym narzędziem stabilizacji poznawczej. Rytm, sekwencja i przewidywalność to podstawowe elementy, które sprzyjają poczuciu kontroli, a kontrola jest przeciwieństwem lęku. Im bardziej złożone liczby, tym bardziej wymagają skupienia uwagi, co może tymczasowo przełączyć mózg z trybu emocjonalnego na poznawczy, redukując tym samym impulsy stresowe. Niektóre techniki terapeutyczne, jak EMDR czy niektóre formy treningu uważności, stosują sekwencje wizualno-dotykowe, które przypominają liczenie lub rytmiczne patenty, aby pomóc w stabilizacji stanu emocjonalnego. Oczywiście, liczenie samo w sobie nie jest panaceum na zaburzenia lękowe czy depresję, niemniej jednak stanowi jedno z narzędzi psychologicznych, które w połączeniu z terapią czy treningami oddechu może być wsparciem.
Badania EEG wykazują, że zadania liczbowe zmniejszają aktywność fal theta w obszarach przedczołowych, co jest związane z redukcją impulsywności i większą kontrolą emocji. Dla wielu kobiet liczenie staje się rytuałem wieczornym, liczenie oddechów, kroków, powtórzeń sekwencji, który wycisza umysł i przygotowuje do snu. Warto jednak pamiętać, że działanie liczb na nastrój jest efektem pośrednim, wynikającym z mechanizmów uwagi, przewidywalności i rytmu, a nie magiczną właściwością liczb samych w sobie. Liczenie może uspokajać, aczkolwiek jego skuteczność zależy od kontekstu, osobistych preferencji i tego, jak dana osoba interpretuje ten akt.
Praktyki liczb uspokajających w codziennym życiu
Zastosowanie liczb jako narzędzia uspokajającego można zacząć od prostych praktyk, które nie wymagają specjalistycznego sprzętu ani wiedzy matematycznej. Jedną z najprostszych technik jest liczenie oddechów (np. wdech przez 4 sekundy, wstrzymanie oddechu przez 2 sekundy i wydech przez 6 sekund), co tworzy rytm, który wpływa kojąco na układ nerwowy. Innym ćwiczeniem jest liczenie kroków podczas spaceru, kobiety często odczuwają, że taka sekwencyjna uwaga pomaga im oderwać się od natrętnych myśli i wrócić do tu i teraz. Ciekawym podejściem jest także tzw. liczenie wstecz, zaczynanie od wyższej liczby i stopniowe przechodzenie do zera, co wymusza większe skupienie i daje poczucie ukończenia zadania. Także liczenie powtórzeń podczas prostych aktywności, jak rozciąganie czy joga, łączy rytm ciała z rytmem umysłu, wzmacniając efekt relaksacyjny.
Niektórzy terapeuci zalecają prowadzenie dziennika reakcji liczb czyli notowanie, ile razy w ciągu dnia liczy się oddechy lub kroki, a następnie refleksja nad tym, jak takie praktyki wpływają na nastrój i poziom stresu. Warto zaznaczyć, że liczenie nie musi ograniczać się do oddechów czy kroków, wiele osób stosuje liczenie elementów w otoczeniu (np. okien, książek, piórek), co wprowadza rytm i strukturę do percepcji rzeczywistości. Ponieważ liczenie angażuje obszary mózgu odpowiedzialne za uwagę i sekwencję, jego regularne stosowanie może wspierać koncentrację, co jest szczególnie przydatne podczas pracy zdalnej czy zadań wielozadaniowych.
Dla kobiet, które czują zimowy spadek energii, włączenie praktyk liczbowych do porannej rutyny może zwiększać poczucie kontroli nad myślami i emocjami, zanim jeszcze dzień się rozpocznie. Warto też eksperymentować z liczeniem w połączeniu z muzyką, rytmiczne sekwencje liczb synchronizowane z tempem utworów mogą wzmacniać efekt uspokajania. Niektóre techniki medytacyjne używają liczbowych mantr, które pomagają odciągnąć umysł od chaosu myśli i skupić go na jednym, repetetywnym wątku. Takie podejście może być szczególnie pomocne w chwilach napięcia, lęku czy trudności z zasypianiem. Oczywiście, nie każda praktyka liczb zadziała u każdej osoby, dlatego ważne jest, aby znaleźć własną formę, która przynosi największy spokój. Istotne jest też, by traktować liczenie jako narzędzie pomocnicze, a nie jedyny sposób radzenia sobie ze stresem. W ten sposób liczby stają się nie tylko abstrakcją matematyczną, lecz jednym z wielu sposobów, aby odnaleźć równowagę emocjonalną w codziennym życiu.
Polecamy również:
![]() |
Masuj uszy codziennie. Prosty sposób na stres i napięcie |
![]() |
Jak radzę sobie ze stresem przy siedzącej pracy |
![]() |
Trening na prawidłowy oddech w czasie stresu |













