Magdalena Kubasiewicz: Wilcza Jagoda. Opowiadania o wiedźmach i klątwach – magia wraca do Warszawy
dodał: Marta Dudzińska
W świecie Magdaleny Kubasiewicz magia nie potrzebuje zamku pośrodku niedostępnego lasu ani peleryny powiewającej na wietrze. Może mieszkać w Warszawie, zaglądać do zwyczajnych mieszkań i pojawiać się w życiu ludzi, którzy poza nadprzyrodzonymi problemami mają również całkiem przyziemne sprawy. „Wilcza Jagoda. Opowiadania o wiedźmach i klątwach” pozwala wrócić do tego świata w formie ośmiu historii, dając czytelnikowi możliwość ponownego spotkania z bohaterami znanymi z cyklu, ale także spojrzenia na magiczną rzeczywistość z nieco innych stron.
Tytułowa bohaterka pozostaje postacią, wokół której skupia się charakter tego uniwersum. Jagoda jest wiedźmą specjalizującą się w zdejmowaniu klątw, a jej zawód daje autorce znakomity pretekst do tworzenia historii, w których magia nigdy nie jest całkowicie niewinna. Każde zaklęcie ma swoje konsekwencje, każda klątwa kryje jakąś historię, a jej rozwiązanie rzadko sprowadza się do prostego gestu i kilku magicznych słów.
Właśnie ta zasada dobrze działa w krótszej formie. Opowiadania nie potrzebują wielkich konstrukcji fabularnych, aby zainteresować. Wystarczy pomysł, tajemnica i bohaterowie, których charakter znamy już na tyle dobrze, by czerpać przyjemność z kolejnego spotkania. Kubasiewicz potrafi przy tym zachować lekkość – mrok nie przytłacza, a humor pojawia się dokładnie tam, gdzie trzeba.
Osiem historii, osiem odcieni tego samego świata
Najciekawsze w tej antologii jest poczucie różnorodności. Klątwy stają się punktem wyjścia do opowieści o rodzinnych sprawach, relacjach, uczuciach, dawnych tajemnicach i konsekwencjach magicznych decyzji. Jedna historia może bawić, kolejna mieć bardziej melancholijny ton, a jeszcze inna mocniej wykorzystać baśniowy czy mroczny klimat. Wydawca podkreśla, że właśnie klątwa jest wspólnym motywem całego zbioru, choć każda z opowieści prowadzi go w inną stronę.
To również książka, która pokazuje, jak wiele można jeszcze wydobyć z dobrze znanego uniwersum. Obok Jagody pojawiają się między innymi jej rodzeństwo, uczennica Sonia, domowik czy postacie związane z innymi historiami autorki. Dzięki temu antologia nie sprawia wrażenia dopisanego na siłę dodatku do zakończonego cyklu. Raczej otwiera kolejne małe drzwi do świata, który ma już własną historię, atmosferę i charakter.
Lekkość, humor i odrobina mroku
Magdalena Kubasiewicz dobrze odnajduje proporcje między fantastyką a codziennością. W jej opowieściach można znaleźć czary, wiedźmy i przekleństwa, ale nie znika przy tym zwyczajny ludzki wymiar bohaterów. To właśnie dzięki niemu magia nie staje się chłodną dekoracją. Ma znaczenie, potrafi namieszać w relacjach, wystawić bohaterów na próbę, czasem rozbawić, a czasem przypomnieć, że nie każdą sprawę można rozwiązać jednym zaklęciem.
Warto też docenić rytm antologii. Krótsze formy pozwalają czytać ją fragmentami, wracać do świata Jagody nawet wtedy, kiedy nie ma czasu na kolejną kilkusetstronicową powieść. Jednocześnie poszczególne historie nie tracą przez to własnego klimatu. To literatura fantasy nastawiona przede wszystkim na przyjemność czytania – z pomysłem, humorem i dobrze prowadzonymi bohaterami.
Dla tych, którym brakowało Wilczej Jagody
„Wilcza Jagoda. Opowiadania o wiedźmach i klątwach” ma w sobie coś z powrotu do dobrze znanego miejsca. Nie trzeba jednak traktować tej książki wyłącznie jako dodatku dla wiernych fanów cyklu. Zbiór może zainteresować również osoby, które dopiero chcą sprawdzić, czy warszawska wersja urban fantasy Magdaleny Kubasiewicz jest światem dla nich. Nowe opowiadania nie wymagają znajomości całej głównej serii, choć czytelnicy, którzy znają wcześniejsze tomy, mogą odnaleźć w nich więcej dodatkowych smaczków.
To przyjemna, pomysłowa antologia, w której magia nie odbiera historii lekkości, a humor nie pozbawia jej mroku. „Wilcza Jagoda” przypomina, że dobrze skonstruowany fantastyczny świat nie kończy się wraz z ostatnim tomem serii – czasem wystarczy kilka nowych historii, aby znów chciało się do niego zajrzeć. A kiedy po zamknięciu książki pojawia się lekki niedosyt, można uznać go za najlepszy dowód na to, że spotkanie z Jagodą Wilczek nie było tylko krótką wizytą w świecie czarów.



